Na kamizelkach członków Right Riders znajduje się logo IPA z mottem Servo per Amikeco (Służba poprzez Przyjaźń), co wyróżnia ich spośród braci motocyklowej spoza międzynarodowego stowarzyszenia. Ma to również podkreślać, że członkowie tych klubów propagują wspólne wyjazdy i spotkania, w szczególności w gronie osób ze środowisk mundurowych.
Przystanek Czechy
Wyprawa do Austrii rozpoczęła się 4 września 2026 r. w Warszawie, a trasa w Polsce wiodła przez Rawę Mazowiecką i Radomsko, gdzie dołączali kolejni uczestnicy wyjazdu. Łącznie do Austrii udało się czterech Right Ridersów na czterech motocyklach („Adam” na Kawasaki GTR1400, „dr Sylwek” na Hondzie NT1100, „Forteca” na BMW K1600GT i „Wycior” na Triumph Tiger 1200).
Zwiedzanie zaplanowane zostało w formie jednodniowych wypadów ze stałego miejsca noclegowego na Kempingu Bella Austria w St. Peter am Kammersberg w Austrii, z dwoma noclegami pośrednimi: na dojeździe i na powrocie do kraju. Nawiązując do polskich tradycji kawaleryjskich można powiedzieć, że pierwszego dnia wyprawy Right Ridersi pojechali komunikiem (sposób szybkiego przemieszczania się wojsk konnych bez taborów i ciężkiego sprzętu) z Warszawy pod Znojmo w Czechach.
Z pierwszego dnia podróży warte odnotowania jest niespodziewane, aczkolwiek bardzo miłe spotkanie z czeskim policjantem na motocyklu. Jak się okazało, płynnie mówi po polsku i hobbystycznie prowadzi muzeum policyjne. Przyczynkiem do spotkania niewątpliwie było logo IPA, widoczne na kamizelkach polskich motocyklistów.
Austria pełna wrażeń
Drugiego dnia podróży, po przekroczeniu granicy z Austrią, motocykliści zjechali z tras szybkiego ruchu i udali się w kierunku Krems nad Dunajem oraz ruin zamku Dürnstein. Następnie ruszyli malowniczą trasą wzdłuż Dunaju do Melku. Inspirującą przygodą okazała się wizyta w zamku Rothschildów, położonym nad rzeką Ybbs w sercu historycznego Waidhofen. Tu uczestnicy wyprawy ubrani w motocyklowe stroje mogli poczuć się niemal jak średniowieczni rycerze w zbrojach. Wszystko za sprawą niezwykle ciasnych korytarzy i kręconych schodów wieży więziennej, w której z wielką dbałością o detale odtworzono cele oraz kwatery wartowników. Dodatkowym atutem tej wizyty była możliwość podziwiania panoramy miasta z tarasu widokowego zwieńczonego szklaną kopułą. Dalej trasa wiodła przez wąwóz Gesäuse w kierunku Admont i Trieben.
Trzeci dzień wyprawy to przejazd kultową drogą Soboth, która jest prawdziwą legendą austriackich motocyklistów. Trasa słynie z perfekcyjnego, szerokiego asfaltu, genialnie wyprofilowanych łuków i malowniczego zalewu Stausee Soboth. Drugim kluczowym punktem była wizyta w Thal – w domu, w którym urodził się Arnold Schwarzenegger. Obecnie mieści się tam oficjalne i jedyne na świecie muzeum poświęcone jego osobie, które jest osobiście wspierane przez samego aktora.
Dzień czwarty to przejazd górską drogą Sölkpass (1788 m n.p.m.), określaną jako jedna z najbardziej surowych i dzikich przełęczy w tamtej części Alp. Droga jest wąska, pełna ciasnych nawrotów i w wielu miejscach bez barier ochronnych. Widoki, które oferuje, w pełni rekompensują podjęte ryzyko i trudy jazdy. Z Sölkpass ekipa Right Ridersów skierowała się do Hallstatt – miasteczka dosłownie przyklejonego do skał nad górskim jeziorem o tej samej nazwie. Z braku przestrzeni chodzi się ponad dachami lub wręcz po nich, a trasy spacerowe prowadzą czasem przez sienie i przedpokoje prywatnych mieszkań.
Dzień piąty wyprawy to moment rozpoczęcia kultowego motocyklowego wydarzenia – 28. edycji Harley-Davidson European Bike Week. Ten największy zlot w Europie, a zarazem jedyna w swoim rodzaju impreza legendarnej marki Harley-Davidson na starym kontynencie, co roku przyciąga średnio ok. 100 tys. uczestników. Wydarzenie, choć odbywa się pod szyldem Harley-Davidsona, jest otwarte dla wszystkich fanów motocykli. Tylko tutaj można spotkać jadących tuż obok siebie w jednej rzece motocyklistów: przedstawicieli Right Riders z logo IPA i członków Hells Angels.
Kolejna niezapomniana przygoda to wizyta na Nockalmstraße: 52 zakręty na 34 kilometrowej górskiej trasie, która wije się wprost przez serce Rezerwatu Biosfery Nockberge w Karyntii. Droga ta uważana jest za jedną z najbardziej zróżnicowanych i najpiękniejszych alpejskich dróg. Odwiedza ją około 230 tys. turystów w sezonie, co czyni ją jednym z trzech najpopularniejszych celów wycieczek w Karyntii i jedną z 15 najczęściej odwiedzanych atrakcji w całej Austrii.
Powrót i podsumowania
Ostatni dzień pobytu w Austrii, z powodu ulewnego deszczu, był dniem wypoczynku na kempingu przed powrotem do Polski. W trakcie tej wyprawy jej uczestnicy przejechali około trzech tysięcy kilometrów, doskonaląc swoje umiejętności jazdy motocyklem i ciesząc się przepięknymi widokami oraz górskimi trasami. Ci, którzy uczestniczyli zarówno w wyprawie na Nordkapp, jak i w austriackiej przygodzie, jednogłośnie stwierdzili, że Nordkapp, wyprawa opisana w „Gazecie Policyjnej” 2025, nr 10(58), to pewna ikona motocyklowa, którą warto „zaliczyć”, ale w porównaniu do Austrii… No właśnie, to „ale”. Trasy w Austrii, nieco chyba niedoceniane wśród polskich motocyklistów, oferują nie mniej przyjemności z jazdy motocyklowej niż wyprawa na Nordkapp. A może więcej? Sprawdźcie sami.
Sylwester Smoleński
zdj. Right Riders