Najlepsi w 2011 (Nr 77 / 08.2011)

Wielka Kapituła już po raz czwarty wybrała laureatów ogólnopolskiego konkursu Policjant, który mi pomógł, organizowanego przez Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” i Komendę Główną Policji.

Laury tego prestiżowego konkursu zdobyli: sierż. Bartłomiej Majchrzak, dzielnicowy z Komisariatu Policji Wrocław Krzyki; st. asp. Mariusz Pogorzelski, dzielnicowy z Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu; st. sierż. Beata Rudzińska, dzielnicowa z Komisariatu Policji w Głuchołazach; mł. asp. Marta Suszyńska, detektyw z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu; asp. Paweł Zwoliński, dzielnicowy I Komisariatu Policji w Słupsku.

– Postawy, jakie ci funkcjonariusze prezentują, to również efekt pracy kadry kierowniczej jednostek organizacyjnych Policji, w których służą – mówi podinsp. Anna Kuźnia z Biura Prewencji KGP, która od pierwszej edycji konkursu uczestniczy w jego realizacji.

CORAZ WIĘKSZY PROFESJONALIZM

Zgłoszenia kandydatów do tegorocznego konkursu wpływały dosłownie do ostatniego dnia. To sprawiło, że na łamach Policji 997 podaliśmy tylko część nazwisk funkcjonariuszy zgłoszonych do tytułu Policjant, który mi pomógł, pozostałe zamieściliśmy na naszej stronie internetowej www.gazeta.policja.pl.

– Napłynęło naprawdę dużo zgłoszeń – mówi Piotr Antoniak z Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”. – Zarówno od osób, którym udzielono pomocy, jak też od instytucji pomocowych, które w konkretnym funkcjonariuszu Policji znalazły ważnego partnera do podejmowanych działań.

Kandydatury niektórych policjantów przewijały się wielokrotnie, zgłaszały ich zarówno osoby prywatne, jak i instytucje. Tak było w przypadku m.in. Mariusza Pogorzelskiego i Bartłomieja Majchrzaka. Jednostką, z której najwięcej funkcjonariuszy zgłoszono do tytułu Policjant, który mi pomógł, jest KPP w Tomaszowie Mazowieckim (pisaliśmy o nich w nr. kwietniowym Policji 997).

– Praca w kapitule konkursu, w której miałam przyjemność reprezentować Policję czterokrotnie, wskazuje na pewną prawidłowość – mówi podinsp. Anna Kuźnia z Biura Prewencji KGP. – W każdej jego kolejnej edycji osoby dotknięte przemocą w rodzinie, a także instytucje działające na ich rzecz, coraz wyżej oceniają pracę policjantów. W uzasadnieniach zgłoszeń wskazują na coraz większy profesjonalizm funkcjonariuszy, najczęściej dzielnicowych, ale również ze służby kryminalnej, ocenianych przez osoby pokrzywdzone podczas postępowania przygotowawczego. Jest to, bez wątpienia, efekt szkolenia i doskonalenia zawodowego policjantów zarówno w systemie centralnym realizowanym przez szkoły policyjne, jak i w ramach tzw. doskonalenia lokalnego w miejscu służby. Należy zaznaczyć, że w proces ten coraz bardziej włączane są wyspecjalizowane instytucje pozapolicyjne.

Służba dzielnicowych nie jest ani łatwa, ani przyjemna. Obarczani problemami ludzkimi, niejednokrotnie tragediami rodzinnymi, muszą być – jak podkreśla podinsp. Krzysztof Straszak, komendant Komisariatu I Policji w Słupsku – naprawdę fachowcami, dyplomatami, ale także twardymi glinami.

– Wymaga to podstaw praktycznych i teoretycznych, dlatego w naszej słupskiej komendzie tak bardzo dbamy o odpowiednie wyszkolenie dzielnicowych. Na pewno sprzyja temu sąsiedztwo słupskiej Szkoły Policji, gdzie odbywają się kursy dla dzielnicowych. Ściśle współpracujemy z wykładowcami tej placówki, na różnych szkoleniach wymieniają się doświadczeniami z naszymi policjantami.

RAZEM, CZYLI LEPIEJ

Zgłaszający kandydatów do tytułu Policjant, który mi pomógł wielokrotnie podkreślali ich umiejętność uruchamiania działań pomocowych o charakterze interdyscyplinarnym. Takie działania nieobce są i tegorocznym laureatom.

St. asp. Mariusz Pogorzelski wraz z koleżanką z jednostki, nadkom. Ewą Nowak, laureatką pierwszej edycji konkursu Policjant, który mi pomógł, od kwietnia 2005 r. działa w Przasnyskiej Koalicji na rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie. Instytucja ta powstała z inicjatywy KPP w Przasnyszu oraz Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Przasnyszu. Działając w oparciu o doświadczenia Forum Przeciwko Przemocy w Rodzinie na warszawskim Targówku, zbudowała lokalny system przeciwdziałania przemocy domowej, jeden z pierwszych na Mazowszu i w kraju.

– St. asp. Mariusz Pogorzelski i nadkom. Ewa Nowak byli prekursorami powstałej koalicji – mówi mł. insp. Tomasz Łysiak, pierwszy zastępca komendanta powiatowego Policji w Przasnyszu, który od siedmiu lat nadzoruje pion prewencji. – Doświadczenie zawodowe Mariusza, cechy osobowościowe, otwartość na problemy innych, wyrozumiałość oraz cierpliwość sprawiają, że wśród ofiar przemocy domowej postrzegany jest jako osoba godna zaufania, ten, który „może mi pomóc”. Także wśród współpracowników i przełożonych dał się poznać jako osoba ciepła i bezpośrednia. Jego działania można scharakteryzować jako „ciągłą misję” ratowania ludzi.

Z instytucjami zajmującymi się problematyką przemocy w rodzinie bardzo ściśle współpracuje też asp. Paweł Zwoliński ze Słupska.

– Wkrótce nasi dzielnicowi zaczną pracę w zespołach interdyscyplinarnych, które zresztą nie są dla nich nowością – mówi komendant Krzysztof Straszak. – W Słupsku z powodzeniem funkcjonowały już kilka lat wcześniej, nasze miasto było jednym z pierwszych, w których testowano tę formę pracy. Wtedy świetnie się to sprawdziło. Myślę, że teraz będzie podobnie, ale ocenimy to po pewnym czasie.

Z organizacjami pozarządowymi intensywnie współpracuje też sierż. Bartłomiej Majchrzak z KP Wrocław Krzyki. Jest niezwykle otwarty na ludzi i nowe doświadczenia. I wszechstronny. Świetnie zna angielski, był m.in. w Irlandii, a w lipcu br. gościł policjanta z Dublina. Zna też bardzo dobrze język jidysz, jest absolwentem historii oraz studium języków i kultury żydowskiej na Uniwersytecie Wrocławskim.

MŁODZI Z MISJĄ

Kandydaci do tytułu Policjant, który mi pomógł reprezentują młode pokolenie policjantów.

– Z codziennych obserwacji naszych dziewięciu dzielnicowych dostrzegam ich zapał, świeżość i chęć w niesieniu pomocy innym – mówi komendant Krzysztof Straszak. – Mnie, jako ich bezpośredniego przełożonego, napawa to optymizmem. A przykład Pawła Zwolińskiego zadaje kłam opinii, którą czasami słyszę, że młode pokolenie policjantów jest inne od tych sprzed lat i na otaczający świat patrzy chłodniej.
Anna Kuźnia podkreśla, że kolejne edycje konkursu pokazują, że chociaż w szeregach Policji mamy młodych funkcjonariuszy, to doskonale rozumieją oni swoją misję zawodową.

– Potwierdzają to także prowadzone cyklicznie, przez niezależne ośrodki, badania opinii publicznej, które monitorują m.in. stan zadowolenia obywateli z pracy Policji oraz poziom zaufania do naszej instytucji – mówi pani podinspektor.

JESTEŚMY Z NICH DUMNI

– Jest wyjątkowym policjantem, jestem dumny z jego osiągnięć – tak o Bartłomieju Majchrzaku mówi jego przełożony, mł. insp. Dariusz Gorajek, komendant KP Wrocław Krzyki. Zaznacza jednak, że jednostka, którą dowodzi, to grupa fantastycznych ludzi – zarówno policjantów, jak i pracowników.

Z sukcesu swojego funkcjonariusza cieszy się również kierownictwo KPP w Przasnyszu.

– Czujemy dumę i wiarę, że to, co robimy, zostało doceniane – mówi mł. insp. Tomasz Łysiak. – Przez kapitułę, ale w głównej mierze przecież przez zwykłych ludzi, bo to oni zgłaszają kandydatów. Doznali krzywd ze strony bliskich, a my, jako instytucja, mogliśmy im pomóc. A Mariusz w stu procentach zasłużył na tytuł Policjanta, który mi pomógł.

O Pawle Zwolińskim jego przełożony mówi, że jest jednym z najbardziej doświadczonych dzielnicowych w komisariacie.

– Wyróżnienie, jakie otrzymał, jest nie tylko zaszczytne, ale także bardzo pouczające i budujące dla innych – twierdzi komendant Krzysztof Straszak. – Pawła cechuje duża empatia i służbowe zaangażowanie.

Także przełożeni sierż. Barbary Rudzińskiej cieszą się z jej sukcesu.

– Jej zwycięstwo odbieramy jako sukces całej naszej jednostki – mówi podkom. Grzegorz Gawłowski, zastępca komendanta KP w Głuchołazach. – Jest bardzo dobrą policjantką, wzorem do naśladowania. A teren, który jej podlega, jest trudny – zdarzają się kradzieże i włamania, często z udziałem cudzoziemców, co ma związek z bliskością granicy czeskiej.

Niektórzy przełożeni doceniają sam fakt nominacji do tytułu Policjant, który mi pomógł. Tak jak szefowie sierż. Moniki Januszewskiej, dzielnicowej I Komisariatu Policji w Opolu. Kiedy dowiedzieli się, że została zgłoszona do konkursu, zadzwonili do naszej redakcji, aby potwierdzić informację. Jeszcze przed ogłoszeniem listy laureatów chcieli we własnym zakresie uhonorować policjantkę, gdyż doskonale rozumieją, że już sam fakt nominacji do konkursu to wielka nobilitacja dla jednostki.

Grażyna Bartuszek
grazyna.bartuszek@policja.gov.pl

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)