Gdy ginie człowiek

Rocznie do Policji wpływa ponad 15 000 zgłoszeń o zaginięciu naszych obywateli w kraju i za granicą. W większości sami wracają do domów, bądź odnajduje ich policja. Zdarza się, że znalezione zostają ich zwłoki – padli ofiarą przestępstwa, nieszczęśliwego wypadku, popełnili samobójstwo. Ale niektórzy jakby się rozpłynęli – nie ma po nich żadnych śladów.

– Najczęściej giną mężczyźni między 26. a 40. oraz kobiety pomiędzy 14. a 17. rokiem życia – mówi kom. Grzegorz Prusak, naczelnik Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego KGP. – Najmniejszą grupę stanowią, na szczęście, dzieci – np. w 2009 r. zgłoszono 125 zaginięć osób w wieku 0–6 lat i 442 zaginięcia między 7. a 13. rokiem życia. W pierwszym półroczu br. zgłoszono 55 zaginięć osób w wieku do 6 lat i 220 w wieku 7–13 lat.

KAŻDY PRZYPADEK JEST INNY

Przyczyny są różne. Kilkuletnie dzieci giną głównie z braku odpowiedniej opieki dorosłych. Czasami są też ofiarami uprowadzeń, pedofilii, morderstw. Jeśli chodzi o dzieci starsze i nastolatków, to najczęstszym powodem zaginięć są ucieczki z domu. Uciekają, bo mają problemy w szkole, są nieakceptowani przez rówieśników, nie dogadują się z rodzicami niemającymi dla nich czasu i cierpliwości. Niektórzy chcą przeżyć przygodę. Młode dziewczyny często dają się skusić mężczyznom deklarującym im miłość i obiecującym wspaniałe życie, ale rzeczywistość okazuje się inna. Niekiedy, zachęcone ofertami atrakcyjnej pracy, wyjeżdżają za granicę, a tam okazuje się, że to nie one decydują o sobie, ale inni. Zdarza się, że młodzi ucieczkowicze popełniają przestępstwa – kradzieże, pobicia, napady.
Przyczyną zniknięć osób dorosłych często są choroby (np. Alzheimera, depresja, schizofrenia, padaczka), wypadki, urazy, powodujące zanik pamięci. Albo chęć zerwania kontaktów z bliskimi. Odchodzą, kiedy problemy ich przerastają, np. nie mają pracy, pieniędzy, popadli w długi. Niektórym udaje się ułożyć życie – znajdują pracę, nowych partnerów. Inni wchodzą w bezdomność – tułają się po dworcach, noclegowniach, schroniskach. Bywa, że nie widząc wyjścia z takiej sytuacji, popełniają samobójstwa. Stają się też ofiarami przestępstw.

(...)

PRZYJĄĆ BEZZWŁOCZNIE

Rodziny czasami żalą się, że policjanci nie chcą przyjąć od nich zgłoszenia o zaginięciu, ponieważ od momentu stwierdzenia nieobecności osoby nie minęły 24 godziny. Czasem wymagają nawet 48 godzin.

– Takie postępowanie jest absolutnie niezgodne z przepisami – mówi kom. Grzegorz Prusak. – Nie ma żadnych ograniczeń w przyjmowaniu zgłoszeń. Policja wykonuje czynności, opierając się na Zarządzeniu 352 Komendanta Głównego Policji z 16 lipca 2003 r. w sprawie prowadzenia przez Policję poszukiwania osób zaginionych oraz postępowania w przypadku ujawnienia osoby o nieustalonej tożsamości lub znalezienia nieznanych zwłok. W instrukcji, załączniku do tego zarządzenia, dział II, rozdział 1, par. 2, wyraźnie jest napisane, że zawiadomienie o zaginięciu obowiązany jest przyjąć każdy pełniący służbę policjant, do którego zgłosi się osoba uprawniona, a następnie niezwłocznie zawiadomić o tym dyżurnego najbliższej jednostki. Jeżeli z treści przyjętego zawiadomienia wynika, iż istnieje realna możliwość szybkiego odnalezienia osoby zaginionej, zwłaszcza małoletniej lub wymagającej opieki, lub zachodzi obawa zagrożenia życia, zdrowia lub wolności, dyżurny jednostki Policji zarządza i nadzoruje poszukiwania.

Nadkom. Grzegorz Mierzejewski z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego KGP dodaje, że nie ma również granic czasowych, jeśli chodzi o zgłaszanie zaginięć sprzed lat. Do Policji trafiają więc także stare sprawy.

(...)

POSZUKIWANIA WEDŁUG KATEGORII

Instrukcja (dział I, par. 1, pkt 2 i 3) do zarządzenia 352 wymienia dwie kategorie zaginionych. Priorytet mają osoby, które nagle opuściły ostatnie miejsce pobytu w okolicznościach uzasadniających podejrzenie popełnienia wobec nich przestępstwa zagrażającego ich życiu, zdrowiu i wolności. A także ci zaginieni, w stosunku do których istnieje realne podejrzenie, że targną się na swoje życie. Do kategorii pierwszej zaliczani są również małoletni do 15. roku życia, jeśli ich zaginięcie zgłoszono po raz pierwszy. Wreszcie ci, którzy z powodu wieku, choroby, upośledzenia wymagają opieki innych osób.

Do drugiej kategorii kwalifikowani są zaginieni, którzy opuścili ostatnie miejsce zamieszkania w okolicznościach nieuzasadniających podjęcia niezwłocznych działań w celu ochrony ich życia i zdrowia, wcześniej okazywali niezadowolenie ze swojej sytuacji życiowej oraz opuścili miejsce zamieszkania z własnej woli.

PIĘĆ, DZIESIĘĆ, PIĘTNAŚCIE I WIĘCEJ LAT

Zgodnie z instrukcją (dział II, rozdział V, par. 15) zarządzenia 352 Policja kończy poszukiwania osoby zaginionej, jeżeli znalezione zostały jej zwłoki, ustalono, gdzie przebywa, powróciła do miejsca zamieszkania, sąd stwierdził jej zgon lub uznał za zmarłą. A także, gdy została odnaleziona, ale nie chce mieć żadnych kontaktów ze swoimi najbliższymi.

– W takiej sytuacji musi ona, pod warunkiem że jest pełnoletnia i nieubezwłasnowolniona, osobiście złożyć policjantowi pisemne oświadczenie, że nic złego jej się nie dzieje i że nie wyraża zgody na podanie swojego adresu – mówi nadkom. Grzegorz Mierzejewski. – Tę informację przekazujemy osobie poszukującej.
Aby zamknąć sprawę zaginięcia, od dnia zakończenia czynności poszukiwawczych (czyli wszystkich, które policja wykonuje po przyjęciu zgłoszenia o zaginięciu) musi jednak upłynąć 15 lat.

– Czas prowadzenia czynności poszukiwawczych zależy od tego, w jakim wieku była osoba w momencie zaginięcia, tak stanowi par. 16, dział II, rozdział V instrukcji do zarządzenia 352 – mówi Grzegorz Prusak. – W przypadku małoletniego czynności te muszą trwać co najmniej dziesięć lat od momentu zgłoszenia zaginięcia do momentu ukończenia przez zaginionego 23 lat. Czynności poszukiwawcze osoby dorosłej prowadzone są przez dziesięć lat od momentu przyjęcia zawiadomienia o jej zaginięciu. I pięć lat, jeżeli osoba w dniu zgłoszenia zaginięcia miała 70 lat.

Po tym czasie policjant może wydać decyzję o zakończeniu czynności poszukiwawczych, musi ją jednak zatwierdzić naczelnik wydziału kryminalnego danej komendy wojewódzkiej Policji. Dopiero wtedy sprawa trafia do archiwum, ale nie powoduje to usunięcia danych osoby zaginionej z ewidencji policyjnej. Poszukiwania są zakończone dopiero po 15 latach od złożenia sprawy do archiwum.

(...)

Grażyna Bartuszek
g.bartuszek@policja.gov.pl

Cały tekst oraz rozmowa z Aleksandrą Andruszczak, zastępcą dyrektora Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych ITAKA w tradycyjnym papierowym wydaniu miesięcznika.
 

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)