Jeden z wielu
Aby sprawnie dbać o bezpieczeństwo ruchu drogowego policjanci muszą poruszać się radiowozami dorównującymi parametrami innym samochodom, a często je przewyższać. „Gazeta Policyjna” postanowiła sprawdzić, jak to jest pełnić służbę w samochodzie uznawanym za jedną z ikon motoryzacji oraz do czego policjanci radomskiej komendy wykorzystują nietypowy radiowóz. Podczas jednego z patroli po radomskich ulicach spotkaliśmy asp. szt. Grzegorza Owczarka i post. Justynę Rutkowską z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Radomiu, pełniących służbę w Fordzie Mustangu GT.
– Od kilku dni wiedzieliśmy, że mamy służbę w tym samochodzie, bo jest on zaplanowany w grafiku służb razem z innymi naszymi radiowozami – mówi asp. szt. Grzegorz Owczarek. – Mimo że nie wygląda jak typowy radiowóz, to my traktujemy go na równi z innymi, z tą różnicą, że jest mocniejszy i zwraca na siebie uwagę.
Radomski mustang z ośmiocylindrowym silnikiem i mocą ponad 450 KM jest bezsprzecznie jednym z najsilniejszych radiowozów w Policji, ale nie jest traktowany jak wóz pościgowy, lecz wykorzystywany do każdego z zadań stojących przed policjantami Ruchu Drogowego. Przed wyjechaniem w rejon służbowy, podczas odprawy, policjanci otrzymali zadania na dzisiaj. Następnie sprawdzili stan techniczny radiowozu i wyjechali na ulice Radomia jednym z najbardziej rozpoznawalnych samochodów na świecie.
– Najczęstszymi zadaniami są statyczne kontrole prędkości i sprawdzenia stanu trzeźwości kierujących, ale w ramach służby realizujemy też interwencje związane z obsługą kolizji lub wypadków drogowych. Radiowóz jest wyposażony w urządzenia niezbędne do każdego ze zdarzeń – tłumaczy post. Justyna Rutkowska.
Codzienna służba
Pierwszym zadaniem dzisiejszej służby było sprawdzenie stanu trzeźwości kierowców przewożących ludzi „na aplikację” przy dworcu kolejowym w Radomiu. To ważne zadanie poprawiające bezpieczeństwo pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego. Pojawienie się policjantów w tym ruchliwym miejscu nie było zaskoczeniem, ale mustang zwrócił uwagę i uchwycono go na kilku zdjęciach dyskretnie zrobionych telefonami komórkowymi. Czasami przy dworcu kolejowym spotykają się miłośnicy tuningu samochodowego.
– Sprawdzamy też pojazdy odnośnie modyfikacji technicznych z pomiarem natężenia dźwięku włącznie. Mamy w radiowozie odpowiednie urządzenie – dodaje asp. szt. Owczarek.
– Patrolujemy wskazany rejon służbowy o różnych porach i każdym radiowozem. Weryfikujemy też miejsca wskazane przez społeczeństwo jako niebezpieczne za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa – uzupełnia post. Rutkowska.
Kolejnym punktem tego dnia była, oddalona o cztery kilometry od dworca, ul. Warszawska. Policjanci ustawili Mustanga GT w wyznaczonym na odprawie miejscu i wyjęli z bagażnika laserowy miernik prędkości. Droga dwujezdniowa po dwa pasy ruchu w każdym kierunku rozdzielone pasem zieleni. Wydawałoby się, że ograniczenie prędkości na tym długim prostym odcinku jest wyższe, ale obowiązuje 50 km/h, bo to obszar zabudowany i są przejścia dla pieszych, ścieżka rowerowa. Poza pomiarem prędkości policjanci zwracają uwagę na inne wykroczenia, jak korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku, niekorzystanie z pasów bezpieczeństwa oraz wykroczenia popełniane wobec pieszych, jak nieustąpienie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych. I w tym miejscu intrygujący radiowóz przyciąga uwagę bardziej niż policjanci.
– Ludzie często są zaciekawieni naszym mustangiem. Bywa, że zawracają, zatrzymują się i proszą o zrobienie zdjęcia z wyjątkowym radiowozem. Także podczas kontroli często bardziej interesują się samochodem niż powodem dla którego ich zatrzymaliśmy – uśmiecha się post. Rutkowska.
– To auto najlepiej spisuje się w dynamicznych akcjach, gdzie można wykorzystywać jego moc i przyspieszenie. To najlepszy atut w pełnieniu służby w mustangu. Np. przy zgłoszeniu o nietrzeźwym kierującym, tym radiowozem bardzo szybko potrafimy dotrzeć na miejsce, zanim kierujący zmieni kierunek poruszania się – mówi asp. szt. Owczarek.
Prędkość i siła
Według wskazań producenta ten model przyspiesza do setki w mniej niż cztery i pół sekundy, a jego pięciolitrowy silnik potrafi rozpędzić ważące ponad 1700 kg auto do maksymalnie 250 kilometrów na godzinę. W połączeniu z tylnym napędem kierowca musi umieć zapanować nad możliwościami samochodu. W WRD KMP w Radomiu do prowadzenia policyjnego mustanga zostało przydzielonych czterech funkcjonariuszy.
– Zostaliśmy przeszkoleni na torze do prowadzenia mustanga. Ćwiczyliśmy panowanie nad pojazdem w symulacjach różnych warunków, jakie możemy spotkać na drodze i poznaliśmy nasze reakcje na te sytuacje. Dla mnie ważniejsze jest przyspieszenie niż prędkość maksymalna, bo ono sprawdza się bardziej podczas miejskiej służby – wskazuje asp. szt. Owczarek.
Większość publikacji dotyczących policyjnego mustanga skupia się na mocy silnika czy sportowym charakterze wozu, ale ważne jest, aby służba była bezpieczna, a parametry techniczne wykorzystywane adekwatnie do potrzeb. Dlatego należy wymienić systemy auta dbające o bezpieczeństwo policjantów na służbie. W panowaniu nad mocą pomagają tryby jazdy, którymi można zmieniać nastawy silnika, skrzyni biegów i zawieszenia, aby bezpiecznie jechać po mokrej, oblodzonej czy suchej nawierzchni. Ford Mustang z rocznika 2018 oferuje sześć trybów jazdy: Normal, Sport/Sport+, Track [jazda wyczynowa na zamkniętych torach], Śnieg/Mokra nawierzchnia, Drag Strip [maksymalne przyspieszenie na prostej] oraz MyMode, czyli dostosowanie do własnych preferencji. Auto jest wyposażone w asystenta pasa ruchu, funkcję ochrony przed kolizjami z detekcją pieszych (Pre-Collision Assist), adaptacyjny tempomat, BLIS z Cross-Traffic Alert, czyli wykrywa pojazdy w martwym polu lusterek oraz ostrzega o ruchu poprzecznym podczas wyjeżdżania tyłem z miejsca parkingowego. Oczywiście są też bardziej standardowe systemy jak ABS i ESC dbające o stabilność, przyczepność i trakcję podczas dynamicznej jazdy. Mimo wielu systemów samochód nie sprawdzi się na każdej drodze. Bardziej jest przeznaczony na szosę, a niewielki prześwit ma za zadanie utrzymywać stabilność w szybszej jeździe, a nie umożliwiać poruszanie się polnymi drogami czy leśnymi duktami. Za to jego rozpoznawalność bardzo pomaga w pracy profilaktycznej.
Profilaktyka
Mimo dość krótkiej służby w Policji mustang wspierał policjantów w różnych działaniach, zarówno promujących, jak i profilaktycznych. Poza imprezami masowymi jak festyny, mecze czy targi, jego obecność w formacji ma też przekaz piętnujący negatywne zachowania na drodze, szczególnie jeśli chodzi o prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu. W 2025 r. policjanci ruchu drogowego w garnizonie mazowieckim zatrzymali 3547 kierujących pod wpływem alkoholu. A od czasu wprowadzenia przepisów o obligatoryjnej konfiskacie pojazdów, czyli od marca 2024 r. do końca zeszłego roku na terenie podległym KWP z s. w Radomiu policjanci tymczasowo zajęli 1275 pojazdów. Niemniej przekaz w sieci skupił się właśnie na mustangu i to jest największą siłą, że teraz auto pracuje w dobrej sprawie, pomagając w przeciwdziałaniu niebezpiecznym zachowaniom i poprawie bezpieczeństwa na polskich drogach.
Krzysztof Chrzanowski
zdj. autor