Informacje

Rozkazy komendantów (nr 117/12.2014)

Rozkazy to nie tylko forma dowodzenia czy zarządzania zespołami ludzkimi, to również doskonały materiał historiograficzny dla ludzi zajmujących się przeszłością poszczególnych formacji. Wydawane zarządzenia są bowiem autentycznymi świadectwami minionej epoki, dokumentami zawierającymi opisy zdarzeń i reakcje odpowiednich służb na te zdarzenia.

W przypadku korpusu policyjnego rozkazy służbowe komendanta głównego PP oraz rozkazy dzienne komendantów poszczególnych okręgów (województw) PP mają dziś szczególną wymowę. Ówczesna formacja policyjna  była bowiem – zgodnie z art. 2 ustawy z 24 lipca 1919 r. o Policji Państwowej – organem wykonawczym władz państwowych i samorządowych i miała za zadanie ochronę bezpieczeństwa, spokoju i porządku publicznego.

NIEDOPATRZENIE LEGISLATORÓW

Zawarta w tym artykule ustawy o PP definicja – co już wówczas podkreślało wielu legislatorów – niezbyt szczęśliwie określiła charakter i zakres działania nowej formacji i w rezultacie doprowadziła do tego, że niemal wszystkie te władze państwowe i samorządowe szybko zaczęły obarczać Policję Państwową sprawami, które niejednokrotnie nie miały nic wspólnego z podstawowymi zadaniami korpusu, czyli ochroną bezpieczeństwa, spokoju i porządku publicznego. W skrajnych przypadkach – pisał dr Robert Litwiński w swej monografii „Korpus Policji II Rzeczypospolitej” – dochodziło niekiedy do konfliktów kompetencyjnych, gdy nawet pomniejsi urzędnicy różnych szczebli, uzurpując sobie prawo do wydawania policjantom poleceń, traktowali ich jak przysłowiowych chłopców do wszystkiego: posłańców, stróżów, poborców podatkowych, protokolantów, wywiadowców, kontrolerów, dyżurnych w teatrach, cyrkach czy na zabawach publicznych itp.

Sytuacja zaczęła ulegać poprawie dopiero od kwietnia 1929 r., z chwilą wejścia w życie nowelizacji Rozporządzenia Prezydenta RP z 6 marca 1928 r. o Policji Państwowej. Artykuł 6 tego dokumentu wyraźnie wówczas stwierdzał, że pobieranie i ściąganie danin, grzywien, opłat, kar pieniężnych, kosztów sądowych i administracyjnych oraz doręczanie wezwań i innych pism sądowych i administracyjnych nie może być poruczane organom Policji Państwowej, z wyjątkiem wypadków, w których organa te na podstawie obowiązujących przepisów są uprawnione do nakładania doraźnych kar administracyjnych.

Ustawa upoważniła również ministra spraw wewnętrznych do wydawania zgody (wyjątkowo) na użycie Policji Państwowej do dokonywania pomocniczych czynności wykonawczych w zakresie administracji państwowej i samorządowej i to tylko pod warunkiem, że czynności te dadzą się pogodzić z podstawowymi zadaniami funkcjonariuszy PP.

OBWIESZCZENIA I ROZKAZY

Przeglądając rozkazy komendanta głównego PP z pierwszych lat funkcjonowania formacji, a także rozkazy komendantów okręgowych  (wojewódzkich) nietrudno o wniosek, że nasi poprzednicy nie mieli łatwego życia. Ich zakres obowiązków był niezwykle szeroki, o czym świadczą najlepiej publikowane na łamach „Gazety Policji Państwowej” zarządzenia policyjnych decydentów.

Z grubsza można je podzielić na dwie grupy: na informacje służbowe oraz na zarządzenia wykonawcze (rozkazy) dla podległych służb. Te pierwsze miały charakter bieżącej kroniki wydarzeń w korpusie policyjnym, nie wpływały jednak bezpośrednio na jakość i skuteczność policyjnych działań. Dotyczyły głównie: zmian kadrowych (przyjęć do służby, przeniesień, zwolnień, urlopów, awansów itp.), pochwał, nagród, przyznanych odznaczeń, podziękowań za osiągane wyniki w służbie, a także udzielanych nagan oraz innych spraw bieżących.

Rozkazy i polecenia wydawali policjantom: minister spraw wewnętrznych, komendant główny PP, komendanci okręgowi (wojewódzcy) PP, komisarze rządu m.st. Warszawy i Łodzi, generalni delegaci rządu we Lwowie i Wilnie. A zamieszczała skrupulatnie – przynajmniej początkowo – „Gazeta Policji Państwowej” (od 1922 r. – „Gazeta Administracji i Policji Państwowej”). Dzięki temu mamy dziś autentyczny obraz policyjnej formacji od samych jej narodzin. To bardzo pouczająca lektura, godna szerszej publikacji, ukazuje bowiem nam cały „front robót” przedstawicieli korpusu PP w dwudziestoleciu międzywojennym. W ograniczonym miejscem artykule prasowym mogę co najwyżej przedstawić kilka spraw (problemów), przed którymi stawali codziennie ówcześni szefowie służb powołanych do ochrony porządku i bezpieczeństwa. Wybrane rozkazy pochodzą z lat 1919–1920. Przytaczam je w oryginalnej pisowni, z niewielkimi skrótami.

 

• Gorzelnictwo – Tej plagi społecznej nie udało się zwalczyć przez całe międzywojenne 20-lecie. To była przysłowiowa walka z wiatrakami. Ludność wiejska tak się wyspecjalizowała w produkcji bimbrowniczej, że nie pomagały żadne apele i kary. Ani okólniki ministra przypominające o premiach za skuteczne zwalczanie tego zjawiska: Wobec szerzenia się potajemnego gorzelnictwa, przyczyniającego się do rozpijania ludności, niszczenia zboża, kartofli i cukru, rezultatem czego jest reprodukcyjne zużywanie artykułów pierwszej potrzeby i pozbawienie Skarbu znacznych dochodów – polecam jak najenergiczniej i z całą bezwzględnością przyczynić się do wykrywania i tępienia tego rodzaju nielegalnych przedsiębiorstw.

Należy zwrócić uwagę wszystkich funkcjonariuszów PP, iż zgodnie z okólnikiem pana ministra spraw wewnętrznych nr 146 z 17 marca [1919 r.] osoby, które przyczynią się do wykrycia gorzelni pokątnych, otrzymają premię w wysokości 20% ściągniętych od winnych kar pieniężnych oraz 20% wartości monopolowej konfiskowanej na rzecz Skarbu trunków. (Rozkaz nr 21/1919 komendanta głównego PP).

 

• Porządek w kinach i kabaretach – Policjanci dyżurujący w przybytkach Melpomeny mieli obowiązek czuwać nie tylko nad kulturalnym zachowaniem publiczności, ale również zwracać uwagę na czystość sal kinowych i teatralnych: Na skutek licznych skarg publiczności na brudne utrzymywanie pomieszczeń wielu kinematografów i kabaretów (brud, robactwo, brak wentylacji itp.) Wydział zdrowia polecił lekarzom sanitarnym dokonać w terminie miesięcznym oględzin wszystkich tego rodzaju zakładów. Wobec doniosłości sprawy i ułatwienia pracy lekarzom, polecam pp. Komisarzom wziąć czynny udział w rzeczonej akcji. (Rozkaz Dzienny nr 1128 z 25 XI 1919 r. Podpisał: komendant PP m.st. Warszawy M. Szaciński).

• Przepisy porządkowe – Przedwojenni policjanci pełnili też rolę dzisiejszej straży miejskiej. Kontrolowali na co dzień przestrzeganie przepisów porządkowych przez dozorców kamienic: Polecam pp. Komisarzom nakazać podwładnym sobie funkcjonariuszom: 1/ aby nie dopuszczali do wywozu nieczystości z dołów kloacznych po godz. 6 rano; śmieci zaś i nawozu (bez domieszki nieczystości kloacznych) po godz. 8 rano. 2/ ażeby ustępy ogólne w domach były czyste i otwarte w celu dostępu dla przechodniów (…). Również koniecznem jest jak najczęstsze ich oczyszczanie przy codziennej dezynfekcji nieczystości roztworem koperwasu, chloru, kwasu karbolowego lub innemi mocnemi środkami dezynfekcyjnemi. 3/ w razie stwierdzonego wykonywania robót budowlanych bez pozwolenia, do czasu uzyskania takowego polecam roboty te wstrzymać (…). Komisariat winien sporządzić protokół na właściciela i zawiadomić niezwłocznie budowniczego okręgowego (…). W razie koniecznej potrzeby rozpoczęte roboty należy zabezpieczyć przed dalszem ich wykonywaniem przez opieczętowanie lub nawet ustawienie posterunku policyjnego. (Rozkazy komendanta PP m.st. Warszawy M. Szacińskiego).

• Bicie zatrzymanych – Niestety, przypadki brutalnych zachowań policjantów służby mundurowej (głównie podczas patroli) i śledczej (wymuszanie zeznań) zdarzały się. Choć kierownictwo KG PP usilnie i zdecydowanie występowało przeciwko takim zachowaniom, prasa często informowała o policyjnej przemocy. W skrajnych przypadkach posłowie kierowali interpelacje do ministra spraw wewnętrznych.  Zabierał wówczas głos komendant główny PP: Dochodzą do Głównej Komendy PP skargi, że przy stawianiu oporu czynnego lub nawet biernego w niektórych powiatach zdarzały się wypadki bicia aresztowanych (…). Główna Komenda PP zwraca uwagę okręgowym i powiatowym komendantom, iż Policja ma do dyspozycji innego rodzaju środki zmuszania opornych do wykonania legalnych zarządzeń Policji i że w każdym wypadku stwierdzenia niewłaściwego obchodzenia się z ludnością winnych należy pociągać do odpowiedzialności karnej, bezpośrednich zaś zwierzchników winnych funkcjonariuszów do odpowiedzialności dyscyplinarnej za brak odpowiedniego kierownictwa. (Rozkaz nr 21/1919 komendanta głównego PP).

• Ruch kołowy – Na początku lat 20. nie było jeszcze policji drogowej, ale problemy z bezpieczeństwem na ulicach już istniały. Komendant PP m.st. Warszawy polecał więc swym podwładnym: (…) pp. Komisarze zarządzą, aby podwładni im funkcjonariusze nie rewidowali na środku jezdni zatrzymywanych  na ulicach wozów. W razie konieczności rewizji należy wóz sprowadzić na bok jezdni lub też do najbliższego podwórza. 2/ Wobec niepomiernej i nieustannie wzrastającej liczby wypadków przejechań, spowodowanych przez samochody wojskowe, w celu ukrócenia samowoli szoferów, z polecenia p. ministra spraw wewnętrznych rozkazuję, by organy policyjne bezwzględnie i z całą energią interweniowały w wypadkach przekroczenia przepisów (…) i sporządzały na szoferów (…) protokóły dla pociągnięcia winnych do surowej odpowiedzialności (…). Kierować je należy do Działu Ruchu Kołowego Policji Państwowej. (Rozkaz nr 1169 z 20 stycznia 1920 r. komendanta PP m.st. Warszawy).

JERZY PACIORKOWSKI
zdj. NAC


Zobacz także:
Szarik i spółka (nr 116/11.2014)
Śledczy (nr 115/10.2014)
Na służbę do teatru (nr 114/09.2014)
Stawiano je za wzór (nr 111/06.2014)

 

 
A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 5/5 (2)

Data publikacji 21.12.2014

Nasze galerie

    100. rocznica Cudu nad Wisłą

    ?

    Regaty 100-lecia Policji Wodnej

    ?

    ... do wodowania

    ?

    OD POMYSŁU…

    ?

    Warszawa z Policyjnego Mi-8

    ?

    Wiadomości z policja.pl