Opiekunowie reprezentacji narodowych

Musieli wykazać się znajomością języków oraz doświadczeniem we współpracy międzynarodowej. Po wielu szkoleniach i przygotowaniach stali się na czas Euro 2012 częścią reprezentacji piłkarskich, które będą gościć w Polsce.

Każda z drużyn piłkarskich przebywających w Polce w czasie Euro 2012 ma swojego opiekuna. Jest to trzynastu funkcjonariuszy Policji, którzy będą pełnili funkcję oficerów łącznikowych.

Będą mieszkali w tych samych hotelach, chodzili w te same miejsca. Muszą znać plan zajęć reprezentacji, nie tylko grafik meczów, ale wszystkich innych imprez, w których piłkarze wezmą udział – oficjalnych i nieoficjalnych. Z jednej strony, mają zapewnić piłkarzom bezpieczeństwo, z drugiej – ułatwić pracę policjantom z miast, w których drużyny zostaną zakwaterowane i gdzie będą trenowały. A przy okazji będą wizytówką polskiej Policji.

Mowa o TSLO (team security liaison officer), czyli oficerach łącznikowych do spraw bezpieczeństwa.

Nadkom. Konrad Madera, opiekun reprezentacji Niemiec:

– Aby zostać oficerem łącznikowym reprezentacji Niemiec, trzeba było spełnić kilka warunków. Nabór rozstrzygnął konkurs, w którym mogli wziąć udział wszyscy policjanci w kraju, mający odpowiedni staż służby oraz doświadczenie zawodowe. Pracuję na stanowisku zastępcy naczelnika Wydziału Prewencji KPP w Pucku i na co dzień zajmuję się m.in organizacją policyjnej części zabezpieczenia imprez masowych, w tym również meczów piłkarskich. Nie bez znaczenia pozostała znajomość topografii Gdańska, gdzie będzie rezydować moja drużyna, jak również znajomość języków obcych, tj. angielskiego i niemieckiego. Było to również jedno z podstawowych wymagań, by móc komunikować się z zagraniczną drużyną.

Biorąc pod uwagę, jak poważną imprezą jest dla nas Euro 2012, Komenda Główna Policji i komendy wojewódzkie dały nam możliwość dokładnego przygotowania się do realizacji naszych zadań, na bieżąco nas wspierając. Byliśmy szkoleni przez funkcjonariuszy ze sztabów Policji, oddziałów prewencji, którzy mają bogate doświadczenie zawodowe, szczególnie praktyczne, zwłaszcza w zabezpieczaniu tak dużych imprez. Oprócz szkoleń stopniowo zaczęliśmy zapoznawać się z obiektami, na których będziemy przebywać wraz z drużyną – hotele, stadiony, które musimy znać jak własną kieszeń. Bierzemy również udział, wspólnie z przedstawicielami UEFA, w koncepcyjnym zapewnieniu właściwego poziomu bezpieczeństwa drużyny, które jest de facto naszym wspólnym zadaniem.

Przed mistrzostwami spotykaliśmy się z przedstawicielami swoich reprezentacji, aby jak najwięcej się o sobie dowiedzieć i uzgodnić wszystkie konieczne szczegóły dotyczące pobytu. Miło było przy tej okazji usłyszeć od szefa reprezentacji Niemiec, że jako TSLO jestem częścią ich drużyny. W całej naszej pracy nie chodzi przecież tylko o zapewnienie bezpieczeństwa, ale także o pozytywny wizerunek naszej Policji nie tylko w kraju, ale i na arenie międzynarodowej.


Nadkom. Michał Kocot, opiekun reprezentacji Danii:

– Jestem policjantem ruchu drogowego. Mieszkam w Płońsku, a pracuję w Warszawie, w Biurze Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Do zadań, które czekają na nas w czerwcu, przygotowywano nas w ciągu wielu tygodni szkolenia. Odbyliśmy miesięczny kurs specjalistycznego języka angielskiego w WSPol. w Szczytnie, a także szkolenie w siedzibie UEFA, w ramach którego pokazywano nam, na czym dokładnie mają polegać nasze zadania. TSLO przebywa cały czas z drużyną i odpowiada za jej bezpieczeństwo, reaguje w sytuacjach kryzysowych i musi być na nie gotowy. Moja reprezentacja przyjeżdża do Polski 4 czerwca, ale już dwa dni wcześniej będę przygotowywał wszystko na jej przybycie.


Podinsp. Michał Zapolski, opiekun reprezentacji Irlandii:

– Jestem naczelnikiem Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego w KPP w Sztumie. Tak jak inni opiekunowie reprezentacji znam dobrze angielski i mam doświadczenie w kontaktach międzynarodowych. Trzy lata temu spędziłem 3 miesiące, pracując w Londynie.

Sądzę, że jesteśmy gruntownie przygotowani do pełnienia naszych funkcji. Przygotowując się do służby w czerwcu, odbywaliśmy liczne rekonesanse w miejscach, w których będą odbywały się mistrzostwa. Musimy znać uwarunkowania lokalne, żeby zapewnić reprezentacjom bezpieczny pobyt, organizując eskorty i patrole. Poza tym, aby łatwiej się nam pracowało, zapewniono nam odpowiednie zaplecze techniczne – dostaliśmy telefony służbowe i komputery.

A co dokładnie mamy robić? Dopilnować eskort policyjnych, sprawdzeń pirotechnicznych. Generalnie być przy reprezentacjach i zapewniać im bezpieczeństwo. Jeśli np. piłkarze zdecydują się na jakieś niezaplanowane wyjście, zadaniem oficera łącznikowego będzie poinformowanie komendanta właściwego miejscowo o takim wydarzeniu.

Jestem pozytywnie zaskoczony reakcjami moich przełożonych. Są bardzo wyrozumiali i wspierają mnie w przygotowaniach do Euro, mimo że wiąże się to dla nich z dodatkowymi wyrzeczeniami.


Nadkom. Dariusz Skowronek, opiekun reprezentacji Holandii:

– Jednostka macierzysta to Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji KGP. W ubiegłym roku zajmowaliśmy się prezydencją Polski w UE, a że lubię wyzwania, postanowiłem spróbować sił również przy Euro 2012. Kandydaci rozwiązywali test na temat bezpieczeństwa imprez masowych w języku angielskim. Potem była rozmowa kwalifikacyjna. Mam doświadczenie w kontaktach międzynarodowych, od pięciu lat reprezentuję polską Policję w pracach Grupy Roboczej ds. Egzekwowania Prawa przy Radzie Unii Europejskiej.

Będę zajmował się drużyną Holandii, która zamieszka w Krakowie, ale wszystkie mecze grupowe rozgrywać będzie na Ukrainie. Będę więc towarzyszył drużynie we wszystkich przedsięwzięciach, poza meczami, gdzie odpowiedzialność za jej bezpieczeństwo przejmie mój ukraiński odpowiednik.

Przygotowania do naszej służby zaczęliśmy kilka miesięcy wcześniej: szkolenie w CSP w Legionowie, seminarium językowe w WSPol. w Szczytnie, warsztaty organizowane przez UEFA, a przede wszystkim rekonesanse w terenie.

Uczestniczyliśmy w meczu Polska – Portugalia na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie mieliśmy okazję zapoznać się z działaniami służb porządkowych tego obiektu. Obejrzałem także spotkanie w ramach Ligi Europejskiej Wisła Kraków – Standard Liege, bo właśnie na krakowskim stadionie drużyna holenderska będzie trenowała. Zaplanowana jest także tzw. publiczna sesja treningowa Holendrów na stadionie Wisły, którą obejrzy ok. 25 tys. kibiców.

Mam za sobą spotkania w Sztabie Policji KWP w Krakowie, w Wydziale Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Krakowie oraz z przedstawicielami firm zabezpieczających hotel i boiska treningowe. Omówiłem także cały program pobytu Holendrów w Polsce z delegacją drużyny. Euro 2012 to pierwsza tej rangi impreza w naszym kraju. Cieszę się, że mogę pracować na rzecz jej bezpieczeństwa, biorąc pod uwagę, że sam jestem kibicem piłkarskim

Nadkom. Mirosław Lipka, opiekun reprezentacji Czech:

– Służę w Wydziale Kryminalnym KPP w Cieszynie. Byłem na misji pokojowej w Gruzji. Służę w mieście granicznym, swego czasu skończyłem także kurs języka czeskiego, więc pewnie dlatego przydzielono mnie do reprezentacji Czech.

Praca przy Euro 2012 to dla mnie wyzwanie. Z czymś takim polska Policja jeszcze się nie mierzyła, więc warto spróbować.
Przeszliśmy rozbudowany cykl szkoleń, ale najważniejsze jest rozpoznanie terenu. Rekonesanse organizowała KGP, ale nic nie zastąpi własnego zwiadu. Trzeba samemu przedeptać ścieżki,
żeby poznać specyfikę okolicy.


St. asp. Paweł Ludwikowski, opiekun reprezentacji Hiszpanii:

– Na co dzień jestem dzielnicowym w V Komisariacie Policji w Gdańsku. Hiszpanie wszystkie trzy mecze grupowe rozegrają w Gdańsku, a ja jestem właśnie stąd.

Wymagania na funkcję TSLO były dość wysokie. Podczas służby byłem m.in. kierownikiem nieetatowej grupy rozpoznania minersko pirotechnicznego. Rok spędziłem na misji w Liberii. Angielski znam nie tylko z kursów, przećwiczyłem go w praktyce. Myślę, że wszystko to zaprocentowało.

Chociaż nie jestem kibicem piłkarskim, to pracę przy mistrzostwach traktuję jako szansę i przygodę życia. Drugi raz Euro w Polsce raczej nie będzie. Moja praca na dobre zaczęła się na przełomie roku, cykl szkoleń i rekonesansów cały czas trwa. Oczywiście równolegle załatwiam bieżące sprawy w jednostce. Realizacja, praca z drużyną, to będzie już wisienka na torcie, ukoronowanie naszych przygotowań i zaangażowania.

Kom. Dawid Nowogoński, opiekun reprezentacji Grecji:

– Służę w CBŚ. Nie jestem kibicem piłkarskim, mogę spokojnie skupić się na zadaniu.

Przygotowania do pełnienia naszej funkcji cały czas trwają. Przeszliśmy szkolenia językowe, ale najważniejsze są rekonesanse w miejscach pobytowych. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony: mamy czas, aby wszystko obejrzeć na własne oczy, sprawdzić w praktyce. Powoli zbliżamy się do menedżerskiego poziomu policyjnych szkoleń. Cały czas jesteśmy w rozjazdach. Od trzech miesięcy w domu prawie mnie nie ma.

Nawiązałem już kontakt z przedstawicielem drużyny Grecji ds. bezpieczeństwa. To człowiek z tamtejszej federacji piłki nożnej, ale będzie ze mną również współpracował grecki policjant. Spotykam się także z przedstawicielami policji francuskiej. Drużyna Francji co prawda nie gra w Polsce, ani u nas nie mieszka, ale gdyby przeszli do półfinałów, to mecze rozgrywać będą właśnie u nas. Musimy być gotowi na każdą ewentualność.


Nadkom. Jacek Łukasik, opiekun reprezentacji Portugalii:

– Jestem policjantem pododdziału antyterrorystycznego z Poznania. Od wielu lat mam styczność z problematyką pseudokibicowską, brałem też udział w misjach zagranicznych. Interesuję się piłką nożną. Nie jestem fanem, który śledzi wszystkie mecze, ale dobrze orientuję się w tej tematyce. Dla mnie praca przy Euro będzie świetną okazją do sprawdzenia się.
Portugalia wybrała Opalenicę, znajdującą się 30 km od Poznania, na swoją bazę pobytową. Będzie mi więc łatwiej opiekować się reprezentacją, znając uwarunkowania lokalne – władze policyjne i samorządowe, a także topografię terenu.

Rekrutacja była trudna – oprócz kompetencji językowych sprawdzano umiejętność reagowania w sytuacjach kryzysowych. Następnie przechodziliśmy wieloetapowe szkolenie, byliśmy na kilku wyjazdach, jedno szkolenie językowe specjalistyczne, słownictwo policyjne, szkolenie z przepisów UEFA, naszych, międzynarodowych, naszych dotyczących imprez masowych, część szkolenia z psychologami z komendy głównej, wyjazdy do miast, gdzie będą drużyny.

Generalnie zadaniem opiekunów jako łączników z lokalną policją jest reagowanie na sytuacje, które mogłyby spowodować problemy związane z pobytem drużyny gości.

Asp. Marek Dzierżęga, opiekun reprezentacji Rosji:

– Na co dzień pracuję w Wydziale Prewencji KPP w Wodzisławiu Śląskim. We wrześniu ub.r. zgłosiłem swoją kandydaturę i po kwalifikacjach dostałem ofertę pracy przy Euro 2012. Nie lubię nudnej roboty, nie potrafię wysiedzieć w jednym miejscu i działać według szablonu. Dlatego pięć lat spędziłem na misjach. Służyłem w Kosowie, Gruzji, Liberii (Marek Dzierżęga był jednym z bohaterów artykułu Aleksandry Wicik „Policja na Czarnym Lądzie” i przy tej okazji znalazł się nawet na okładce naszego miesięcznika w lutym 2008 r. – przyp. P. Ost.).

Generalnie mamy dbać o bezpieczeństwo drużyny, którą się opiekujemy. Trzeba jednak pamiętać, że każda reprezentacja ma swojego człowieka od tych spraw. Niektóre zespoły, jak choćby Rosja, mają dodatkowo kilku własnych pracowników ochrony fizycznej.

Projekt jest nowatorski, więc uczymy się „na żywo”. Przeszliśmy cykl szkoleń, ale najważniejsza jest w naszym zadaniu wiedza praktyczna. Budujemy ją w trakcie poznawania miejsc pobytowych, stadionów, boisk treningowych, tras przejazdu. Szukamy ewentualnych zagrożeń na miejscu, na to nie ma kursu.

Nie jestem kibicem piłkarskim, ale to chyba lepiej – nie mam emocjonalnych związków z drużyną. Rosjanie są specyficzni, chodzą swoimi ścieżkami. Mam jednak nadzieję, że współpraca będzie układać się pomyślnie.

Sierż. sztab. Arkadiusz Bednarz, opiekun reprezentacji Chorwacji:

– Jestem z Komisariatu Policji w Gliwicach. Cztery razy byłem na misji w Kosowie: dwa razy w Jednostce Specjalnej Polskiej Policji i dwa razy jako ekspert. Rok temu wróciłem z ostatniego wyjazdu, więc kontakt z językiem, zarówno angielskim, jak i serbsko chorwackim, mam świeży. Spróbowałem swoich sił przy Euro 2012 i udało się. Jak zresztą zauważyłem, sporo „misjonarzy” zaangażowanych jest, na różnych szczeblach, przy obsłudze mistrzostw.

Założenie jest takie, że mamy przebywać z drużyną przez 24 godziny na dobę. Śpimy w ich miejscu zakwaterowania, jesteśmy łącznikiem między nimi a naszą Policją. Miałem już spotkanie z oficerem ds. bezpieczeństwa drużyny chorwackiej, który jest zresztą byłym policjantem, oraz z trenerem i prezesem narodowej federacji piłkarskiej.

Nie wchodzimy do służby z marszu. Najpierw były szkolenia. Tak naprawdę pracę przy Euro 2012 zaczęliśmy kilka miesięcy temu.

Kom. Adam Kozak, ekspert Wydziału Operacyjnego Głównego Sztabu Policji KGP, koordynator krajowy ds. przygotowania policjantów do pełnienia funkcji TSLO, czyli oficerów łącznikowych akredytowanych przy reprezentacjach narodowych w takcie turnieju finałowego Mistrzostw Europy UEFA EURO 2012 (TSLO):

– Główny Sztab Policji KGP, jako komórka koordynująca policyjne przygotowania do zabezpieczenia powyższej imprezy, zorganizował i przeprowadził w dniach 26–28 października ub.r. Postępowanie kwalifikacyjne dla policjantów pełniących funkcje oficerów łącznikowych (TSLO), akredytowanych przy reprezentacjach piłkarskich, które będą przebywać na terytorium Polski podczas ME UEFA EURO 2012, do udziału w którym zgłosiło się 26 kandydatów. Poziom był wyrównany, mimo że poprzeczka zawieszona została wysoko. Preferowana była przede wszystkim bardzo dobra znajomość języka angielskiego w mowie i piśmie, odporność na stres, elastyczność, umiejętność rozwiązywania problemów, w tym samodzielnego podejmowania decyzji, kreatywność, umiejętności negocjacyjne, organizacyjne, komunikacyjne, dyspozycyjność, znajomość specyfiki organizacji i zabezpieczenia imprez sportowych, doświadczenie we współpracy międzynarodowej. Zespół oceniający wyłonił najbardziej odpowiednich policjantów do realizacji tego rodzaju zadań.

Ponadto w celu optymalnego i profesjonalnego przygotowania policjantów do pełnienia tej funkcji przeprowadzonych zostało wiele szkoleń (między innymi warsztaty językowe w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie) z udziałem ekspertów z poszczególnych dziedzin. Cykl szkoleń teoretycznych to jednak nie wszystko, bardzo istotnym elementem jest przede wszystkim wiedza praktyczna, dlatego też policjanci brali udział w rekonesansach, w trakcie których zapoznawali się z usytuowaniem infrastruktury stadionowej, miejscami pobytowymi, hotelami transferowymi, obiektami treningowymi ekip zagranicznych. W tym czasie nawiązywali kontakty z kierownictwem poszczególnych obiektów, a także osobami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w tych miejscach.

Podjęte przez Policję działania w ramach zapewnienia bezpieczeństwa drużynom narodowym przebywających na terenie RP (13 reprezentacji narodowych – Chorwacji, Czech, Grecji, Hiszpanii, Irlandii, Polski, Rosji, Włoch, Anglii, Holandii, Niemiec, Portugalii, Danii) realizowane będą za pośrednictwem przebywających z drużyną narodową (24 godziny na dobę od momentu przybycia ich na terytorium RP) TSLO. Oficerowie łącznikowi służą w ramach delegacji służbowych, nie dostają żadnych dodatkowych gratyfikacji.

wysłuchali Aleksandra Wzorek (4) i Paweł Ostaszewski (7)
zdj. Paweł Ostaszewski

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)