Najważniejsza była zmiana mentalności

Z Komendantem Głównym Policji gen. insp. Jarosławem Szymczykiem rozmawia Piotr Maciejczak

Panie Generale, podobnie jak cała formacja obchodzi Pan w tym roku jubileusz trzydziestu lat służby, był więc Pan świadkiem zmian, jakie zachodziły w niej od samego początku. Które z nich uważa Pan za najważniejsze?

W zasadzie wszystkie zmiany i przeobrażenia, zwłaszcza te na lepsze, są ważne, bo w porównaniu z 1990 r. jest to już zupełnie inna formacja. Za najważniejszą zmianę uznałbym jednak zmianę mentalności, która sprawia, że dzisiejsi funkcjonariusze w pełni rozumieją i realizują służebną rolę Policji w demokratycznym społeczeństwie. Zmianę tę zauważyli przede wszystkim obywatele, co widać dzisiaj w sondażach zaufania do nas, najwyższych w historii. Drugim ważnym w mojej ocenie elementem jest dostosowanie się formacji do współczesnych wymogów zwalczania przestępczości. Po transformacji ustrojowej pojawiła się przede wszystkim przestępczość zorganizowana, w tym międzynarodowa. Policjanci musieli nauczyć się z nią walczyć, nadrabiając wieloletnie zaległości. I to zadanie zrealizowaliśmy z nawiązką, bo dziś tego rodzaju przestępczość jest w większości przypadków pod kontrolą, o czym świadczą sukcesy jednostek w całej Polsce i Centralnego Biura Śledczego Policji, obchodzącego w tym roku swoje dwudziestolecie. Jego powołanie było naszą, bardzo skuteczną, odpowiedzią na istniejący problem. Rozwinęliśmy też współpracę międzynarodową, dzięki czemu w dzisiejszym, bardzo zglobalizowanym świecie nasza skuteczność jest stawiana za wzór wielu innym organizacjom policyjnym.

Nie sposób zapomnieć o wszystkich moich poprzednikach, którzy niewątpliwie mieli ogromny wpływ na pozytywne zmiany, jakie zachodziły w tym czasie w polskiej Policji. Szacunek i uznanie należą się generalnie wszystkim, którzy służyli i pracowali w ciągu tych trzydziestu lat, bo każdy policjant lub pracownik miał swój wkład w rozwój całej formacji. Dzisiaj polska Policja oceniana jest bardzo wysoko w strukturach międzynarodowych. Nie mamy powodów do wstydu, a wręcz jesteśmy bardzo często wskazywani jako wzór zarówno pod względem organizacyjnym, jak i wprowadzanych rozwiązań.

Wydaje mi się jednak, że wciąż są obszary, które wymagają zmian. Chociażby szkolnictwo policyjne...

Oczywiście, nadal musimy dostosowywać się do zachodzących zmian i są obszary, które wymagają poprawienia. Powiem więcej, nigdy nie będziemy mogli powiedzieć, że osiągnęliśmy już poziom idealny, w którym nic nie trzeba zmieniać i poprawiać. Musimy nadążać za zmianami na świecie i pojawiającymi się chociażby nowymi rodzajami przestępczości. Co do szkolnictwa policyjnego – jak już wspominałem w jednym z wywiadów – rzeczywiście jest to bolączka polskiej Policji. Podkreślam to od dawna. Konieczna jest rozbudowa możliwości szkoleniowych, co już realizujemy – przypomnę chociażby inwestycje w akademik w pilskiej placówce, czy też nową strzelnicę w Katowicach i nowe miejsca w szkole w Słupsku. Docelowo jestem też zwolennikiem wydłużenia trwania szkolenia zawodowego podstawowego, bo pół roku to w mojej ocenie zdecydowanie za krótko, aby skutecznie przygotować policjanta do czekających go zadań. To jednak kwestia przyszłości, bo w tej chwili korzystamy z takiej bazy, w tym miejsc noclegowych, jaka jest dostępna. Musimy również pamiętać o jak najszybszym uzupełnieniu wakatów, aby odciążyć naszych ludzi, którzy zwłaszcza w większych miejscowościach, w okrojonym etatowo składzie, wykonują z dużym zaangażowaniem swoje obowiązki.

No właśnie, ciągle mówi się o policjantach, podczas gdy częścią składową formacji od początku lat 90. XX wieku są pracownicy Policji, jednak nie słychać o akcjach naboru do pracy. Są mniej ważni?

Może rzeczywiście, zwłaszcza w mediach mniej się o naszych pracownikach mówi, bo tych stanowisk jest – patrząc na całość Policji – mniej aniżeli etatów policyjnych. Proszę jednak nie mówić, że są mniej ważni, bo to całkowita nieprawda. Nasi pracownicy to dziś jeden z fundamentów tej instytucji, bez którego nie mogłaby ona właściwie funkcjonować. Zależy nam na przyjmowaniu najlepszych specjalistów w swoich dziedzinach, choć mam pełną świadomość, że na przeszkodzie stoją zarobki. To również jeden z elementów, których jeszcze nie udało nam się dostatecznie poprawić, ale ze swojej strony pragnę zapewnić, że robię wszystko, aby jak najszybciej sytuacja uległa poprawie. Obok pensji poprawiamy też warunki pracy pracowników, szkolimy ich i, jak to tylko możliwe, dbamy o to, aby swoje zadania mogli wykonywać jak najlepiej. Ze strony zarówno mojej, jak i kierownictwa resortu jest jednak ogromna wola znalezienia środków na podwyżkę uposażeń i w kolejnych latach na pewno zarobki pracowników będą rosły. To po prostu konieczność, bo bez doskonale wykształconych finansistów, logistyków czy informatyków nie będziemy w stanie dobrze funkcjonować. Mam nadzieje, że obecna sytuacja związana z kryzysem wywołanym pandemią COVID-19 nie zahamuje naszych planów. Cały czas pozostaję w kontakcie z przedstawicielami związków zawodowych pracowników cywilnych i z ogromną uwagą wsłuchuję się w ich propozycje.

Jeżeli rozmowa zeszła na logistykę, to może pomówmy chwilę o tym, co z pewnością jest wyraźnie widoczną zmianą w stosunku do sytuacji sprzed 30 lat – o policyjnym sprzęcie i technice.

Sprzęt modernizowaliśmy przez cały ten okres, oczywiście z różnym nasileniem, zależnym od kondycji budżetu państwa, ale wszyscy kolejni komendanci główni mieli w tym swój udział. Mam to szczęście, że obecnie realizowany jest program modernizacji służb mundurowych resortu spraw wewnętrznych, który jest programem bardzo dla nas cennym, pozwalającym na naprawdę znaczące zakupy i wymianę przestarzałego sprzętu. Po raz pierwszy w historii kupiliśmy nowe śmigłowce, bo poprzednie odziedziczyliśmy głównie po wojsku, czy nowe pojazdy dla jednostek kontrterrorystycznych. Tylko w tym roku zaplanowaliśmy zakup przeszło 840 pojazdów, w tym samochodów osobowych oznakowanych i nieoznakowanych, furgonów, pojazdów specjalistycznych i autobusów. Policjanci zostaną doposażeni też w nowy sprzęt uzbrojenia i techniki policyjnej oraz wyposażenie specjalne. Na mundurach policyjnych pojawiły się kamerki, które również zwiększają bezpieczeństwo i ochronę prawną policjantów.

Mamy nowe mundury, dostosowane wzorami do uniformów innych państw europejskich oraz nawiązujące do przedwojennych tradycji. Zmieniliśmy też oznakowanie radiowozów – te zmiany wydają się może kosmetyczne, ale stanowią widoczną dla obywateli różnicę, podobnie jak filozofia dyżurek w komendach i komisariatach. Starsi mieszkańcy na pewno pamiętają wszechobecne kraty i wąskie okienka, przez które trudno było porozumieć się z policjantem. To relikt poprzedniej epoki, który odszedł już w niebyt. Dziś żadna jednostka Policji nie straszy petentów swoim wyglądem, zniechęcając w ten sposób do kontaktu z funkcjonariuszami. Kontakt jest dużo łatwiejszy, a osoba poszkodowana może czuć się bezpiecznie.

Wspomniany już program modernizacji bardzo pomógł nam też w poprawie uposażeń, zarówno funkcjonariuszy, jak i pracowników. Przez ostatnie cztery lata średnie uposażenie policjanta wraz z nagrodą roczną wzrosło o 1780 zł, a pracownika Policji o 1163 zł. Bardzo nam – mnie i kierownictwu resortu – na tym zależało. Jesteśmy też na ostatniej prostej do wprowadzenia dodatku przed-emerytalnego, mającego zachęcić doświadczonych policjantów do jak najdłuższego pozostania w służbie. Od objęcia stanowiska komendanta głównego starałem się o to i cieszy mnie, że nie widać obecnie zagrożeń w jego wprowadzeniu. Jest to jedynie kwestia czasu, który wydłużył się w związku ze stanem epidemii i koniecznością skupienia się na innych problemach. Wiem jednak, że minister Mariusz Kamiński również jest zdeterminowany, aby dodatek wprowadzić w życie jak najszybciej, i z pewnością zrobi w tym kierunku wszystko, co tylko możliwe.

Rok 2020 to nie tylko rocznica uchwalenia ustawy odnoszącej się do współczesnej Policji – w tym samym czasie powstały też związki zawodowe policjantów i szkoły Policji, a sto lat wcześniej utworzono policję wodną. Chciałbym jednak nawiązać do innej rocznicy, mianowicie 95 lat kobiet w Policji. Chyba w tej formacji, jak w żadnej innej, panie przebiły już „szklany sufit” i pełnią najwyższe funkcje?

Rzeczywiście, kobiety w naszej formacji sięgnęły już po generalskie szlify, choć obecnie żadna z dwóch naszych policjantek – generałów Policji nie pełni już służby – zarówno pani generał Doroszkiewicz, jak i pani generał Michalak odeszły na emeryturę, ale inne szybko je gonią – są komendantami jednostek terenowych, szkół Policji, dyrektorami biur w komendzie głównej. Z pewnością wkrótce znowu będziemy mieli panią nadinspektor w czynnej służbie, bo kobiety doskonale sprawdzają się w tej formacji. Ze swej strony mogę dodać, że jestem pełen uznania dla ich fachowości i to od bardzo dawna – tak się bowiem złożyło, że wielokrotnie na swej drodze spotykałem policjantki, które pomogły mi zdobywać wiedzę i doświadczenie niezbędne w służbie na różnych stanowiskach. Życzę im jak najlepiej, zarówno tym zatrudnionym na stanowiskach mundurowych, jak i cywilnych, i gratuluję pięknego jubileuszu. To również dzięki nim dzisiejsza Policja jest formacją nowoczesną i cieszącą się ogromnym zaufaniem społecznym.

Podobne życzenia pragnę przekazać także pozostałym jubilatom – funkcjonariuszom i pracownikom z Wyższej Szkoły Policji, Centrum Szkolenia Policji, szkół w Pile i Słupsku, która w tym roku obchodzi już 75. rocznicę istnienia i jest najstarszą policyjną placówką edukacyjną. Ale także policjantom pełniącym służbę na wodzie, bo w tym roku mija sto lat od powstania ich specjalności w strukturze Policji Państwowej. No i naturalnie policyjnym związkowcom, zarówno z NSZZP, jak i związków pracowników cywilnych, którzy swoją działalność rozpoczęli wraz ze współczesną Policją i mieli ogromny wpływ na jej obecny kształt.

Dziękuję za rozmowę. 

zdj. Marek Krupa

A
A+
A++
Ocena: 2.3/5 (3)