Kontrola po szwajcarsku

W ramach polsko szwajcarskiego projektu „Bezpieczeństwo w ruchu drogowym” uczymy się, jak dbać o bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Dzięki temu zaoszczędzimy czas i pieniądze.

  • Policjant używa smartfona do sprawdzenia danych
    Policjant używa smartfona do sprawdzenia danych
  • Wnętrze nieoznakowanego radiowozu z wideorejestratorem
    Wnętrze nieoznakowanego radiowozu z wideorejestratorem
  • Wyposażenie potrzebne przy obsłudze zdarzeń drogowych
    Wyposażenie potrzebne przy obsłudze zdarzeń drogowych
  • Mocowanie lampy błyskowej w drzwiach nieoznakowanego radiowozu
    Mocowanie lampy błyskowej w drzwiach nieoznakowanego radiowozu
  • Stanowisko biurowe w pojeździe pomocniczym
    Stanowisko biurowe w pojeździe pomocniczym
  • Wyposażenie wozu pomocniczego
    Wyposażenie wozu pomocniczego

Ważnym elementem przeciwdziałania wypadkom w każdym kraju są kontrole drogowe, technika ich przeprowadzania oraz wykorzystywany sprzęt. Podczas wizyty studyjnej w Szwajcarii widzieliśmy, jak to wygląda w praktyce.

SPRAWDZENIE ON LINE

Na wyjeździe z Zurychu takie kontrole są ustawiane wieczorami lub gdy odbywają się imprezy masowe. Wtedy wyjeżdża sporo ludzi mogących być pod wpływem alkoholu, środków odurzających lub będących na bakier z prawem. Jeszcze zanim kierowca zobaczy policjantów, na poboczu mija nieoznakowany radiowóz z policjantem i skanerem tablic rejestracyjnych. Zadaniem policjanta jest zwracanie uwagi na niewłaściwe zachowania kierowców, jak np. rozmowa przez telefon, czytanie gazety czy jedzenie. Gdy policjant zauważy takie przewinienie, informuje kolegów stojących dalej. Skaner skanuje numery takiego auta i przekazuje je do bazy danych. Odbywa się to automatycznie, bez udziału człowieka, więc też bardzo szybko. W bazie danych komputer sprawdza, czy właściciel auta ma konflikt z prawem. Czy obciążają go jakieś niezapłacone mandaty, czy ubezpieczenie OC jest zapłacone, czy zostało zabrane mu prawo jazdy. Co ciekawe, komputer sprawdza także dane o osobach zameldowanych pod tym samym adresem co właściciel. Z założenia każda z nich może prowadzić pojazd. Jeśli sprawdzenie wykaże jakąś wątpliwość, informacja natychmiast jest przekazywana do policjantów, którzy zatrzymują pojazd do kontroli szczegółowej.

W pewnej odległości od nieoznakowanego auta, za zakrętem lub wiaduktem, zorganizowany jest kolejny etap kontroli. Na jezdni ustawione są pachołki zwężające drogę do jednego pasa ruchu. Kierowca napotyka tam dwóch umundurowanych policjantów i radiowóz z włączonymi światłami błyskowymi. Policjanci wstępnie weryfikują pojazdy do kontroli szczegółowej. Zwracają uwagę na zachowanie kierowców oraz na ogólny stan techniczny aut. Wychwycone auta są kierowane do miejsca, gdzie czeka kilka załóg gotowych do szczegółowego sprawdzenia kierujących. Podczas kontroli policjanci stoją po obu stronach kontrolowanego samochodu. Policjant będący po lewej stronie stoi lekko z tyłu, aby nie zostać uderzony drzwiami przez wysiadającego kontrolowanego. Podczas sprawdzania dokumentów policjant korzysta ze służbowego smartfona z odpowiednią aplikacją, która, po połączeniu się z bazą danych, wyświetla dane i wizerunek kontrolowanej osoby. Radiowozy cały czas mają włączone silniki, by – w razie potrzeby – czas reakcji był jak najkrótszy.

Takie kontrole są męczące dla policjantów. Trwają więc najczęściej do dwóch godzin.

RADIOWOZY

Przy kontroli drogowej, której byliśmy świadkami, dwa oznakowane radiowozy stały na początku blokady. Światła błyskowe i silniki były uruchomione. Dalej zaparkowane były dwa auta nieoznakowane i na końcu stał wóz pomocniczy. Pojazdy oznakowane, bmw typu kombi, to typowe radiowozy. Od polskich (poza marką) różnią się skrzynią biegów. Jak twierdzi szef policji drogowej kantonu Zurych, od lat 60. używają tam automatów. Policjant np. w czasie pościgu ma do wykonania wiele czynności, a przełączanie biegów mogłoby go rozpraszać. Nieoznakowane wozy tej samej marki i typu też mają automatyczną skrzynię biegów. Mają także wideorejestrator z kamerą z przodu i z tyłu. Ale najważniejsze znajdziemy w bagażniku. Jest tam pełne wyposażenie do obsługi wszelkich zdarzeń na drodze, jak pachołki, lampy ostrzegawcze, zestaw do oględzin szczegółowych itp. Zwraca też uwagę zamontowanie wyposażenia dodatkowego. Wygląda, jakby było w samochodzie, gdy ten zjeżdżał z taśmy produkcyjnej.

Do dyspozycji policjantów jest też pojazd z w pełni wyposażonym stanowiskiem biurowym (komputer, drukarka, urządzenie wielofunkcyjne), w wyposażeniu jest też agregat prądotwórczy do zasilania odbiorników na prąd przemienny.

PROJEKT

Polsko szwajcarski projekt „Bezpieczeństwo w ruchu drogowym”, którego beneficjentem i liderem jest Komenda Główna Policji, czerpie z rozwiązań stosowanych w Szwajcarii, co pozwoli polskim policjantom pracować jeszcze skuteczniej. Planowany jest zakup 12 nieoznakowanych pojazdów policyjnych, które być może będą wyposażone podobnie do wozów szwajcarskiej policji.

W dniach 11–14 lutego br. ekspert do spraw projektu Roland Wiederkehr przyleciał do Polski. Spotkał się z przedstawicielami m.in. Ministerstwa Transportu, KGP, Instytutu Transportu Samochodowego i organizacji pozarządowych. Omawiano finansowanie pomocy ofiarom wypadków w Polsce, przygotowanie kampanii społecznych, a także wspieranie działań medialnych dotyczących poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym.


KRZYSZTOF CHRZANOWSKI
zdj. autor

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: -5/5 (1)