REX zero 1 CP

W tym roku polscy policjanci dostaną do rąk broń, której do tej pory nie ma żadna nasza formacja mundurowa – słoweńskie pistolety REX zero 1 CP. Choć jest to tylko 965 sztuk, to pojawienie się nowego typu broni jest ważnym wydarzeniem.

W polskiej Policji podstawową bronią służbową 9 mm są pistolety samopowtarzalne P99, produkowane w Fabryce Broni „Łucznik” – Radom Sp. z o.o. Popularnych Waltherów jest około 80 tys. Drugie w kolejności są Glocki. Dominacja rodzimej produkcji wydawała się niepodważalna, ale wynik przetargu rozstrzygniętego 21 sierpnia ub.r. pokazał, że jest inaczej. Przetarg był otwarty i zwyciężyła po prostu najkorzystniejsza oferta.

DLACZEGO DWA PRZETARGI, A NIE JEDEN

Przeprowadzony w ubiegłym roku przetarg na zakup przez Policję 965 kompletów 9 mm pistoletów samopowtarzalnych podzielono na dwa etapy. Celem pierwszego był wybór broni, drugiego zakup pasujących do nich kabur i ładownic. To, że nie był to jeden przetarg obejmujący dostawę broni razem z kaburami i ładownicami, ma swoje uzasadnienie.

– Taki sposób zakupu od wielu lat jest sprawdzony i praktykowany. Jak pokazywały wcześniejsze zakupy, dostawcy broni nie zawsze oferowali dobrej jakości kabury i ładownice. Dlatego zdecydowano, że ten asortyment będzie kupowany oddzielnie. Do policjantów dotrze broń skompletowana – mówi zastępca naczelnika Wydziału Koordynacji Gospodarki Uzbrojeniem i Techniką Policyjną KGP nadkom. Marcin Posiewka i dodaje: – Dlatego doniesienia na forach internetowych, że Policja kupuje broń bez kabur, jest nieprawdą. Mamy wszystko.

SPECYFIKACJA TECHNICZNA

Podstawowym założeniem, jakie przyjęto w toku opracowywania specyfikacji technicznej, było takie określenie parametrów technicznych broni, aby umożliwić pozyskanie pistoletów o wysokich parametrach użytkowych przy jednoczesnym zapewnieniu uczciwej konkurencji w toku realizacji postępowania przetargowego.

W opisie wymagań technicznych wymieniono m.in. kaliber 9 x 19 mm Parabellum. Oto najważniejsze punkty.

Zasada działania:

1) krótki odrzut lufy = zamek ryglowany przez przekoszenie lufy w płaszczyźnie pionowej,

2) mechanizm spustowo-uderzeniowy z samonapinaniem – dopuszcza się systemy określane jako DA/SA, DAO, semi DAO.

Wymagania w zakresie wymiarów i masy:

1) masa pistoletu bez magazynka – nie większa niż 800 g,

2) długość całkowita pistoletu – nie większa niż 205 mm,

3) szerokość całkowita pistoletu – nie większa niż 37 mm,

4) wysokość całkowita pistoletu (bez magazynka) – nie większa niż 150 mm,

5) długość lufy – nie mniejsza niż 90 mm,

6) długość linii celowniczej – minimum 150 mm.

W wymaganiach w zakresie niezawodności i żywotności zaznaczono m.in. żywotność istotnych części pistoletu (lufa, zamek, szkielet) – co najmniej 10 tys. strzałów. Pojemność dwurzędowego magazynka – co najmniej 15 nabojów.

Zapisy specyfikacji warunków zamówienia umożliwiły zaoferowanie w postępowaniu zarówno broni z kurkowym, jak i bezkurkowym mechanizmem uderzeniowym, co dało szansę na umieszczenie w przetargu nowych jednostek broni. Najpopularniejsze w Policji P99 i Glocki mają bezkurkowy mechanizm uderzeniowy.

DECYDOWAŁY CENA I GWARANCJA

O zwycięstwie w przetargu decydowały dwa czynniki: cena oferty – 60 proc., warunki gwarancji na pistolety i magazynki – 40 proc., przy czym maksymalną liczbę punktów za gwarancję można było otrzymać, gdy wynosiła ona 13 lat i więcej.

Przetarg na zakup 965 sztuk pistoletów samopowtarzalnych kalibru 9 mm dla Policji ogłoszono 15 czerwca 2018 r. Zgłosiło się do niego pięć firm: Kaliber Sp. z o.o. z Warszawy zaoferował austriacki pistolet Glock, Zbrojownia Sp. z o.o. z miejscowości Piątnica Poduchowna z czeskim CZ P-10 C, Magnum Andrzej Ozorowski z Poznania z tureckim Canik TP9 SF Elite, Fabryka Broni „Łucznik” – Radom Sp. z o.o. z Radomia z P99 oraz Works 11 Sp. z o.o. z Katowic oferująca słoweński pistolet REX zero 1 CP (Compact) Policja.

– Różnica w cenie trzech najtańszych pistoletów nie przekraczała 70 złotych. Według kryteriów najkorzystniejszą ofertę przedstawiła nam katowicka spółka Works 11, proponując 13-letnią gwarancję oraz najniższą cenę jednostkową 1515 zł. Kupiliśmy słoweńskie REX zero 1 CP za łączną kwotę 1 462 119,75 zł. Nowa broń bojowa dla Policji jest bezpieczna, zgodna ze specyfikacją, a jej żywotność zbadał Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia w Zielonce – wyjaśnia nadkom. Marcin Posiewka.

POZNASZ REXA PO KURKU

Pistolety REX zero 1 są konstrukcją słoweńskiej firmy Arex d.o.o. z 2014 r., chętnie porównywaną do SIG Sauer P 226. REX zero 1 CP przeznaczony jest dla polskich użytkowników, a pistolety współprodukowane są w ramach umowy o współpracy w katowickiej spółce Works 11. Łatwo je rozpoznać, bo w odróżnieniu od powszechnych w polskich służbach P99 czy Glocków mają zewnętrzny kurkowy mechanizm uderzeniowy, gdy Walthery i Glocki mają wewnętrzny, bijnikowy mechanizm uderzeniowy.

Kolejną różnicą jest materiał, z którego wykonana jest broń. W REX zero 1 CP jest to stop aluminium lotniczego. Inne firmy ostatnio chętniej sięgały po tworzywa sztuczne. Pistolet wyróżnia się także miłym dla oka, umieszczonym na zamku napisem POLICJA. Na szynie montażowej można umieścić m.in. latarkę czy też wskaźnik laserowy lub inne akcesoria.

REX pracuje w trybach z samonapinaniem oraz bez samonapinania. Wykorzystanie bezłącznikowego systemu krótkiego odrzutu lufy Browninga zapewnia stałe osiągi od pierwszego do ostatniego strzału. Broń zawiera kilka dodatkowych zabezpieczeń, w skład których wchodzi samoczynna blokada iglicy, pełniąca rolę pasywnego zabezpieczenia przed wystrzałem przy upadku. Bezpiecznik ten trwale blokuje iglicę do czasu ściągnięcia spustu i uniemożliwia iglicy kontakt ze spłonką w razie upuszczenia lub uderzenia broni. Szkielet posiada obustronną dźwignię bezpiecznika trwale rozłączającą szynę spustową z kurkiem i zaczepem spustowym, co zapobiega przypadkowym wystrzałom, nawet jeżeli spust został ściągnięty. Odłącznik zapobiega strzałowi w momencie, kiedy zamek nie jest do końca zaryglowany.

Dźwignia demontażowa działa również jako zabezpieczenie przed rozłożeniem pistoletu na części, o ile zamek nie jest przesunięty do końca w tylne położenie, co tym samym usuwa nabój lub łuskę z komory.

Wszystkie istotne przełączniki kontrolne są obustronne. Konstrukcja REX zero 1 zawiera dwufunkcyjną dźwignię zatrzasku zamka/zwalniacza kurka, pełniącą przede wszystkim funkcję kontrolną przy ładowaniu broni i manipulacji zamkiem.

Pistolet posiada lekki, odporny aluminiowy szkielet z wymiennymi, ergonomicznymi panelami bocznymi z polimeru oraz szynę Picatinny wyposażoną w przedłużoną osłonę przeciwpyłową.

Zamek pistoletu wycięty jest z litego bloku stali wysokowęglowej i z powierzchnią pokrytą odpornym na korozję wykończeniem węgloazotowym. Nacięcia z przodu i z tyłu zamka zapewniają dobry chwyt podczas manipulacji zamkiem w sytuacjach stresowych lub podczas samoobrony. Po wystrzeleniu ostatniego naboju z magazynka, zamek zatrzymuje się w tylnym położeniu, a w przednie położenie zwalniany jest za pomocą dźwigni umieszczonej po lewej stronie szkieletu.

Jednoczęściowa, kuta na zimno lufa wykonana jest ze stali chromowo-molibdenowej. Producent podaje, że podczas przeprowadzonych w 2014 r. testów wytrzymałościowych wystrzelono z niej 30 tys. pocisków bez wykazywania oznak krytycznego zużycia.

Miękka i relatywnie krótka droga spustu w trybie samonapinania pozwala uzyskać dobrą celność już przy pierwszym strzale, a w trybie bez samonapinania spust działa dwustopniowo, z krótkim, miękkim wybieraniem i precyzyjnym zwolnieniem mechanizmu uderzeniowego przy każdym strzale. Podawany przez producenta opór spustu wynosi 2,5 kg bez samonapinania i 6 kg przy samonapinaniu.

Stalowy magazynek dla pistoletu w wersji kompakt, czyli tej, która trafi do polskiej Policji, mieści 15 naboi. W innych wersjach jest to 17 lub 18 naboi, ale są także magazynki o zmniejszonej pojemności.

Do demontażu, aby rozłożyć pistolet do konserwacji czy manipulacji systemem niewymagane są narzędzia, a do rozłożenia i złożenia przez zbrojmistrza wystarczy kilka podstawowych przyrządów. Konstrukcja pozwala na wzrokowe lub dotykowe sprawdzenie stanu załadowania broni dzięki wskaźnikowi załadowania komory znajdującemu się na górnej części zamka. Numerowane wzierniki na tylnej płycie magazynka pozwalają użytkownikowi na sprawdzenie stanu amunicji w magazynku bez opróżniania go.

– Jakość pistoletów REX zero 1 spełnia ścisłe standardy wojskowe dotyczące niezawodności, przy wysokim współczynniku tzw. średniego czasu bezusterkowej pracy. REX zero 1 przeszedł testy w temperaturach ekstremalnych oraz wrogim środowisku, a także wymagane testy odporności na zrzut zgodnie z kryteriami NATO D14. Przewidywalna żywotność wynosi 30 tys. strzałów. My wymagamy 10 tys. strzałów – zapewnia nadkom. Marcin Posiewka.

DLA KOGO NOWA BROŃ

Pistolety REX zero 1 CP są uzupełnieniem obecnego stanu broni bojowej Policji i przede wszystkim mają zastąpić najstarsze egzemplarze P-64 i P-83, które zasilane są amunicją Makarow. W listopadzie ub.r. kilkudziesięciu policjantów z całego kraju przeszkolono z obsługi i konserwacji nowej broni. Trafi ona do wszystkich komend wojewódzkich Policji/KSP oraz szkół Policji, a te rozdysponują ją według własnych potrzeb. Nowe pistolety mogą równie dobrze trafić do funkcjonariuszy prewencji, ruchu drogowego czy służby kryminalnej.

BĘDĄ NASTĘPNE PRZETARGI

W latach 2019 i 2020 Komenda Główna Policji w ramach Programu modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa w latach 2017–2020 rozpisze przetargi na zakup kolejnych 10 tys. (każdego roku po 5 tys.) pistoletów bojowych dla Policji. Kto wygra? Ten przetarg był dopiero wstępem do gry o wielkie kontrakty.

ANDRZEJ CHYLIŃSKI
zdj. autor

 

Zdaniem specjalisty

Mł. asp. Grzegorz Bondarczuk, specjalista ds. uzbrojenia, Wydział Koordynacji Gospodarki Uzbrojeniem i Techniką Policyjną BLP KGP:

– Jest to ciekawa jednostka broni. Trzeba zwrócić uwagę na pewne elementy. Zacznę od kurka. Myślę, że zastosowanie go w tej broni może nawet w 100 procentach wyeliminować niewypały. Kurek dobija iglicę, która z większym impetem uderza w spłonkę naboju.

– REX zero 1 CP waży więcej od P99 czy Glocków i czuje się tę różnicę. Dobrze jednak leży w dłoni, a przez większy ciężar chociaż częściowo zostanie wyeliminowany mocny podrzut broni przy strzale.

– Przyrządy celownicze są wysokie i wyraźne, nie ma więc problemu ze skupieniem wzroku na przyrządach.

– W trakcie pierwszego przeładowania tej broni wrażenie jest takie, że ciężko pracuje. Myślę, że taka jest specyfikacja tej broni, a może po prostu części wymagają dotarcia. W tej chwili mamy nowe egzemplarze, czyli powłoka zewnętrzna jest jeszcze praktycznie nieruszona. Na zamku mamy kryzy, które umożliwiają pewny chwyt i dynamiczne przeładowanie broni.

– Język spustowy jest metalowy, czyli trwalszy. Krótki i pewny reset spustu umożliwia szybkie i celne strzały poprawkowe. Duży kabłąk spustowy pozwala na korzystanie z wielu rodzajów rękawiczek.

– Dźwignia bezpiecznika jest z obu stron, użytkownicy mają więc możliwość obustronnego zabezpieczenia tej broni. Można zabezpieczyć zarówno broń przeładowaną, jak i nieprzeładowaną.

– Nowy użytkownik tej broni może mieć na początku problem z lokalizacją pewnych elementów zewnętrznych konstrukcyjnych: przycisków, dźwigni bezpieczników i dźwigni demontażowej oraz zatrzasków. Niby tego nie jest dużo, ale jeśli ktoś poprzednio używał Glocka czy Walthera, musi szybko zapomnieć, co gdzie się znajdowało. Zatrzaski, dźwignie zwalniania czy przycisk zwalniania magazynka mają inne położenie. Trzeba dokładnie zobaczyć, co gdzie się znajduje i nauczyć się tego tak dobrze, by operować tą bronią intuicyjnie.

– Do wykorzystania mamy dodatkowe okładziny, dzięki którym użytkownik broni może dostosować ją sobie w chwycie do własnych potrzeb. Okładzina ta pomaga w pewnym chwycie tej jednostki broni.

– Konserwacja. Z demontażem i montażem do zwykłej konserwacji nikt nie będzie miał problemu. Mnie problem sprawiło odciągnięcie zamka do samego końca. Tak się dzieje przez sprężynę, która jest bardzo mocna, co może oznaczać, że jest trwalsza i nie będzie dochodziło do jej uszkodzeń.

– Kabura. Broń gładko wchodzi w kaburę i po odbezpieczeniu kabury można ją także dynamicznie dobyć, regulowanie ścisku kabury za pomocą klucza umożliwi stabilizację broni w kaburze. Po użyciu broni na pewno nikt nie będzie miał problemu, aby szybko ją schować do kabury. Ta kabura jest delikatnie obniżona, co sprawdzi się przy użytkowaniu.

– Ładownice są zbliżone do tych, które były stosowane do Waltherów, zabezpieczone na zatrzask. Mocowania na pasie są stabilne.

– Specyfikacja REX zero 1 CP została przygotowana specjalnie dla polskiej Policji. Na rynku zewnętrznym nigdzie się jej nie kupi, dlatego też nie mam informacji na jej temat od innych użytkowników. Po pierwszym strzelaniu byłem pozytywnie zaskoczony, ale gdy ta broń trafi już do służby, warto zebrać opinie policjantów na temat nowej jednostki broni.

oprac. A.Ch.
zdj. autor

 

A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)