– Jeszcze chwilkę, tylko zaniosę chleb strażakom – rzuca w przelocie mł. asp. Rafał Stępień i pędzi z bochenkami do wozu strażackiego. Do chleba jest rewelacyjna wojskowa grochówka, którą pan Rafał, dzielnicowy z Pionek, łyka w pośpiechu. Zaraz wchodzi na scenę, by zapowiedzieć kolejne atrakcje.