Strona główna serwisu Gazeta Policyjna

Pomagamy i chronimy

Nierzadko z narażeniem własnego zdrowia i życia, czasem po służbie, ale zawsze pod presją czasu – funkcjonariusze Policji co dzień pomagają i chronią również tę najważniejszą z wartości, jaką jest ludzkie życie. Oto tylko część takich właśnie interwencji, które polscy policjanci skutecznie przeprowadzili od połowy stycznia do połowy lutego 2026 r.

mł. asp. Łukasz Bielko

Pomógł 81-latce

17 stycznia – Jarosław. Dzielnicowy . asp. Łukasz Bielko, realizując czynności służbowe w jednym z mieszkań, zauważył niepokojącą sytuację. Przebywająca w nim starsza kobieta leżała przemoczona i osłabiona w swoim łóżku. Nie reagowała na próby kontaktu i nie można jej było obudzić. W mieszkaniu był również sąsiad 81-latki, który miał jej pomagać w codziennych czynnościach. Niestety nie potrafił powiedzieć, czy kobieta się leczy ani czy przyjmuje leki. Funkcjonariusz natychmiast wezwał karetkę pogotowia i do czasu przyjazdu ratowników medycznych monitorował jej czynności życiowe. Osiemdziesięciojednolatka została przewieziona do szpitala, gdzie otrzymała niezbędną opiekę medyczną.

sierż. Sławomir Sadkowski, sierż. Rafał Zasimuk

Wyciągnęli 29-latka z lodowatej wody

17 stycznia – Lewin Brzeski. Około godz. 22.00 do dyżurnego jednostki Policji wpłynęło zgłoszenie, że nad brzegiem Nysy Kłodzkiej ktoś woła o pomoc. Funkcjonariusze sierż. Rafał Zasimuk i sierż. Sławomir Sadkowski jako pierwsi dotarli na miejsce. Zgłaszający pokazał im zanurzonego w wodzie mężczyznę. Policjanci natychmiast zeszli na brzeg rzeki i podjęli próbę nawiązania kontaktu z 29-latkiem. Wykazywał on objawy hipotermii, a jego wypowiedzi były niejasne. Nie potrafił określić, w jaki sposób znalazł się w wodzie. Policjanci chwytem transportowym wyciągnęli mężczyznę z wody i zabrali w bezpieczne miejsce. Do czasu przyjazdu straży pożarnej i zespołu medycznego opiekowali się poszkodowanym i ogrzali go kocami termicznymi.

sierż. Michał Suski

Pomógł leżącej w śniegu kobiecie

28 stycznia – Iława. Około godz. 11.00 funkcjonariusz z KPP w Ostródzie, będąc w czasie wolnym od służby, jechał samochodem. W pewnym momencie zauważył przy drodze leżącą w śniegu kobietę. Była zdezorientowana i nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego znajduje się w tym miejscu ani w jakich okolicznościach tam trafiła. Panujące warunki atmosferyczne, niska temperatura oraz zalegający śnieg narażały ją na wychłodzenie organizmu. Policjant udzielił jej niezbędnej pomocy i zapewnił schronienie w swoim pojeździe, a także zorganizował dalszą pomoc. Z ustaleń wynikało, że kobieta opuściła nad ranem swoje miejsce zamieszkania, nie poinformowała nikogo o swoich planach i nie zabrała ze sobą telefonu.

asp. szt. Daniel Piłat

Uratował mężczyznę chorego na Epilepsję

29 stycznia – Międzychód. Dyspozytor medyczny powiadomił dyżurnego KPP w Międzychodzie o mężczyźnie, który prawdopodobnie miał atak epilepsji. Chory zadzwonił do dyspozytora, ale miał problemy z mówieniem i nie podał żadnych informacji. Oficer dyżurny na podstawie numeru telefonu sprawdził adres zameldowania chorego, ale nie był on aktualny. Próby dodzwonienia się nie przynosiły rezultatu. Po sprawdzeniu bilingów dyżurny ustalił numer telefonu do matki mężczyzny, która potwierdziła, że syn choruje na epilepsję, i podała jego adres. Policjanci udali się tam i znaleźli nieprzytomnego mężczyznę, którym zajęli się do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

asp. szt. Leszek Barkowski

Pomógł seniorce wrócić do domu

30 stycznia – Warszawa. Tego dnia temperatura spadła poniżej zera. Asp. szt. Leszek Barkowski spędzał wolny czas z rodziną. W pewnym momencie funkcjonariusz zauważył starszą kobietę. Seniorka z trudem poruszała się po zmarzniętym chodniku, ciągnąc za sobą wózek z zakupami. Było widać, że kobieta jest roztrzęsiona i przerażona, a każdy krok sprawia jej ogromny wysiłek. Policjant porozmawiał z nią i postanowił odwieźć ją do domu. Seniorka bała się, że nie zdoła dotrzeć do domu o własnych siłach ze względu na panujący mróz i późną porę. Kobieta przyznała, że prosiła przechodniów o pomoc, ale nikt nie zareagował. Dzięki policjantowi bezpiecznie wróciła do domu.

asp. Marek Karbowiak

Uchronił lokatorów przed zatruciem czadem

31 stycznia – Turów. Sołtys miejscowości Turów od dawna nie widziała swoich sąsiadów. Z komina ich domu nie unosił się dym, dlatego się zaniepokoiła. Poprosiła dzielnicowego z KP w Ścinawie o pomoc. Policjant był po służbie, ale poprosił o pomoc kolegów z komisariatu, którzy bez zbędnej zwłoki udali się pod wskazany adres. Na miejscu mundurowi wyczuli zapach dymu dobiegający z mieszkania. Po długim dobijaniu się do drzwi jeden z mieszkańców wreszcie je otworzył. Wewnątrz było dużo dymu wydobywającego się z pieca kaflowego. Funkcjonariusze otworzyli okna, przewietrzyli pomieszczenia, wezwali straż pożarną i udzielili pomocy przedmedycznej lokatorom.

asp. Adrian Landwójtowicz, mł. asp. Piotr Słaboń

Podjęli interwencję w płonącej kamienicy

31 stycznia – Prudnik. Dyżurny KPP w Prudniku otrzymał zgłoszenie o pożarze w budynku przy ul. Morcinka w Prudniku. Na interwencję zostali skierowani asp. Adrian Landwójtowicz i mł. asp. Piotr Słaboń. Policjanci przyjechali na miejsce jako pierwsi. Płonęło mieszkanie na parterze trzykondygnacyjnego budynku. Ogień i gęsty dym szybko rozprzestrzeniały się po klatce schodowej. Po chwili policjanci dotarli do palącego się mieszkania. Wewnątrz był 37-letni mężczyzna z niepełnosprawnością, który nie był w stanie samodzielnie wydostać się z płonącego pomieszczenia. Policjanci pomogli mu wydostać się z budynku, jednak wkrótce okazało się, że zagrożone jest bezpieczeństwo jeszcze kilku osób. Ostatecznie z posesji ewakuowano trzy osoby dorosłe i jedno dziecko.

sierż. Krzysztof Kacprzyk, st. post. Przemysław Barański

Pomogli kierowcy, który źle się poczuł

12 lutego – Bełchatów. Około pierwszej w nocy patrol Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego bełchatowskiej komendy, sierż. Krzysztof Kacprzyk i st. post. Przemysław Barański, przejeżdżali w pobliżu budynku Urzędu Gminy w Bełchatowie. Na parkingu zauważyli samochód, w którym co chwilę zapalały się i gasły światła drogowe. Policjanci niezwłocznie podjechali do pojazdu, by sprawdzić, co się stało. W samochodzie siedział mężczyzna starający się światłami zwrócić czyjąś uwagę. Okazało się, że kierowca źle się czuł. Był osłabiony, blady i miał problemy z oddychaniem. Funkcjonariusze wezwali karetkę pogotowia i monitorowali jego stan do przyjazdu ratowników.

oprac. Katarzyna Chrzanowska, Krzysztof Chrzanowski