DIAKON MACIEJ, PODINSPEKTOR

Czy można być zarazem policjantem i duchownym, a w dodatku mieć żonę i trójkę dzieci? Tak, ale w Polsce – a być może i na całym świecie – jest tylko jeden taki mężczyzna. To podinsp. Maciej Stęplewski z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Maciej Stęplewski jest naprawdę wyjątkowym człowiekiem, a w jego przypadku mundur i szaty liturgiczne to nie sprzeczność, a dopełnienie.

– Chcę pomagać ludziom, najlepiej jak tylko mogę – mówi Maciej Stęplewski. – Moim pierwszym wyborem była Policja, po prostu chciałem bronić słabszych. Do służby wstąpiłem, mając 20 lat w 1996 r., ale na Kościół jako wspólnotę, której chciałbym służyć, patrzyłem wcześniej. Wprawdzie pochodzę z rodziny katolickiej, ale delikatnie mówiąc, nie praktykowaliśmy nadmiernie religii. Przemiana we mnie nastąpiła po przyjęciu sakramentu bierzmowania. Wtedy rozpocząłem swoją drogę do dojrzałego chrześcijaństwa (zresztą ciągle jestem na tej drodze). W szkole średniej wstąpiłem do wspólnoty Ruchu Światło-Życie. Przeszedłem całą formację tego ruchu, służyłem jako animator, animator muzyczny i moderator świecki – nauczając innych. We wspólnocie poznałem też przyszłą żonę. Myślę, że moje życie różniło się od życia większości rówieśników i cała pasja do Pisma Świętego i teologii spowodowała, że w 1998 r. rozpocząłem studia magisterskie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, w jego gdańskiej filii. Potem był studia doktoranckie na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie na Wydziale Teologii. Wprawdzie pracy doktoranckiej jeszcze nie napisałem, ale po dwóch latach uzyskałem licencjat kanoniczny. W międzyczasie zauważyłem, że mam talent do mówienia o Panu Bogu, do tłumaczenia Pisma Świętego. W pewnym momencie usłyszałem, że istnieje coś takiego jak diakonat stały. Miałem już wtedy żonę i trójkę dzieci, ale to nie stało na przeszkodzie.

KIM JEST DIAKON

Zgodnie z teologią katolicką diakonat jest pierwszym z trzech stopni sakramentu święceń. Istnieje diakonat przejściowy, są to klerycy piątego roku seminarium duchownego, którzy przez rok są diakonami i przyjmują święcenia prezbiteratu. Diakonat stały przyjmują mężczyźni, którzy zostają diakonami na zawsze. Kolejnym stopniem sakramentu święceń jest prezbiterat, czyli są to księża, których na co dzień widzimy odprawiają-cych msze w kościołach, i najwyższy stopień – episkopat, czyli biskupi.

Urząd diakonatu stałego jest w Polsce od niedawna. Pierwszy rzymskokatolicki diakon stały w Polsce został wyświęcony w 2008 r. Diakonem stałym w Polsce może zostać mężczyzna żonaty, w wieku minimum 35 lat, posiadający 5-letni staż małżeński, lub kawaler w wieku minimum 25 lat. W przypadku kandydatów żonatych do uzyskania święceń niez-będna jest zgoda żony. Maciej Stęplewski taką zgodę uzyskał, a rodzina była obecna podczas święceń 4 lipca br. w katedrze pw. św. Mikołaja w Elblągu. Wraz z nim święcenia przyjęło pięciu innych mężczyzn. Dziś w Polsce jest 43 diakonów stałych.

– W obrzędzie święceń biskup nakłada na kandydata ręce, ale nie dla kapłaństwa, lecz dla posługi – tłumaczy Maciej Stęplewski. – Inaczej mówiąc, diakonat to służba, a diakon to sługa. Z dniem święceń diakonatu przestałem być osobą świecką, a zostałem włączony do duchowieństwa Diecezji Elbląskiej, w grupie diakonów stałych. Diakon stały jest to duchowny, który może jako szafarz zwyczajny, czyli z urzędu, sprawować wiele sakramentów – z wyjątkiem odprawiania mszy świętej i spowiadania. Nie może jeszcze udzielić sakramentu namaszczania chorych, ponieważ łączy się to z odpuszczeniem grzechów. Mogę za to np. chrzcić jako szafarz zwyczajny, głosić kazania, udzielić ślubu czy odprawić pogrzeb, błogosławić. Mam swoje funkcje liturgiczne w trakcie Eucharystii, gdzie przywilejem diakona jest czytanie ewangelii. Podczas mszy świętej mówię: „przekażcie sobie znak pokoju” i na koniec: „idźcie w pokoju Chrystusa”. W trakcie Eucharystii przygotowuję kielich do konsekracji…

DWIE SŁUŻBY

21 lipca br. Maciej Stęplewski stanął do posługi przy ołtarzu jako diakon. Miejsce i okoliczności były niezwykłe, bo podczas mszy świętej w Bazylice Mariackiej w Gdańsku rozpoczynającej obchody Święta Policji. Mszę koncelebrował Biskup Pomocniczy Gdański – Jego Ekscelencja Zbigniew Zieliński, a wzięli w niej udział pomorscy funkcjonariusze z komendantem wojewódzkim Policji na czele nadinsp. Andrzejem Łapińskim.

Po mszy Maciej Stęplewski natychmiast wrócił do swoich obowiązków służbowych. W zakrystii szaty liturgiczne zamienił na mundur i w cieniu gdańskiej bazyliki rozmawiał z dziennikarzami. Godzinę później podczas uroczystości z okazji Święta Policji w garnizonie pomorskim zorganizowanych na terenie Komisariatu Wodnego Policji odebrał nominację na stopień podinspektora.

– Teraz będę łączył dwie role: policjanta i duchownego. Według mojej wiedzy, nie musiałem prosić w pracy o zgodę na przyjęcie święceń, ale odpowiednim raportem poinformuję Komendanta Głównego Policji, że zostałem włączony do duchowieństwa Diecezji Elbląskiej. Nie jestem tam zatrudniony, nie będzie to kolidowało z moją pracą, bo na pierwszym miejscu w życiu zawodowym i tak będzie służba w Policji – mówi podinsp. Maciej Stęplewski (na służbie), diakon Maciej (w kościele), a dla znajomych zawsze Maciej.

ANDRZEJ CHYLIŃSKI
zdj. autor

Kontakt do podinsp. Macieja Stęplewskiego – maciej.diakon@gmail.com

A
A+
A++
Ocena: 0/5 (0)