Strona główna serwisu Gazeta Policyjna

Eksponat z policyjnego warsztatu

Gdy myślimy o sprzęcie technicznym wykorzystywanym w Policji, pierwsze, co przychodzi do głowy, to radiowozy, sprzęt łączności albo broń. Jednak aby wszystko sprawnie funkcjonowało, niezbędne jest odpowiednio wyposażone zaplecze techniczne. Zazwyczaj będą to podnośniki, elektronarzędzia czy zaawansowany sprzęt diagnostyczny. Ale kto skojarzy Policję z piłą taśmową? A właśnie taka zabytkowa piła trafiła do Narodowego Muzeum Techniki prosto z Centralnej Składnicy Uzbrojenia WZ KSP.

Historia piły taśmowej Teichert Sohn z 1905 r. mogła się zakończyć szybko i po cichu, bo piła została wyłączona z użytkowania i przeznaczona do likwidacji. Jednakże w komisji przeprowadzającej kwalifikację narzędzi warsztatowych do likwidacji znalazł się Daniel Dembiński z Wydziału Inwestycji i Remontów KSP.

– Moją uwagę zwróciła tabliczka producenta umieszczona na korpusie zdekompletowanego urządzenia. Zrozumiałem, że nie jest to jedynie kolejna pozycja z listy narzędzi do likwidacji, ale może mieć znaczenie historyczne – mówi Daniel Dembiński. Dzięki zaangażowaniu pracowników warsztatów Centralnej Składnicy Uzbrojenia Wydziału Zaopatrzenia KSP udało się odnaleźć części i skompletować całe urządzenie. Kompletna piła taśmowa o wysokości 243 cm i długości 196 cm wyglądała imponująco, jednak nie udało się znaleźć tabliczki znamionowej z datą produkcji. I tutaj znowu górę wzięły ciekawość i zaangażowanie Daniela Dembińskiego, bo dzięki jego dociekliwości udało się ustalić, że wyprodukowana w Legnicy piła powstała w 1905 r.

– Pracuję w Centralnej Składnicy Uzbrojenia ponad 30 lat i pamiętam, że ta piła już wtedy tutaj była i wykorzystywano ją do obróbki elementów drewnianych broni czy też drewnianych skrzyń. Teraz używamy nowoczesnych urządzeń, ale jeszcze kilka lat temu piła dość precyzyjnie wycinała np. kolby karabinków do dalszej obróbki – wspomina Zbigniew Witak, kierownik warsztatów CSU WZ KSP.

Masywny żeliwny korpus, dwa wielkie koła prowadzące brzeszczot, szeroki blat roboczy i skórzany pas transmisyjny do napędzającego piłę silnika przez ponad 100 lat opierały się czasowi, dlatego nie można było pozwolić, aby piła taśmowa trafiła na złom. Daniel Dembiński zwrócił się do dyrekcji Narodowego Muzeum Techniki w Warszawie i zainteresował znaleziskiem. Gdy zapadła decyzja, że zabytkowe urządzenie znajdzie swoje miejsce w muzealnych zasobach, sporządzenie odpowiedniej dokumentacji, włącznie z umową darowizny, wymagało jedynie czasu. Po dopełnieniu formalności cenne historycznie urządzenie zostało przetransportowane do Oddziału Terenowego Narodowego Muzeum Techniki w Chlewiskach. Możemy ją podziwiać na ekspozycji prezentującej inne maszyny do obróbki metalu i drewna.

Krzysztof Chrzanowski

zdj. Daniel Dembiński

Z wrocławskich dróg do muzeum

Oznakowany UAZ 469B przez wiele lat patrolujący ulice dolnośląskiej stolicy zawiesił na pewien czas służbę, aby dumnie promować polską Policję w Muzeum Motoryzacji WENA w Oławie, gdzie można go podziwiać wśród najbardziej sentymentalnych eksponatów. Radiowóz wiernie służy w szeregach dolnośląskiej Policji od 36 lat.

Każdy, kto choć raz widział charakterystycznego, kanciastego UAZ-a w niebiesko-białych barwach, z pewnością poczuje nostalgię. Ten legendarny pojazd, wyprodukowany w 1989 r., od 36 lat jest częścią dolnośląskiej floty radiowozów. Uczestniczył w niezliczonych zabezpieczeniach, patrolach i interwencjach, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców regionu. Obecnie „służy” w Oddziale Prewencji Policji we Wrocławiu, w pełni gotowy ruszyć do akcji, gdy tylko zajdzie taka potrzeba. 
Jednak na pewien czas jego silnik ucichnie i każdy odwiedzający oławskie Muzeum Motoryzacji WENA będzie mógł go podziwiać wśród unikatowych pojazdów zabytkowych.

UAZ 469 to legenda motoryzacji – model, który zyskał opinię niezawodnego i nie do zdarcia. Dzięki napędowi na cztery koła, solidnej konstrukcji i prostocie mechanicznej, był towarzyszem funkcjonariuszy w trudnym, często górzystym terenie Dolnego Śląska. To właśnie takim radiowozem patrolowano tereny niedostępne dla zwykłych osobówek. Tak więc na jakiś czas Muzeum Motoryzacji WENA w Oławie, znane z bogatej kolekcji klasycznych samochodów i motocykli, zyskało kolejny wyjątkowy eksponat. Obok takich pereł, jak przedwojenne limuzyny czy kultowe auta PRL-u, policyjny UAZ stanie się symbolicznym świadkiem historii – przypomnieniem zmieniających się dróg i służby w niebieskim mundurze.

– To pojazd z duszą. Dla wielu funkcjonariuszy to nie tylko środek transportu, ale część ich wspomnień, służby i codziennych wyzwań. Jesteśmy dumni, że UAZ znalazł obecnie swoje miejsce w muzeum, gdzie będzie mógł cieszyć oko kolejnych pokoleń pasjonatów motoryzacji – powiedział insp. Tomasz Jędrzejowski, zastępca komendanta wojewódzkiego Policji we Wrocławiu, który osobiście kierował UAZ-em na trasie z Wrocławia do Oławy w dniu przekazania radiowozu. Podczas nostalgicznej podróży UAZ-owi towarzyszył również naczelnik Wydziału Transportu KWP we Wrocławiu mł. insp. Włodzimierz Szydłowski – dzięki jego zaangażowaniu 36-letni UAZ jest w niemal idealnym stanie technicznym.

Teraz każdy miłośnik historii i techniki policyjnej będzie mógł z bliska zobaczyć, jak wygląda legendarny radiowóz, który od dekad służy policjantom na Dolnym Śląsku. 

kom. Przemysław Ratajczyk

Sekcja Prasowa KWP we Wrocławiu

zdj. Sekcja Prasowa KWP we Wrocławiu