OD POMYSŁU…

Mieszka nad Bugiem szkutnik ludowy. Jako mały chłopiec przyglądał się, jak jego dziadek budował drewniane łodzie, później pomagał swojemu ojcu, teraz buduje sam. Jest piątym pokoleniem budującym łodzie rzeczne. Taka wiedza jest bezcenna. W Sandomierzu podczas Gali Rzeki Wisły odebrał zaszczytny tytuł Mistrza Szkutnictwa Tradycyjnego 2020.

Dominik Wichman, bo o nim mowa, powiedział, że na podstawie zdjęć jest w stanie odbudować naszą łódź. Tak ją opisuje: …łódź policyjna drewniana pamiętająca okres międzywojenny – to bez wątpienia łódź pychowa o charakterystycznej budowie, z drewna sosnowego lub modrzewiowego. Dno składane jest z dwóch lub 3 klepek, wygięte w odpowiedni sposób. Przód zakończony jest ciekawie uformowanym klockiem-czubem (cuplem), zaś tył (rufa) jest szeroka, pawężowa. Burty składane są z dwóch pasów na zakładkę. Dolny to zębrot, a górny burta. Do górnej krawędzi burty mocowana jest płaska listwa-obszewka (obszlak burty). Usztywnienie poprzeczne burty wręgi – żebra z naturalnie wyrośniętych krzywulców pozyskiwanych z dębu, akacji czy jabłoni. Czasem dodawane są grodzie usztywniające kadłub. W konstrukcji dna – w jego skrajnych partiach często pozostawiane są krótkie listwy – spongi służące do spojenia dna. Do uszczelnienia tych łodzi zastosowany jest dychtunek z sznura konopnego nasączonego smołą drzewną. Spoiny zalewano smołą na gorąco, która twardniejąc, wraz ze sznurem stanowiła doskonałe szczeliwo. Całość malowana była pokostem lub rozgrzanym olejem lnianym z terpentyną i smołą drzewną.

Szkutnik już był, problemem pozostały pieniądze. Członkowie Galara ogłosili zbiórkę i udało się zebrać 5000 zł. Wsparli ich policyjni rekonstruktorzy z Radomia, „Rodzina Policyjna 1939 r.” z Łodzi, Wydział Komunikacji Społecznej KSP, funkcjonariusze i pracownicy KSP.

 

Cały artykuł w wydaniu papierowym miesięcznika Policja 997 oraz dostępny po kliknięciu w ten link

A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)