5 września w Marinie Diana w Białobrzegach stawiło się 10 załóg policyjnych wodniaków z całego kraju, reprezentacja warszawskiej Straży Miejskiej oraz Ratownictwa Wodnego z Wrocławia. Zawody odbywały się w ramach obchodzonego w tym roku stulecia sportu w polskiej Policji. Zawodnicy ścigali się na jachtach Sigma 600; jest to mała i bardzo sprawna łódka, przeznaczona do szkolenia i szybkiego pływania. Po odprawie z sędziami i losowaniu, pierwsze żaglówki wypłynęły z przystani. Warunki były dość wietrzne, ale prawdziwe oblicze wietrzysko pokazało dopiero na trasie zawodów. Początkowo wiatr tylko „na wantach grał”, ale z upływem dystansu było coraz gorzej. Na horyzoncie słychać już było „10 w skali Beauforta” Krzysztofa Klenczona, na szczęście zatrzymało się na siódemce. Całe Zegrze było spienione, a fale wielkością przypominały te na morzu. Takie warunki dały się mocno we znaki policyjnym żeglarzom i utrudniły przeprowadzenie zawodów. Mimo szczerych chęci przerwano rywalizację, a zwycięzca nie został wyłoniony. Piękne puchary poczekają do przyszłego roku.
Wszyscy uczestnicy pływali w kamizelkach asekuracyjnych, a nad bezpieczeństwem czuwało dziewięć jednostek pływających: Legionowskie WOPR, trzy motorówki policyjne i trzy łodzie ratunkowe Sztorm Grupy.
Tylko przy takim zabezpieczeniu mogliśmy podjąć próbę rozegrania zawodów, niestety natura wygrała. Kilka załóg zakończyło rywalizację w jeziorze, ale - choć mokrzy - to cali zostali przetransportowani na ląd. Nasze służby jeszcze raz pokazały, że potrafimy działać i współpracować w każdych warunkach – powiedział na zakończenie mł. insp. Marek Gago, komendant Komisariatu Rzecznego Policji w Warszawie.
tekst i zdjęcia
Jacek Herok