Misia nie chodzi do przedszkola, choć niedługo skończy cztery lata i bardzo lubi bawić się z dziećmi. 1 września nie przywitała w grupie „średniaków”, ale w szpitalu, gdzie tego dnia zaczęła kolejną serię leczenia chemicznego.

+

„MIKOŁAJ RAK” Możesz pomóc – 1% to bardzo dużo.

+

Bartek choruje na AUTYZM, od 2012 roku jest leczony i ma prowadzoną terapię, która jest bardzo kosztowna

+

Zbliża się okres rozliczania pitów, a wraz z nim możliwość przekazania 1% na wybraną organizację pożytku publicznego (OPP).

+

Szanowni Państwo! Chciałabym z całego serca gorąco podziękować za pomoc jaką otrzymałam z moją córeczką Basią w zeszłym roku. Niestety fundacja nie udostępnia mi nazwisk osób wpłacających 1% podatku, dlatego nie mogę dziękować indywidualnie. Wszystkim, którzy wyrazili zainteresowanie pomocą Basi, składam serdeczne podziękowania.

+

W imieniu mojej siostry, która ma dziecko z dziecięcym porażeniem mózgowym, po raz kolejny zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o rozważenie wpłacenia 1% na rehabilitację Marysi. Wiem sama z własnego doświadczenia, że nie zawsze mamy pomysł i nie przeznaczamy 1% na konkretny cel. Jeśli tak jest w Państwa przypadku, to w załączniku przesyłam informacje O Marysi oraz dokładne instrukcje jak i gdzie wypełniając zeznanie podatkowe wpisać wychodzącą kwotę.

+

Sebek to naprawdę aspirant sztabowy Sebastian Widłak. Jest Kierownikiem II Rewiru Dzielnicowych Komisariatu IV Policji w Krakowie. Za swoimi ludźmi zawsze stawał murem i teraz jego koledzy chcą pokazać, że nie zostawią go w potrzebie. Sebastian w zeszłym roku dowiedział się, że ma raka.

+

Milenka jest naszą drugą córeczką. Przyszła na świat 7 października 2010 roku w Warszawie. Poród odbył się siłami natury. Doszło do zaklinowania się barków w ujściu szyjki macicy (dystocja barkowa), a córeczka została wyszarpnięta za rączkę na świat. Skutkiem jest okołoporodowe porażenie splotu barkowego ramienia prawego. Milenka w chwili narodzin ważyła 4620 g i mierzyła 60 cm!

+

Nazywam się Tomasz Sikora. Skończyłem 4 czerwca 25 lat. Wiodłem spokojne i ustabilizowane życie, aż do 1 października 2010 roku. Ten dzień zaczął się jak wszystkie inne, ale wczesnym popołudniem mocno zaczęła boleć mnie głowa i dostałem drgawek. Zasłabłem. Sąsiedzi wezwali karetkę. Po zrobieniu podstawowych badań trafiłem na oddział neurochirurgii z podejrzeniem krwiaka, ale następnego dnia lekarz oznajmił najgorsze, co mogliśmy usłyszeć. Guz mózgu!

+

W imieniu własnym oraz naszego synka Jasia pragniemy złożyć serdeczne podziękowania za trud i poświęcenie włożone w proces jego leczenia, a także za postawę pełną serca i prawdziwego zaangażowania. Dzięki osobom związanym z Sekcją Polska IPA oraz dobrym stosunkom z Sekcją Niemiecką IPA otrzymaliśmy wiadomość, że Jasio zostanie przyjęty na leczenie w Klinice w Tibingen i będzie pierwszym dzieckiem, któremu uda się wyjechać na kontynuację leczenia neuroblastomy.

+