Informacje

Chronić odważnych (nr 112/07.2014)

O korupcji i roli sygnalistów w jej zwalczaniu mówi Anna Wojciechowska - kierownik projektu Program Odpowiedzialne Państwo w Fundacji im. Stefana Batorego.

Fundacja im. Stefana Batorego w ramach Programu Odpowiedzialne Państwo, który jest kontynuacją wcześniejszego Programu Przeciw Korupcji, zajmuje się m.in. problemem tzw. sygnalistów. Co się kryje pod tym hasłem?

– Sygnaliści to osoby, które działając w dobrej wierze i w trosce o dobro publiczne, ujawniają nieprawidłowości lub zachowania nieetyczne w miejscu pracy lub w środowisku zawodowym, narażając się na mobbing, utratę pracy czy marginalizację zawodową, a także na różnego rodzaju szykany i ostracyzm środowiska. Sygnalizowane nieprawidłowości często dotyczą korupcji, a przeciwdziałanie korupcji jest głównym zadaniem Fundacji im. Stefana Batorego, a zwłaszcza Programu Odpowiedzialne Państwo.

Życie pokazuje, że takie osoby są przeważnie źle traktowane przez środowisko, często także przez przełożonych, dla których stają się niewygodne, więc usiłują się ich pozbyć. Czy prawo w jakiś sposób chroni sygnalistów?

– W polskim prawie nie ma koncepcji prawnej sygnalisty, wobec czego sygnaliści zmuszeni są korzystać z ogólnych regulacji, np. kodeksu pracy. W niektórych krajach są odrębne ustawy na ten temat albo zapisy w ustawach antykorupcyjnych. Sygnaliści są chronieni prawem m.in. w Wielkiej Brytanii, Australii, RPA, Słowenii, na Malcie, w Indiach, Serbii, na Słowacji. Na świecie istnieje coraz silniejszy trend, aby zapewniać sygnalistom ochronę prawną.

A jak jest w Polsce?

– Nie ma w tym zakresie regulacji kompleksowej. W obecnym stanie prawnym zagadnienia związane z sygnalizowaniem nieprawidłowości rozsiane są w różnych aktach prawnych. Obowiązek sygnalizowania jest regulowany nie wprost w kodeksie pracy. Przepis art. 100 par. 2 pkt 4 do podstawowych obowiązków pracowniczych zalicza dbałość o dobro pracodawcy, ochronę jego imienia i zachowywanie w tajemnicy informacji, które mogą narazić zakład pracy na szkodę. Jednocześnie w art. 304 par. 1 kodeksu postępowania karnego mowa o tzw. społecznym obowiązku zawiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Trudno w przepisach prawa znaleźć instytucje prawne, które nie tyle chroniłyby ex post osobę sygnalizującą przed działaniami odwetowymi, ile by im zapobiegały. Fragmentaryczny charakter ma ochrona tożsamości zgłaszającego. W postępowaniu karnym występuje tzw. świadek anonimowy (incognito), niemniej jest to instytucja znajdująca zastosowanie w wyjątkowych przypadkach, wyłącznie gdy zagrożone jest życie, zdrowie lub mienie w znacznych rozmiarach (art. 184 i n. kodeksu postępowania karnego). Niezadowalające pozostają również przepisy ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Do rozwiązań chroniących osoby sygnalizujące można zaliczyć wewnętrzne systemy sygnalizowania wdrażane przez pracodawcę.

Takim rozwiązaniem jest z pewnością wydanie przez Komendanta Głównego Policji Zarządzenia nr 30 z grudnia 2013 roku, w którym zezwala się policjantowi na pominięcie obowiązującej drogi służbowej w przypadku, gdy powziął informacje mogące w jego ocenie świadczyć o popełnieniu przez innego policjanta lub pracownika Policji przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego lub przestępstwa skarbowego.

– Specyfika służb mundurowych, wyjątkowe rygory podrzędności pracowniczej, jakie w nich obowiązują, powodują, że ochrona sygnalistów jest tu potrzebna szczególnie. To krok w dobrym kierunku, ale na pewno niewystarczający. Niektóre kraje poszły jeszcze dalej. W Wielkiej Brytanii na przykład policja jest objęta ustawą o ochronie sygnalistów.

Co to oznacza w praktyce?

– Policjant może na przykład skorzystać z zapisów ustawy, które pozwalają mu dochodzić w sądzie roszczeń, gdyby został zwolniony ze służby z tego powodu, że ujawnił i zgłosił nieprawidłowości. Oczywiście to nigdy nie jest tak, że pracodawca podaje taki właśnie powód zwolnienia, jako przyczynę podaje się przeważnie złe wykonywanie obowiązków, likwidację stanowiska itp. Podobnie jest u nas, tylko że w Wielkiej Brytanii sąd ma obowiązek zbadać tezę o tym, że przyczyną zwolnienia pracownika było sygnalizowanie przez niego nieprawidłowości. U nas sądy tego nie robią, co do zasady koncentrują się na tym, co jest zapisane w uzasadnieniu zwolnienia.

Ochrona sygnalistów to nie tylko ochrona prawna. Nie zawsze chodzi o zwolnienie, w Policji znacznie częściej efektem sygnalizowania nieprawidłowości bywa mobbing, szykany, ostracyzm środowiska. W jaki sposób można przed tym chronić sygnalistę – policjanta czy pracownika?

– Najważniejsze jest zachowanie poufności. Ono jest niezbędne dla efektywności wewnętrznych procedur sygnalizowania. Rolą pracodawcy jest wdrożenie takiego wewnętrznego systemu sygnalizowania, żeby zapewnić osobie, która to robi, ochronę jej tożsamości. Można do tego wykorzystać narzędzie, jakim jest internet. Osoba taka loguje się na specjalną stronę internetową, dostaje swój własny kod PIN, za pomocą którego łączy się z portalem. Jej dane osobowe są zaszyfrowane. Przekazane informacje przejmuje wyspecjalizowana jednostka, której zadaniem jest weryfikacja informacji i znalezienie innych dowodów tak, żeby nie trzeba było ujawniać sygnalisty. A jednocześnie, dzięki zaszyfrowanym danym, można mieć kontakt z sygnalistą w razie potrzeby. Taki system działa i dobrze się sprawdza w Policji w Dolnej Saksonii i jest on otwarty nie tylko dla policjantów, ale także na zewnątrz, dla wszystkich obywateli.

Jakie działania zmierzające do ochrony sygnalistów, a także do zmiany społecznego nastawienia do osób, które decydują się informować o dostrzeżonych nieprawidłowościach, podejmuje Fundacja im. Stefana Batorego?

– Podejmujemy inicjatywy na rzecz wzmocnienia statusu sygnalisty w postępowaniu karnym i jego ochrony na gruncie prawa pracy. Monitorujemy postępowania sądowe z udziałem sygnalistów, uczestnicząc w posiedzeniach sądu w charakterze obserwatora społecznego (na podstawie art. 61 kodeksu postępowania cywilnego lub art. 90 kodeksu postępowania karnego) i przedstawiając przed zakończeniem postępowania swoje stanowisko w sprawie (tzw. amicus curiae). Wskazujemy możliwe kierunki zmian ustawowych, które dają gwarancję bezpieczeństwa sygnalistom. W 2012 roku opracowaliśmy założenia do ustawy o ochronie osób sygnalizujących nieprawidłowości w środowisku zawodowym. Dużą wagę przywiązujemy do działań informacyjnych i edukacyjnych, zmierzających do zmiany społecznego nastawienia wobec sygnalistów. Przygotowujemy serię filmów edukacyjnych z udziałem sygnalistów, pokazujących znaczenie, jakie dla interesu publicznego i ekonomicznego ma sygnalizowanie przez pracowników zagrożeń i nieprawidłowości, a także konsekwencje i koszty wynikające z  braku przyzwolenia społecznego i ochrony prawnej dla tych działań. Sygnalizowanie nieprawidłowości godzących w interes wspólny wymaga odwagi, bo wiąże się z ryzykiem. Dlatego wymaga realnej ochrony.

Dziękuję za rozmowę.

ELŻBIETA SITEK
zdj. Paweł Ostaszewski


Zobacz także: Przełamać niebieski mur milczenia (nr 112/07.2014)

 
A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)

Data publikacji 25.07.2014

Nasze galerie

    Ogień na ogień 2019

    ?

    „Czerwony Bór 2019”

    ?

    Warszawa z Policyjnego Mi-8

    ?

    Niezwykły Nikiszowiec

    ?

    Północ kontra Południe

    ?

    Wiadomości z policja.pl