Strona główna serwisu Gazeta Policyjna

Siłę BOA od 50 lat tworzą ludzie

Z nadinsp. Łukaszem Pikułą, dowódcą Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” rozmawia insp. Anna Kędzierzawska, zastępca dyrektora Biura Komunikacji Społecznej KGP

Panie Generale, tegoroczne Święto Policji miało dla Pana wyjątkowy wymiar. Otrzymał Pan nominację na stopień nadinspektora Policji, a zaledwie kilka dni wcześniej Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji „BOA” świętował jubileusz 50-lecia. To szczególny moment w zawodowym życiu?

Bez wątpienia. Otrzymanie stopnia nadinspektora Policji jest ogromnym zaszczytem, ale również wyrazem zaufania ze strony przełożonych i państwa. Traktuję tę nominację przede wszystkim jako docenienie pracy całej służby kontrterrorystycznej. To wyraz uznania dla wszystkich funkcjonariuszy, którzy każdego dnia z pełnym profesjonalizmem i poświęceniem realizują najtrudniejsze zadania na rzecz bezpieczeństwa państwa, zarówno w Centralnym Pododdziale Kontrterrorystycznym Policji „BOA”, jak i we wszystkich Samodzielnych Pododdziałach Kontrterrorystycznych Policji w całym kraju.

Jubileusz 50-lecia BOA to święto tych, którzy pełnią służbę dzisiaj, ale także tych, którzy przez pięć dekad budowali naszą formację. To moment refleksji nad drogą, którą przeszliśmy, od pierwszej jednostki antyterrorystycznej powołanej w 1976 r. do nowoczesnej formacji kontrterrorystycznej działającej zgodnie z najwyższymi światowymi standardami. Podczas gali patrzyłem na ludzi, którzy przez pół wieku tworzyli historię policyjnego kontrterroryzmu, byłych dowódców, emerytowanych funkcjonariuszy, obecnych kontrterrorystów i pracowników jednostki. To było spotkanie kilku pokoleń ludzi, których połączyła służba. Dlatego tę nominację odbieram również jako wyraz uznania dla wszystkich policjantów BOA. Żaden dowódca nie buduje siły jednostki sam. Tworzą ją ludzie.

Podczas gali wielokrotnie dziękowano byłym dowódcom i funkcjonariuszom. Czy współczesne BOA nadal czerpie z doświadczeń swoich poprzedników?

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Nie buduje się takiej jednostki od nowa co kilka lat. Buduje się ją na doświadczeniu kolejnych pokoleń. Dlatego tak ważne było dla nas, aby podczas jubileuszu spotkali się ci, którzy tworzyli historię jednostki, z tymi, którzy będą pisać jej kolejne rozdziały. Rozmowy z byłymi funkcjonariuszami, wspomnienia dawnych działań, analiza sytuacji, z którymi musieli się mierzyć. To wszystko stanowi bezcenne źródło wiedzy.

Historia BOA zaczęła się pół wieku temu. Jak zmieniła się jednostka od tamtych czasów?

Zmieniło się właściwie wszystko: sprzęt, wyposażenie, technologia, metody szkolenia, zakres współpracy międzynarodowej czy charakter zagrożeń. Powstanie pierwszej jednostki antyterrorystycznej w 1976 r. było odpowiedzią na zmieniającą się sytuację bezpieczeństwa w Europie. Świat obserwował wówczas narastające zagrożenie terroryzmem, a wydarzenia, które miały miejsce m.in. podczas igrzysk olimpijskich w Monachium, pokazały, że państwa muszą dysponować wyspecjalizowanymi formacjami przygotowanymi do reagowania na najbardziej niebezpieczne sytuacje.

W Polsce również dostrzeżono tę potrzebę. Pierwsi funkcjonariusze jednostki tworzyli standardy od podstaw. Uczyli się, obserwowali najlepszych, wyciągali wnioski z wydarzeń na świecie oraz obserwując rozwiązania stosowane przez zagraniczne formacje. Dzięki ich determinacji powstały fundamenty, na których kolejne pokolenia mogły budować nowoczesną służbę kontrterrorystyczną.

Ostatnie lata to dynamiczny rozwój formacji. Zmniejszyliśmy liczbę wakatów i nadal trwa proces doboru. Zwiększyliśmy też potencjał szkoleniowy oraz doposażyliśmy jednostki w nowoczesny sprzęt. Bardzo ważnym krokiem było wprowadzenie jednolitego systemu szkolenia. Dziś każdy funkcjonariusz rozpoczynający służbę kontrterrostystyczną przechodzi ten sam centralnie realizowany kurs bazowy. Oznacza to jednolite standardy i jednakowy, niezależnie od miejsca pełnienia służby, poziom przygotowania do mierzenia się z różnymi zagrożeniami, które jeszcze kilka lat wcześniej wydawały się mało prawdopodobne.

Wychodząc naprzeciw definiowanym zagrożeniom równocześnie rozwijamy zdolności specjalistyczne, m.in. strzelectwo wyborowe, negocjacje, CBRN, modernizujemy taktykę i integrujemy ją z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi. Jesteśmy pełnoprawnym partnerem najlepszych jednostek kontrterrorystycznych Europy. Współpracujemy z formacjami europejskimi i pozaeuropejskimi, w tym w ramach sieci ATLAS, uczestniczymy we wspólnych szkoleniach, wymieniamy doświadczenia, rozwijamy procedury i technologie.

Dzisiaj zagrożenia również się zmieniają. Wojna za naszą wschodnią granicą, napięcia międzynarodowe, terroryzm, zagrożenia hybrydowe - jak wpływają na funkcjonowanie BOA?

Wojna w Ukrainie pokazała, że zagrożenia mogą rozwijać się niezwykle dynamicznie i bardzo blisko naszych granic. Obserwujemy wzrost aktywności o charakterze hybrydowym, próby destabilizacji państw, zagrożenia dla infrastruktury krytycznej, cyberprzestrzeni czy bezpieczeństwa wydarzeń masowych. To powoduje, że nie możemy koncentrować się wyłącznie na reagowaniu. Musimy przewidywać. Nie możemy już patrzeć na zagrożenia wyłącznie przez pryzmat klasycznych zamachów terrorystycznych.

Świat zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Dzisiaj kontrterrorysta jest specjalistą wielu dziedzin, musi doskonale znać taktykę, ale jednocześnie rozumieć możliwości nowych technologii, wykorzystywać bezzałogowe systemy, znać medycynę taktyczną, nieustannie się uczyć.

To oznacza konieczność ciągłego doskonalenia procedur, inwestowania w nowoczesne wyposażenie, rozwijania umiejętności funkcjonariuszy oraz bardzo ścisłej współpracy z krajowymi i zagranicznymi partnerami. Bezpieczeństwo jest dziś systemem naczyń połączonych. Żadna służba nie działa w izolacji.

Naszym zadaniem jest być gotowym na scenariusze, które miejmy nadzieję, nigdy się nie wydarzą. Bywa, że społeczeństwo widzi tylko efekt końcowy naszych działań, natomiast warto pamiętać, że poprzedzają je setki godzin szkoleń, analiz i ćwiczeń, które sprawiają, że w sytuacji kryzysowej możemy działać szybko i skutecznie.

Często BOA kojarzy się z realizacjami wysokiego ryzyka. Tymczasem zakres zadań jednostki jest znacznie szerszy.

Zdecydowanie tak. Zatrzymania szczególnie niebezpiecznych przestępców są tylko częścią naszej działalności. Zapewniamy wsparcie podczas działań wysokiego ryzyka, także z wykorzystaniem np. pojazdów opancerzonych czy policyjnych śmigłowców typu S-70i Black Hawk, realizujemy zadania związane z przeciwdziałaniem terroryzmowi, prowadzimy działania minersko-pirotechniczne, również w środowisku CBRN, uczestniczymy w ochronie najważniejszych osób i wydarzeń państwowych, odpowiadamy za rozwój systemu kontrterrorystycznego Policji oraz szkolenie policyjnych kontrterrorystów z całego kraju.

Bardzo istotnym elementem jest również budowanie jednolitych standardów działania wszystkich Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji. W sytuacji wymagającej współdziałania musimy funkcjonować jak jeden organizm.

Kto może dziś zostać policyjnym kontrterrorystą?

Przede wszystkim osoba, która ma odpowiedni charakter. Sprawność fizyczna jest niezwykle ważna, podobnie jak wysoki poziom wyszkolenia, ale fundamentem pozostają: odporność psychiczna, umiejętność pracy zespołowej, odpowiedzialność i zaufanie.

Służba kontrterrorystyczna nie jest miejscem dla indywidualistów, którzy chcą być bohaterami. Tutaj sukces zawsze jest efektem pracy całego zespołu. Każdy odpowiada za bezpieczeństwo kolegów, a oni odpowiadają za niego. To służba wymagająca ogromnej samodyscypliny, gotowości do ciągłego doskonalenia oraz akceptacji faktu, że szkolenie właściwie nigdy się nie kończy.

Obecnie do służby kontrterrorystycznej można wstąpić także „z cywila”. To chętnie wybierana ścieżka?

Cieszy nas, że kandydaci świadomie wybierają tę służbę i od początku wyznaczają sobie ambitne cele. Trafiają do nas osoby aktywnie uprawiające sport, byli żołnierze, ratownicy, instruktorzy różnych dyscyplin, ale także młodzi ludzie bez wcześniejszego doświadczenia mundurowego, którzy chcą związać swoje życie ze służbą.

Nie szukamy osób zafascynowanych wyłącznie dynamiką działań. Szukamy ludzi odpowiedzialnych, konsekwentnych

i gotowych do wieloletniej ciężkiej pracy. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że nie ma tu drogi na skróty. Najpierw trzeba nauczyć się odpowiedzialności za drugiego człowieka. Poznać specyfikę służby. To proces wymagający cierpliwości, determinacji i ogromnej pracy.

Jak wygląda dobór?

To jeden z najbardziej wymagających procesów w Policji. Obejmuje testy sprawności fizycznej, predyspozycji psychologicznych, odporności na stres oraz umiejętności funkcjonowania w zespole. Kandydaci muszą udowodnić, że potrafią podejmować właściwe decyzje pod presją czasu.

Jednocześnie warto podkreślić, że dobór nie kończy się w dniu przyjęcia. W naszej służbie każdego dnia potwierdza się swoje kompetencje.

Czy zdarza się, że kandydat imponuje wynikami sprawnościowymi, ale nie przechodzi doboru?

Dobór do BOA nigdy nie sprowadza się wyłącznie do sprawdzenia siły czy wytrzymałości. Można być świetnym sportowcem, a jednocześnie nie posiadać cech, które są niezbędne w naszej służbie. Kontrterrorysta musi umieć działać pod ogromną presją, podejmować właściwe decyzje w ułamku sekundy i jednocześnie myśleć o bezpieczeństwie kolegów oraz osób postronnych. Szukamy ludzi odpowiedzialnych.

Co powiedziałby Pan młodemu człowiekowi, który marzy o służbie w BOA?

Żeby nie koncentrował się wyłącznie na sile fizycznej. Niech rozwija charakter. Niech uczy się odpowiedzialności. Niech pracuje nad odpornością psychiczną. Niech potrafi przyjmować porażki i wyciągać z nich wnioski. Najlepsi nie kierują się emocjami. Nie potrzebują udowadniać swojej wartości. To właśnie ta dojrzałość decyduje później o skuteczności.

Nowoczesna służba kontrterrorystyczna to już nie tylko broń i taktyka.

To prawda. Coraz większe znaczenie mają nowe technologie, systemy bezzałogowe, środki obserwacji, analiza informacji, medycyna pola walki, cyberbezpieczeństwo czy wykorzystanie nowoczesnych systemów łączności. Rozwijamy wszystkie te obszary, bo współczesne zagrożenia są wielowymiarowe.

Jednocześnie żadna technologia nie zastąpi człowieka. Najnowocześniejszy sprzęt będzie skuteczny tylko wtedy, gdy korzysta z niego doskonale wyszkolony kontrterrorysta.

Co powinien wiedzieć młody policjant, zakładający po raz pierwszy emblemat BOA, zanim przekroczy próg jednostki?

Powinien wiedzieć, że nie trafia do miejsca dla ludzi szukających jedynie adrenaliny. Trafia do zespołu, który od pięćdziesięciu lat bierze odpowiedzialność za życie innych. Tutaj nie liczy się, kto jest najszybszy ani najsilniejszy. Liczy się to, czy koledzy zaufają ci bez wahania wtedy, gdy od szybkiej decyzji zależy ludzkie życie. Mundur można założyć jednego dnia. Na zaufanie pracuje się latami.

Jakiego BOA chciałby Pan za kolejne 10 czy 20 lat?

Chciałbym, aby BOA nadal wyznaczało standardy służby kontrterrorystycznej, rozwijało współpracę międzynarodową, inwestowało w ludzi i pozostawało miejscem, do którego trafiają najlepsi. Technologie będą się zmieniały. Zagrożenia również. Ale są wartości, które pozostają niezmienne. To profesjonalizm, odpowiedzialność i gotowość do działania zawsze wtedy, gdy inni potrzebują pomocy.

Czego życzyłby Pan funkcjonariuszom BOA?

Pamiętając o kolegach, którzy zginęli na służbie, przede wszystkim bezpiecznych powrotów do domu. To życzenie, które w naszej formacji ma wyjątkowe znaczenie. Życzę również satysfakcji z wykonywanej służby, nieustannego rozwoju i dumy z noszonego munduru.

Jestem przekonany, że następne pokolenia będą rozwijały ten dorobek z takim samym profesjonalizmem, odwagą i odpowiedzialnością, z jakimi czynili to ich poprzednicy przez ostatnie pół wieku. Historia BOA nie kończy się na pięćdziesięciu latach. Ona właśnie pisze swój następny rozdział.

Na zakończenie chciałabym zadać pytanie, które nie dotyczy ani sprzętu, ani taktyki. Gdyby za kolejne pięćdziesiąt lat młody kontrterrorysta BOA otworzył kapsułę czasu z wiadomością od dzisiejszego dowódcy, co chciałby Pan mu przekazać?

Napisałbym: „Założyłeś ten mundur, ponieważ państwo powierzyło Ci odpowiedzialność za bezpieczeństwo drugiego człowieka. Szanuj tych, którzy byli przed Tobą. Ucz się od tych, którzy stoją obok Ciebie. Pamiętaj: siłą BOA zawsze byli, są i będą ludzie tworzący zespół”.

Dziękuję za rozmowę.