Strona główna serwisu Gazeta Policyjna

Szybciej, dalej, skuteczniej

Jeszcze kilka lat temu mierzyło się z poważnymi wyzwaniami, dziś staje się ważnym elementem policyjnych działań. Lotnictwo Policji przeszło głęboką transformację, zarówno sprzętową, jak i organizacyjną. Nowoczesne śmigłowce, nowe zadania, nowe możliwości i zupełnie inne podejście do działania zmieniają sposób funkcjonowania całej formacji.

O transformacji Lotnictwa Policji, jego roli nie tylko w formacji, ale i całym systemie bezpieczeństwa z insp. pil. Robertem Sitkiem, naczelnikiem Zarządu Lotnictwa Policji Głównego Sztabu Policji KGP rozmawia insp. Anna Kędzierzawska, zastępca dyrektora Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji.

Panie Naczelniku, patrząc na ostatnie lata – można odnieść wrażenie, że Lotnictwo Policji przeszło małą rewolucję. To był zaplanowany proces czy raczej reakcja na rzeczywistość?

To był proces, który łączył oba te elementy. Modernizacja była zaplanowana, ale jej tempo i zakres w dużej mierze determinowała zmieniająca się rzeczywistość. Ostatnie pięć, sześć lat to czas konsekwentnej budowy spójnego systemu Lotnictwa Policji. Nie chodziło wyłącznie o zakup nowych śmigłowców, choć część maszyn była już po prostu wyeksploatowana i modernizacja nie była wyborem, tylko koniecznością.

Ale chodziło też o zmianę sposobu myślenia. Odeszliśmy od traktowania śmigłowca jako narzędzia samego sobie, a zaczęliśmy postrzegać go jako element realizacji konkretnych potrzeb operacyjnych. Dziś punkt wyjścia jest inny: analizujemy zagrożenie lub sytuację operacyjną i dopiero potem dobieramy środki, w tym komponent lotniczy. To podejście pozwala działać szybciej, elastyczniej i skuteczniej. To szczególnie ważne w obliczu współczesnych zagrożeń i nowych wyzwań.

Modernizacja floty była jednym z filarów tej zmiany. Jakie znaczenie miało wprowadzenie nowych śmigłowców?

Ostatnie lata to czas intensywnego rozwoju i wyraźnego wzmocnienia potencjału operacyjnego. Dzięki programom modernizacyjnym oraz wsparciu środków krajowych i unijnych flota śmigłowcowa została całkowicie ujednolicona i osiągnęła docelowy kształt. Do służby wprowadzono nowoczesne maszyny, które dziś stanowią fundament lotniczego wsparcia Policji. Formacja dysponuje obecnie pięcioma wielozadaniowymi śmigłowcami S-70i Black Hawk, siedmioma patrolowo-obserwacyjnymi Bellami-407GXi oraz dwoma Bellami-206.

Wprowadzenie do służby śmigłowców typu S-70i Black Hawk oraz Bell-407GXi pozwoliło nam osiągnąć nową jakość. Black Hawk to maszyna wielozadaniowa, wykorzystywana m.in. do wsparcia działań kontrterrorystycznych, transportu funkcjonariuszy czy operacji o podwyższonym ryzyku. Z kolei Bell-407GXi to nowoczesny śmigłowiec patrolowo-obserwacyjny, który stanowi podstawę codziennej pracy lotnictwa.

Nowe statki powietrzne oznaczają większy zasięg, dłuższy czas lotu oraz dostęp do zaawansowanych systemów obserwacji i łączności. W praktyce przekłada się to na większą skuteczność działań oraz bezpieczeństwo funkcjonariuszy, zarówno w powietrzu, jak i na ziemi.

Czy ta zmiana przełożyła się na konkretne efekty operacyjne?

Zdecydowanie tak. Skrócił się czas reakcji, zwiększyła się dostępność statków powietrznych, a także zakres realizowanych zadań. Widzimy to choćby w liczbie i charakterze operacji. Realizujemy szeroki zakres zadań – od nadzoru nad ruchem drogowym, przez działania operacyjne i wsparcie służb kryminalnych oraz jednostek kontrterrorystycznych, po zabezpieczenia imprez masowych, akcje ratownicze czy poszukiwania osób zaginionych. Jesteśmy w stanie działać jednocześnie w kilku rejonach kraju, co jeszcze kilka lat temu było znacznie trudniejsze.

Dzięki nowoczesnym systemom obserwacyjnym możemy prowadzić działania całodobowo, także w nocy i w trudnych warunkach atmosferycznych. Możemy nie tylko obserwować, ale również przekazywać obraz w czasie rzeczywistym do sztabów i patroli na ziemi. To diametralnie zmieniło sposób prowadzenia działań – decyzje podejmowane są szybciej i w oparciu o pełniejszy obraz sytuacji.

Coraz częściej mówi się o roli Lotnictwa Policji w sytuacjach kryzysowych czy działaniach ratowniczych. Czy zaczynają one odgrywać równorzędną rolę wobec zadań stricte policyjnych?

Działania stały się znacznie bardziej złożone i wielowymiarowe. Dziś jedna misja bardzo często łączy kilka funkcji: obserwację, analizę sytuacji, przekazywanie obrazu na żywo oraz bezpośrednie wsparcie działań na ziemi. Śmigłowiec policyjny przestał być wyłącznie środkiem transportu czy obserwacji, stał się zaawansowaną platformą operacyjną, będącą integralnym elementem systemu dowodzenia.

Naszą największą przewagą jest czas i mobilność. Jesteśmy w stanie bardzo szybko znaleźć się w miejscu zdarzenia i wesprzeć działania, niezależnie od tego, czy chodzi o akcję policyjną czy ratowniczą. W ostatnich pięciu latach znacząco zwiększyliśmy gotowość operacyjną właśnie pod kątem takich działań, także dzięki modernizacji floty i lepszej organizacji służby.

W sytuacjach kryzysowych, takich jak wydarzenia na wschodniej granicy, powodzie, pożary czy katastrofy – czas reakcji ma kluczowe znaczenie. Nasze śmigłowce wykorzystywane są do rozpoznania sytuacji, koordynacji działań oraz bezpośredniego wsparcia, np. przy użyciu zbiorników na wodę typu Bambi Bucket, jak to było podczas akcji w Turcji, Czechach czy Biebrzańskim Parku Narodowym.

W ostatnich latach wyraźnie wzrosła rola Lotnictwa Policji we wsparciu innych służb. Na ile ta współpraca ma dziś charakter systemowy, a na ile opiera się na doraźnej reakcji na zdarzenia?

Współczesne bezpieczeństwo wymaga zupełnie innej mobilności i szybkości reakcji niż jeszcze dekadę temu. Zmienił się charakter zagrożeń – są bardziej rozproszone, dynamiczne, często transgraniczne. Lotnictwo musiało za tym nadążyć. Dlatego postawiliśmy na trzy filary: nowoczesny sprzęt, standaryzację i interoperacyjność. Bez tego nie bylibyśmy w stanie skutecznie wspierać działań Policji na poziomie krajowym.

Współpracujemy z Państwową Strażą Pożarną, ale także ze Strażą Graniczną, górskimi służbami ratowniczymi, służbami ratownictwa medycznego czy Strażą Ochrony Kolei. Ta współpraca oparta na wspólnych procedurach, szkoleniach, kolejnych realizowanych razem działaniach, sprawnej łączności, nowoczesnym sprzęcie oraz wymianie informacji ma kluczowe znaczenie. Dzięki temu jesteśmy w stanie działać jak jeden, spójny organizm.

Szczególnym wymiarem akcji ratujących życie są loty z organami do przeszczepów. Ile razy braliście udział w takich misjach? Ile razy byliście ostatnią deską ratunku?

Ponad 70 razy, ale to nie liczby są tu najważniejsze. Każdy transport to szansa na życie kolejnego pacjenta. Dla nas to jedne z najbardziej wymagających operacji, jakie realizujemy. Transporty transplantacyjne wymagają natychmiastowej gotowości, precyzyjnej organizacji i pełnej niezawodności. Załoga musi w bardzo krótkim czasie wystartować, pokonać często znaczne odległości i dostarczyć organ do ośrodka transplantacyjnego w ściśle określonym czasie.

Na pokładach policyjnych śmigłowców transportowaliśmy m.in. serca, płuca, wątroby czy nerki, a także pacjentów wymagających pilnej interwencji specjalistycznych zespołów medycznych. Nieraz lot realizowaliśmy samodzielnie, a nieraz we współpracy z wojskiem. W takich sytuacjach przewaga transportu lotniczego nad naziemnym jest kluczowa. Naszą rolą jest skrócenie czasu do absolutnego minimum, a w medycynie transplantacyjnej to często czynnik decydujący o życiu pacjenta. To obszar, który bardzo wyraźnie pokazuje społeczny wymiar naszej służby.

Nie sposób nie zapytać w tym miejscu o ludzi. Jak zmieniają się wymagania wobec pilotów i personelu technicznego?

Nowoczesny sprzęt wymaga wysoko wykwalifikowanego personelu. Dziś pilot Lotnictwa Policji to nie tylko doskonały lotnik, ale też operator zaawansowanych systemów pokładowych i uczestnik działań operacyjnych. Musi rozumieć kontekst działań – wiedzieć, jakie są cele misji, jakie ryzyka i jakie procedury obowiązują inne służby. Dlatego tak ogromny nacisk kładziemy na szkolenie.

Czy w ostatnich latach zmienił się system szkolenia załóg lotniczych? Czy można mówić o przejściu do bardziej wyspecjalizowanego systemu szkolenia?

Rosnący poziom zaawansowania technologicznego statków powietrznych oraz rozszerzający się katalog zadań powodują, że wymagania wobec personelu systematycznie rosną. To oznacza konieczność ciągłego podnoszenia kwalifikacji i dostosowywania systemu szkolenia do nowych realiów. Rozwijamy zatem systemy szkoleniowe, uczestniczymy w warsztatach i ćwiczeniach, korzystamy z symulatorów, które pozwalają jeszcze lepiej przygotować załogi do najbardziej wymagających scenariuszy. Przykładem jest np. szkolenie realizowane pod koniec marca w nowoczesnym Centrum Szkoleniowym Offshore (CSO) Politechniki Morskiej w Szczecinie. Pierwsza grupa policyjnych lotników zakończyła szkolenie na specjalistycznym basenie o głębokości czterech metrów, pozwalającym na realistyczne ćwiczenia ewakuacji z tonącego śmigłowca (HUET) m.in. na tratwy ratunkowe. Chcemy w ten sposób przygotować nasze załogi do sytuacji, których nie chcielibyśmy testować w rzeczywistości. Awaria w powietrzu, trudne warunki atmosferyczne, złożone operacje taktyczne – to wszystko możemy przećwiczyć „na sucho”. I to naprawdę robi różnicę.

W przygotowaniu jest również odbiór, a następnie wdrożenie do eksploatacji wielofunkcyjnego urządzenia „symulatora lotów śmigłowca Black Hawk”, który umożliwi prowadzenie zaawansowanych i bezpiecznych szkoleń załóg lotniczych oraz funkcjonariuszy realizujących działania desantowe i ewakuacyjne.

Wróćmy więc jeszcze na chwilę do kwestii organizacyjnych. Jak dziś wygląda rozmieszczenie i wykorzystanie Lotnictwa Policji w kraju?

Dysponujemy zarówno centralną bazą, jak i sekcjami lotniczymi w komendach wojewódzkich Policji. To pozwala łączyć dwa podejścia – centralne zarządzanie i regionalną dostępność. Śmigłowce są rozmieszczone w różnych częściach kraju (w Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Warszawie i we Wrocławiu), co umożliwia szybkie reagowanie na poziomie lokalnym, a jednocześnie – w razie potrzeby – ich relokację do działań ogólnokrajowych. To model, który sprawdza się w praktyce i daje dużą elastyczność operacyjną.

Jakie są największe wyzwania dla Lotnictwa Policji?

Największym wyzwaniem jest utrzymanie równowagi między dynamicznym rozwojem a zapewnieniem odpowiedniego poziomu wyszkolenia i zaplecza organizacyjnego. Obecnie prowadzona jest modernizacja baz w Sekcjach Lotnictwa Policji przy komendach wojewódzkich. Planowane są remonty hangarów na Lotnisku Warszawa-Babice oraz budowa bazy Sekcji Lotnictwa Policji w Poznaniu. Modernizacja floty, rozwój infrastruktury oraz szkolenie kadr muszą postępować równolegle. Tylko wtedy możliwe jest utrzymanie wysokiego poziomu gotowości do działania.

A czy obecny stan kadrowy na to pozwala? Czy jest to nadal jeden z kluczowych obszarów wymagających pilnych działań?

Formacja konsekwentnie wzmacnia swój potencjał kadrowy. Zarząd Lotnictwa Policji GSP KGP pozyskuje pilotów ze środowiska wojskowego i cywilnego, planujemy także szkolić funkcjonariuszy posiadających odpowiednie predyspozycje do służby w powietrzu pozyskanych w ramach doboru wewnętrznego. Policyjni lotnicy regularnie uczestniczą w szkoleniach krajowych i zagranicznych, stale podnosząc swoje kwalifikacje.

Obecny stan kadrowy pozwala na realizację bieżących zadań i utrzymanie wysokiego poziomu gotowości operacyjnej, natomiast należy jasno powiedzieć, że jest to obszar wymagający stałej uwagi i konsekwentnych działań. Specyfika służby w lotnictwie, zarówno w odniesieniu do pilotów, jak i personelu technicznego, powoduje, że proces przygotowania i wyszkolenia nowych kadr jest długotrwały, kosztowny i wymaga dużego zaangażowania organizacyjnego.

W ostatnich latach stale wzmacniamy kadrowo formację, zarówno przez nabór nowych kandydatów, jak i rozwój obecnej kadry. To jeden z naszych priorytetów. To inwestycja w przyszłość i warunek naszego dalszego, stabilnego rozwoju.

Na koniec – jaką rolę powinno pełnić Lotnictwo Policji w przyszłości?

Dziś jest to nowoczesna, wyspecjalizowana część systemu bezpieczeństwa państwa, łącząca działania operacyjne, prewencyjne i ratownicze. Z jednej strony zapewniamy wsparcie dla działań policyjnych w klasycznym rozumieniu – od operacji kontrterrorystycznych po działania prewencyjne. Z drugiej – coraz częściej uczestniczymy w zadaniach bezpośrednio ratujących życie, takich jak: akcje poszukiwawczo-ratownicze, ewakuacja poszkodowanych podczas katastrof naturalnych czy transporty organów do przeszczepu. W perspektywie kolejnych lat naszym celem jest jak najskuteczniejsze odpowiadanie na aktualne potrzeby. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że potrafimy skutecznie przechodzić od planów do realizacji. Rok 2026 ma dla Lotnictwa Policji wymiar szczególny – formacja obchodzi 95. rocznicę swojego istnienia. To nie tylko symbol ciągłości i bogatego doświadczenia, ale także dowód na to, że zmieniamy się i skutecznie odpowiadamy na współczesne wyzwania.

W ciągu najbliższych lat chcemy nadal rozwijać Lotnictwo Policji, wykorzystując aktualnie posiadaną flotę, dalej inwestować w zaplecze techniczne oraz w wysoko wykwalifikowaną kadrę.

Dziękuję za rozmowę.