Strona główna serwisu Gazeta Policyjna

Wyzwania psiej służby

Z nadkom. Pawłem Kreczmańskim, kierownikiem Zakładu Kynologii Policyjnej Centrum Szkolenia Policji w Legionowie rozmawia Izabela Pajdała.

W tym roku ZKP obchodzi 70-lecie, ale historia kynologii policyjnej jest jeszcze dłuższa, bo sięgająca Policji Państwowej. Patrząc z tak dalekiej perspektywy i znając już różne przeciwności i sukcesy – w jakiej kondycji jest dzisiaj ta wymagająca służba?

W mojej opinii kynologia policyjna przeżywa właśnie dynamiczny rozwój. Cały czas podejmujemy działania zmierzające w kierunku poprawy efektywności szkolenia. Jesteśmy otwarci na nowe metody pracy, współpracę oraz inicjatywy, które pozwolą rozwijać i usprawniać zakład.

W przyszłym roku przewidziana jest budowa hali treningowej z wydzielonymi sektorami do szkolenia psów. Taka infrastruktura umożliwi nam jeszcze lepsze przygotowanie przewodników i psów służbowych. Zapewni również odpowiedni komfort prowadzonych ćwiczeń w niekorzystnych warunkach atmosferycznych. W ubiegłym roku ruszył pierwszy specjalistyczny projekt TROPIK-9, dofinansowany z funduszy europejskich. Pozwala on nie tylko na doszkalanie instruktorów, przewodników i psów służbowych wszystkich kategorii, ale też na modernizację infrastruktury naszego zakładu.

Śledzimy go w gazecie w miarę na bieżąco. Widać już pierwsze efekty?

Tak, choć tempo jest duże. W ramach projektu TROPIK-9 jeździmy na szkolenia prowadzone przez zewnętrznych instruktorów, mamy też możliwość wyjazdów na praktyki zagraniczne. W tym roku przewidziana jest modernizacja naszej bazy kojcowej oraz gabinetu weterynaryjnego, połączona z zakupem aparatu RTG. Planujemy również nabycie trzech pojazdów do przewozu sześciu psów służbowych i siedmiu osób.

Jakie zmiany przez ostatnie lata nastąpiły w programach szkolenia?

Mówimy o największej zmianie programowej od lat. Aż 14 programów dotychczas realizowanych kursów specjalistycznych zostało uaktualnionych i zmodyfikowanych. Pojawił się też jeden całkowicie nowy. Mowa o programie doskonalenia zawodowego centralnego realizowanego w formie kursu specjalistycznego dla przewodników psów służbowych kategorii do wyszukiwania zapachów broni palnej i amunicji.

W ramach zmian programowych kandydaci na przewodników uczą się udzielania pierwszej pomocy przedweterynaryjnej psom służbowym w sytuacjach zagrożenia ich życia i zdrowia. W najbliższym czasie planujemy zakup nowoczesnego symulatora medycznego dorosłego psa. Słuchacze poznają również zagadnienia związane z taktyką prowadzenia działań na miejscu zdarzenia oraz zasadami współpracy przewodnika psa z technikiem kryminalistyki.

Tego bardzo brakowało.

Tak, w obie strony. Od działań policjantów będących na miejscu zdarzenia kryminalnego i ich wzajemnej współpracy, także z przewodnikiem psa służbowego, zależy bardzo wiele. Komunikacja w tym kierunku jest bardzo potrzebna. Wszystko po to, by sobie nawzajem pomagać, nie niszczyć śladów i nie utrudniać wzajemnie pracy. Metodykę tej współpracy trzeba stale udoskonalać. Zmieniły się także elementy realizowanych ćwiczeń w kursie specjalistycznym dla policjantów wykonujących czynności pozoranta. Dołożono tematy związane z prawidłowym organizowaniem treningów dla psów tropiących osoby. Obejmują one m.in. torowanie ścieżki śladu, wybór właściwego terenu do tego celu, metody skupiania uwagi psów służbowych podczas odnajdywania osoby oraz egzekwowanie właściwego oznaczania.

Ponadto kynologia policyjna rozwija się w kierunku szkolenia metodami pozytywnymi. Psy uczy się metodą smakołykowo-wyróżnieniową, za prawidłowe zachowania i odruchy nagradzane są smakołykami, aportami, zabawą. Bardzo duży nacisk kładziemy na budowanie relacji i więzi między przewodnikiem a psem.

To w sumie bardzo trudna praca – szkolenie równolegle psa i człowieka.

Zdecydowanie tak. Kandydaci na przewodników rozpoczynający u nas kursy są w różnej kondycji psychofizycznej, podobnie psy są w różnym stadium rozwoju osobniczego. Do szkolenia psa dochodzi jednocześnie nauczanie osób dorosłych i dość trudna komunikacja międzygatunkowa. Na początku często jest tak, że kursant idzie w lewo, a pies w prawo i tylko smycz ich łączy. Nawiązanie więzi z psem, wspólne ćwiczenia i odpowiednio dobrany plan treningowy potrafią dość szybko zmienić tę sytuację. Czas spędzony na kursie zazwyczaj pozwala stworzyć piękny duet opiekuna i wiernego towarzysza. Niektóre z psów służbowych po zakończeniu szkolenia ZKP, po uzyskaniu specjalnej zgody, utrzymywane są w miejscu zamieszkania przewodników. Takie psy są więc także domownikami.

Kogo łatwiej wyszkolić? Psa czy kandydata na przewodnika?

Najtrudniejsze jest ich wzajemne dopasowanie. Pies, o ile jest szkolony i nagradzany w odpowiedni sposób i w odpowiednim czasie, bardzo szybko się uczy. Musimy jednak nauczyć kandydata na przewodnika określonych czynności manualnych, a także skutecznego prowadzenia psa i kontrolowania go. Połączenie człowieka i psa jest najtrudniejszą częścią szkolenia. Niejednokrotnie w pierwszej fazie szkolenia obserwujemy stres osób podejmujących się tego zadania. Widzimy wtedy również jak te emocje „schodzą po smyczy” do psa. Musimy nauczyć naszych słuchaczy, żeby nad tym panować. Służbę pełnioną przez przewodnika psa uważam za jedną z najbardziej wymagających, ponieważ poza zadaniami ogólnopolicyjnymi osoby te na co dzień zajmują się opieką nad powierzonymi im zwierzętami służbowymi.

Ile psów rocznie przechodzi przez wasz zakład?

W ubiegłym roku zakwalifikowaliśmy do szkolenia w Policji 176 psów, a kwalifikacji w ramach centralnego doboru psów do użycia w Policji poddaliśmy ponad 650 psów.

To bardzo duża rozpiętość.

Tak, mniej więcej jeden na cztery psy przechodzi pozytywną kwalifikację.

Co jest najczęstszą przyczyną dyskwalifikacji?

Najczęstszą przyczyną są kwestie zdrowotne i użytkowe, czyli próby charakteru. Nie wszystkie oferowane psy spełniają kryteria określone przepisami resortowymi. Podobnie nie każdy pies potrafi przejść organizowane przez nas próby charakteru. Poszukujemy psów w określonej kondycji psychicznej i fizycznej.

A jak często prowadzicie dobór psów?

Praktycznie każdego miesiąca. Proces trwa w sumie cały rok, przed każdym kursem, na około miesiąc przed rozpoczęciem zaczynamy dobór psów do użycia w Policji. Po uzgodnieniach telefonicznych umawiamy się z hodowcami, którzy przyjeżdżają na badanie zdrowotne psów i  próby charakteru. W ramach indywidualnego typowania mogą przyjeżdżać do nas także koordynatorzy ds. psów służbowych z jednostek organizacyjnych i zgłaszać do kwalifikacji poszczególne psy. W takiej sytuacji, jeżeli jednostka sama znajdzie odpowiedniego psa i zostanie on pozytywnie oceniony w ramach obowiązującej procedury, to trafia on stricte do tej jednostki. 

Czy spływają do was informacje jak sprawują się słuchacze, którzy ukończyli kursy?

Praktycznie codziennie media informują o kolejnych sukcesach naszych wychowanków: tropieniach, przeszukaniach, odnalezieniach osób zaginionych czy zatrzymaniach niebezpiecznych przestępców. Posiadamy dane z użycia psów służbowych w kraju. Widzimy, że w stosunku do poprzednich lat, zarówno częstotliwość ich użycia, jak i liczba skutecznych akcji stale rośnie. Na przykład w ubiegłym roku użycie psów do wykrywania zapachów narkotyków skutkowało około dwoma tysiącami pozytywnych przeszukań, a przy wyszukiwaniu zapachów materiałów wybuchowych aż 63. Rokrocznie widzimy, że to rośnie.

Ma to związek ze zwiększoną ilością akcji sabotażowych?

Być może. Nie mamy takich informacji. Na ostatnim seminarium szkoleniowym dla koordynatorów ds. psów służbowych prosiliśmy o przesyłanie tego typu wiadomości, ponieważ jako szkoła chcemy mieć informację o szczegółach i kontekście pozytywnych użyć. Wszystko po to, żebyśmy organizowali ćwiczenia i szkolenia jak najbardziej dostosowane do realiów, które się ciągle zmieniają. Kynologia służbowa nie stoi w miejscu, musimy się rozwijać, podnosić kwalifikacje naszych instruktorów, żeby lepiej szkolić naszych przewodników i psy służbowe. Przełoży się to bezpośrednio na ich efektywność w codziennej służbie, zwłaszcza w sytuacji obecnego zagrożenia zza granicy wschodniej.

Jakie są wyzwania dla Pana zakładu na najbliższe lata?

Realnym wyzwaniem jest przede wszystkim zwiększenie możliwości szkoleniowych oraz zwiększenie stanu pogłowia psów służbowych. Innymi równie ważnymi wyzwaniami jest także sprawna modernizacja naszej infrastruktury szkoleniowej, doskonalenie naszej kadry oraz dalszy rozwój.

Jako kierownik jedynego ośrodka szkolenia psów policyjnych w kraju zachęcam policjantów do zostania kandydatem na przewodnika psa służbowego i odbycia szkolenia w naszym zakładzie, prosząc jednocześnie o rozwagę w podejmowaniu tego typu decyzji.

Dziękuję, gratuluję jubileuszu i życzę dalszych sukcesów.

zdj. Izabela Pajdała