Strona główna serwisu Gazeta Policyjna

Uratowali życie

Nierzadko z narażeniem własnego zdrowia i życia, czasem po służbie, ale zawsze pod presją czasu – funkcjonariusze Policji co dzień pomagają i chronią również tę najważniejszą z wartości, jaką jest ludzkie życie. Oto tylko część takich właśnie interwencji, które polscy policjanci skutecznie przeprowadzili od połowy grudnia do połowy stycznia tego roku.

Młodemu desperatowi

11 grudnia – Nysa. Wieczorem do dyżurnego KPP w Nysie wpłynęło zgłoszenie o awanturującym się 26-latku. Pod adres wskazany w zgłoszeniu udali się sierż. Wojciech Kuśmierek i post. Sandra Tetera z nyskiej drogówki. Gdy dotarli na miejsce, awanturnika już nie było w domu, jednak pozostali mieszkańcy poinformowali policjantów, że wyszedł prawdopodobnie z zamiarem targnięcia się na własne życie. Funkcjonariusze przeszukali pobliskie budynki i w jednym z pomieszczeń gospodarskich znaleźli młodego mężczyznę wiszącego na sznurze. Natychmiast go odcięli, podjęli akcję reanimacyjną i wezwali pogotowie. Dzięki szybkiej reakcji udało się przywrócić funkcje życiowe mężczyzny i przekazać go zespołowi pogotowia ratunkowego. (KWP w Opolu)

Zziębniętemu mężczyźnie

12 grudnia – Wschowa. Dyżurny z KPP we Wschowie odebrał zgłoszenie od mieszkańca gminy Sława, zaniepokojonego losem swojego sąsiada. Z informacji wynikało, że ów sąsiad nie dawał znaku życia, a próby kontaktu z nim się nie powiodły. Dyżurny wysłał pod wskazany adres dzielnicowych – sierż. szt. Radosława Kamińskiego i st. sierż. Bartosza Głucha. Gdy zobaczyli przez okno leżącego bez ruchu mężczyznę, który nie reagował na wołanie, postanowili wejść do środka. Pomieszczenie było wychłodzone, z mężczyzną nie było kontaktu, nie potrafił wstać z łóżka i trząsł się z zimna. Dzielnicowi udzielili mu pomocy, zapobiegając dalszemu wychłodzeniu. Wezwany zespół ratownictwa medycznego zabrał zziębniętego mężczyznę do szpitala. (KWP w Gorzowie Wlkp.)

71-letniemu mężczyźnie

13 grudnia – Ruda Śląska. Trzej policjanci z Komisariatu Policji I w Rudzie Śląskiej patrolowali jedną z głównych ulic miasta, gdy zauważyli kłęby czarnego dymu wydobywające się z jednej z klatek kamienicy. Policjanci, mł. asp. Mariusz Domagalski, sierż. szt. Michał Stępień i post. Tomasz Mąkosa, szybko ocenili sytuację. Powiadomili dyżurnego, po czym weszli do budynku. Na parterze zastali mieszkanie w płomieniach, a w nim nieprzytomnego mężczyznę leżącego na wersalce. Wynieśli go na zewnątrz i udzielili pomocy przedmedycznej. Następnie pomagali strażakom w ewakuacji pozostałych mieszkańców. Wyprowadzono z budynku 21 osób, a uratowanego 71-latka przewieziono do szpitala. (KWP w Katowicach)

Mężczyźnie z pożaru

28 grudnia – Białystok. W nocy do dyżurnego KMP w Białymstoku wpłynęło zgłoszenie o pożarze jednego z mieszkań przy ulicy Wyszyńskiego. Z informacji wynikało, że wewnątrz może przebywać starszy mężczyzna. Na miejsce pojechali policjanci z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego KMP w Białymstoku – st. asp. Bartosz Majewski i mł. asp. Jerzy Bryczkowski. Funkcjonariusze byli pierwsi na miejscu zdarzenia, więc bez zwłoki weszli do płonącego i zadymionego mieszkania. Mł. asp. Jerzy Bryczkowski musiał się czołgać, przeszukując pomieszczenia. Dotarł do nieprzytomnego 69-latka i wyniósł go z mieszkania. Policjanci przenieśli mężczyznę w bezpieczne miejsce, udzielili mu pierwszej pomocy, po czym przekazali zespołowi karetki pogotowia. (KWP w Białymstoku)

Mężczyźnie na środku ulicy

30 grudnia – Puck. Mł. asp. Szymon Wojciechowski odpoczywał po nocnej służbie. W pewnym momencie domownicy zaalarmowali go, że na środku ulicy leży człowiek potrzebujący pomocy. Asystent Zespołu Wykroczeń KPP w Pucku natychmiast rozpoznał u leżącego mężczyzny atak padaczki. Zatrzymał ruch na drodze, a następnie ułożył chorego w pozycji bocznej ustalonej, pozwalającej na bezpieczne udrożnienie górnych dróg oddechowych z wydzieliny i krwi. Gdy poszkodowany odzyskał oddech, mundurowy zabezpieczył go, żeby nie doznał większych urazów, a następnie powiadomił o zdarzeniu dyżurnego puckiej komendy Policji. 38-letni mężczyzna trafił do szpitala. (KWP w Gdańsku)

67-latkowi

30 grudnia – Goleniów. Gęsty dym wydobywa się z jednego z mieszkań w bloku w Komarowie. Wewnątrz może być właściciel mieszkania – takie zgłoszenie otrzymał dyżurny z KPP w Goleniowie. Pod wskazany adres pojechali sierż. Artur Michalski i st. post. Eryk Cielek. Nie czekając na przyjazd straży pożarnej, wyważyli drzwi i weszli do mieszkania, gdzie zastali leżącego na ziemi nieprzytomnego 67-latka. Policjanci ocucili mężczyznę, a następnie wyprowadzili z mieszkania przed blok, gdzie opatrzyli mu poparzone dłonie. Na miejsce przybyli strażacy, którzy ugasili ogień. (KWP w Szczecinie)

Kobiecie z wypadku

12 stycznia – Bytów. Bytowski dzielnicowy jechał na służbę. W pewnym momencie samochód jadący przed nim wpadł w poślizg, wypadł z drogi i dachował w przydrożnym rowie. St. asp. Wiesław Zalewski z KPP w Bytowie zatrzymał się i pospieszył na pomoc kierowcy. Zza kierownicy przewróconego pojazdu usiłowała się wydostać kobieta, którą krępowały pasy bezpieczeństwa. Policjant je przeciął i wyciągnął 49-letnią kobietę z auta, po czym przeniósł ją w bezpieczne miejsce. W rejon wypadku przybyły zaalarmowane służby ratownicze. (KWP w Gdańsku)

56-latkowi

13 stycznia – Kłodzko. Funkcjonariusze z KPP w Kłodzku zostali powiadomieni, że na trzecim piętrze budynku stoi mężczyzna, który najprawdopodobniej chce popełnić samobójstwo. Na interwencję udali się dzielnicowi z kłodzkiej komendy – st. asp. Rafał Pietrołaj i asp. Grzegorz Piech. Na miejscu zobaczyli zdesperowanego mężczyznę stojącego na zewnętrznym parapecie okna na trzecim piętrze budynku wielorodzinnego. Desperat groził, że skoczy, więc policjanci rozpoczęli negocjacje. Gdy jeden z policjantów rozmawiał z 56-latkiem, będąc na zewnątrz, drugi pobiegł do mieszkania mężczyzny. Dzielnicowi tak pokierowali rozmową, że udało im się skłonić niedoszłego samobójcę do rezygnacji z targnięcia się na swoje życie. Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, a mężczyzna trafił pod opiekę medyków. (KWP we Wrocławiu)

Babci i wnuczce

14 stycznia – Pasym. Rankiem, tuż po rozpoczęciu służby, policjanci Referatu Ruchu Drogowego KPP w Szczytnie przejeżdżali przez Pasym, gdy zauważyli płonące poddasze w jednym z domów jednorodzinnych. Asp. Jarosław Niegowski i st. sierż. Krzysztof Grzywacz pobiegli do budynku i starali się zaalarmować śpiących jeszcze mieszkańców. Po dłuższym czasie do funkcjonariuszy wyszła 64-letnia kobieta. Gdy usłyszała o pożarze, poinformowała o 13-letniej wnuczce śpiącej wewnątrz mieszkania. Funkcjonariusze wbiegli do środka i ewakuowali dziewczynkę. Z pożarem walczyło siedem zastępów straży pożarnej, natomiast policjanci szczycieńskiej drogówki, po zadbaniu o uratowane osoby, zajęli się kierowaniem ruchem drogowym, zapewniając bezpieczeństwo akcji gaśniczej. (KWP w Szczytnie)

oprac. KRZYSZTOF CHRZANOWSKI