90 lat temu styczeń 1936
Z 2. numeru gazety „Na Posterunku” z 12 stycznia 1936 r. dowiadujemy się, że w kraju: „Ogłoszona została w Nr. 1 Dziennika Ustaw z r.b. ustawa o amnestii z powodu wprowadzenia w życie Konstytucji z dnia 23 kwietnia 1935 r.”. Ustawa o amnestii, która weszła 2 stycznia 1936 r., miała obejmować różne przestępstwa i wykroczenia o charakterze kryminalnym, ale też i wojskowym, zgodnie z podziałem na kategorie: „[…] a) wszystkie wykroczenia oraz niektóre przestępstwa skarbowe – wyliczone w art. 2 ustępie drugim (2); b) zbrodnie i występki należące do właściwości sądów powszechnych i wojskowych (przestępstwa pospolite); c) zbrodnie i występki należące do właściwości sądów powszechnych, popełniane z pobudek politycznych; d) przestępstwa należące do właściwości sądów wojskowych przewidziane w art. 43–48 kod. karn. wojsk.”.
W artykule dość dokładnie są rozpisane zasady – kogo i na jakiej podstawie obejmie amnestia, czy dany przestępca wyjdzie na wolność, czy kara, jaka została zasądzona, ulegnie złagodzeniu, zmniejszeniu czy też zostanie umorzona.
„Jedynie karę śmierci zamienia się na dożywotnie więzienie”. Taki krok miał przede wszystkim pozwolić na „rozładowanie” przepełnionych więzień oraz poprawić wydolność państwowego systemu penitencjarnego w kraju odbudowującym się po kryzysie ekonomicznym z lat 1929–1933.
W 4. numerze gazety „Na Posterunku” z 26 stycznia 1936 r. wspomniano uroczysty wieczór wigilijny zorganizowany przez Zarząd Naczelny Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 24 grudnia 1935 r. w „Domu Dzieci” w Skolimowie. W placówce przebywały sieroty po zmarłych lub poległych na służbie funkcjonariuszach Policji Państwowej. „Dzieci zebrane w pięknie udekorowanej Sali zostały obdarowane skromnemi upominkami oraz słodyczami. Wieczór upłynął na odśpiewaniu kolęd oraz zabawie”. W tym czasie: „Zarząd Koła Rodziny Policyjnej pow. warszawskiego dorocznym zwyczajem zorganizował na terenie pow. warszawskiego »Gwiazdkę«, dla sierot i dzieci członkiń tut. Koła. W czasie »Gwiazdki« 32 sieroty po policjantach i 17 dzieci biednych emerytów P.P. zaopatrzono w ciepłą bieliznę, ubrania, palta i obuwie oraz słodycze. Do »Domu Dzieci« w Skolimowie Zarząd przesłał 12 kg cukierków. Ponadto 386 dzieci wszystkich policjantów z terenu pow. warszawskiego obdarzono słodyczami”.
W tym samym numerze znajdujemy smutną informację o śmierci Jerzego V, króla Anglii 21 stycznia. „Zgon króla Jerzego okrył żałobą Anglję i Imperium Brytyjskie. Wywołał szczery żal na całym świecie”. Następcą został syn zmarłego króla, książę Walii Edward VIII.
40 lat temu styczeń 1986
W 3. numerze tygodnika resortu spraw wewnętrznych „W Służbie Narodu” z 19 stycznia 1986 r. wśród wielu artykułów o zróżnicowanej tematyce, związanej z codziennym życiem oraz służbą funkcjonariuszy służb porządkowych PRL, znajdujemy relację reportera podpisującego się inicjałem K.: „Stałym obyczajem są w naszym resorcie odwiedziny członków kierownictwa MSW w jednostkach terenowych w ostatnim dniu roku [ 31 grudnia 1985 r.]”.
„Funkcjonariuszom XIV Komisariatu MO przy ul. Londyńskiej w Warszawie wizytę złożył zastępca członka Biura Politycznego KC PZPR, minister spraw wewnętrznych gen. broni Czesław Kiszczak. Towarzyszyli mu sekretarz KW PZPR Jerzy Bolesławski oraz szef SUSW gen. bryg. Edward Kłosowski. […] – Przyjechaliśmy złożyć wam, a za waszym pośrednictwem wszystkim funkcjonariuszom SB i MO garnizonu stołecznego najserdeczniejsze życzenia noworoczne”.
Minister spraw wewnętrznych wyraził swoje podziękowania za: „[…] wysiłek włożony w należyte wypełnianie obowiązków służbowych, służących umacnianiu socjalistycznej ojczyzny. […] Interesują nas także wasze radości i codzienne zmartwienia. Odczucia milicjantów i społeczeństwa. […] W dalszej części spotkania komendant komisariatu kpt. Janusz Błoński zapoznał gości z warunkami służby i przedsięwzięciami podejmowanymi na rzecz ochrony ładu publicznego, mienia obywateli i własności”.
Kolejnym punktem programu gospodarskich odwiedzin członków kierownictwa MSW była: „[…] wizyta […] w jednym z departamentów MSW i Komitecie Zakładowym PZPR nr 3. […] „Tego sama dnia członkowie kierownictwa MSW odwiedzili inne jednostki MO”.
W tym samym numerze w artykule „Remont stolicy” czytamy: „Takich obrazków na pewno żadnemu miłośnikowi widokówek nie uda się zgromadzić do kolekcji. Bo remont czy to własnego mieszkania, czy też miasta jest sprawą dyskretną, niejako osobistą. I tak warszawiacy traktują trwające już od dłuższego czasu »porządkowanie« stolicy”. Autor wymienia: „W przebudowie jest most Poniatowskiego, w remoncie tunel kolejowy przy Dworcu Śródmieście, […]. Z ruchu wyłączone są na pewnym odcinku Aleje Jerozolimskie, a Nowogrodzką, Żurawią, Kruczą jeździ się inaczej niż przez ostatnie kilka lat”. Ciężka jest służba milicjantów z ruchu drogowego, gdyż trudno jest „[…] w godzinach szczytu opanować ten komunikacyjny moloch”.
W związku z remontami w mieście była utrudniona komunikacja kołowa, panował tłok w autobusach i tramwajach. Ale za to wszyscy „[…] pocieszają się tym, że w budowie warszawskiego metra wyraźnie widać postępy”. Do tego dochodzą zmienne i trudne, jak na porę roku, warunki pogodowe, które nie ułatwiają sprawnego przemieszczania się przez miasto, liczące sobie w owym czasie ponad milion sześćset tysięcy mieszkańców.
Na koniec artykułu autor podpisujący się inicjałami ECA konstatuje: „Aby więc do wiosny. Bo wtedy roboty ruszą już pełną parą, a mieszkańcy stolicy starym zwyczajem podpatrywać będą place budowy, krytykować, narzekać, by potem to wszystko polubić. Pokochać, jak kochają swoje miasto”.
20 lat temu styczeń 2006
W styczniowym numerze gazety „Policja 997” z 2006 r. wśród wielu artykułów na temat Policji znajdujemy interesujący materiał autorstwa Tadeusza Noszczyńskiego pod tytułem „Błękitne, czarne, szare?”.
Autor porusza zagadnienie dotyczące tego, jakie powinny być nowe mundury dla policjantów. „Dyskusję o tym, jakiego munduru potrzebują policjanci, podjęto pod koniec lat 90. Planowano rewolucję. Uniformy miały być granatowe. Zaprojektowane, po konsultacjach z ich odbiorcami, przez najlepszych specjalistów. Powstały pierwsze wzory. Publikowano je w prasie. Kupiono już nawet nowe materiały. Skończyło się na… marzeniach”.
Zmiany były niewielkie. Materiał wykonania był słabej jakości. Funkcjonariusze byli niezadowoleni. „Par. 39. Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 30 listopada 2001 r. mówi, że policjant użytkuje tylko te przedmioty umundurowania, które zostały wykonane zgodnie z ustalonym wzorem i zatwierdzonymi warunkami technicznymi”. Rzeczywistość pokazała, że użytkowane wyposażenie bardzo szybko ulegało degradacji. „Biuro Logistyki Policji ma gotową odpowiedź – to wina decentralizacji zakupów” oraz podwykonawców, czyli prywatnych firm, oraz braku nad nimi kontroli. Lekarstwem miałyby być centralne magazyny, w których policjanci zaopatrywaliby się w potrzebne umundurowanie. Kolejną ważną sprawą był krój umundurowania oraz jego elementów, a właściwie – jego wygoda w użytkowaniu.
„Gdy przeprowadzamy interwencję i np. szarpiemy się z pijakami, nareszcie nie musimy nosić krawata – cieszyli się...”. Wniosek nasuwa się taki, że odmienne uniformy powinny być do służby w biurze, a inne w terenie. „Kto siedzi za biurkiem, ten tego nie zrozumie. […] Niezadowolenie jest tak duże, że w KGP pomyślano o kolejnym projekcie umundurowania dla polskich policjantów. Inicjatywa wyszła z byłego biura prewencji. Rewolucji jednak nie będzie”.
Zapytano opinię publiczną o mundury policyjne. Zdania były bardzo różne, ale w sumie nie do końca przychylne. „Jak wprowadzicie nowe stroje, to na pewno policjanta nie rozpoznam. Już teraz mam kłopoty, gdy są ubrani na czarno, z daleka nie wiem, czy to strażnik miejski, czy policjant. W niebieskich rozpoznaję ich bez problemu”. „Wyglądają tragicznie w tych krawatach i bejsbolówkach”. „Powinny mieć więcej elementów odblaskowych, żeby patrol był lepiej widoczny na ulicy”. Na końcu artykułu autor stwierdza: „Opinie są więc podzielone. Jedno nie ulega jednak wątpliwości. Czas najwyższy skończyć z kupowaniem mundurów przez poszczególne jednostki i wrócić do zakupów centralnych, a potem pomyśleć o dobrych gatunkowo materiałach, o zmianie kroju, przeprowadzając sondaż wśród policjantów codziennie pełniących służbę na ulicach oraz zamawiając wzór u profesjonalnych projektantów”.
Karol Karasiewicz
Wydział Edukacji Historycznej
Gabinet Komendanta Głównego Policji KGP
Więcej informacji historycznych znajdziesz na stronie.