Spokojnie, zdążymy…

ale pracy jeszcze sporo – tak jednym zdaniem można określić sytuację w Poznaniu na kilka miesięcy przed inauguracją Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012.

Wielki plac budowy – to właściwy opis otoczenia wokół stadionu w stolicy Wielkopolski. Dla tamtejszej policji to dodatkowe problemy przy przygotowywaniu zabezpieczeń tej prestiżowej imprezy. Wszystkie – już opracowane – plany parkingów, dróg dojazdowych i ewakuacyjnych itd. pozostają nadal... planami. Gotowe są jedynie (organizacyjnie i szkoleniowo) Policja, a także sam stadion. Choć nawet o obiekcie nie sposób stwierdzić tego w stu procentach.

TRUDNA WSPÓŁPRACA

– Obecnie na stadionie znajduje się 158 kamer, które teoretycznie obejmują całość trybun i otoczenie stadionu – mówi podinsp. Maciej Nestoruk, naczelnik Sztabu Policji KWP w Poznaniu. – Projektant nie uwzględnił naszych sugestii co do wysokości, na jakiej powinny być zamocowane. Niektóre są za wysoko i mogą wystąpić problemy z identyfikacją, jeśli na przykład jakaś osoba założy czapkę. Sytuacja ma się jednak zmienić do 9 września, czyli pierwszego jesiennego meczu ligowego. Wówczas zainstalowanych dodatkowo i zmodernizowanych ma być 35 kamer, zapewniających w pełni właściwy monitoring i spełniających wymogi ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.

Prawdopodobnie nie byłoby tego rodzaju kłopotów, gdyby nie to, że stadion w Poznaniu nie został – jak dawny X lecia w Warszawie – całkowicie wyburzony i wybudowany od podstaw, lecz był modernizowany etapami. W czasie modernizacji zmieniła się koncepcja co do wielkości stadionu, bo pierwotnie miał być mniejszy. Trybuny I i III trzeba było w jakiś sposób dopasować do wcześniej wybudowanych trybun II i IV, co niekorzystnie odbiło się na zabudowie (choć obiekt robi wrażenie pod względem rozmachu). Dodatkowym mankamentem było do tej pory niewyłonienie operatora/dzierżawcy stadionu – dla poznańskiej policji stwarzało to konieczność prowadzenia rozmów i uzgodnień nie z jednym, a z wieloma podmiotami, które uczestniczyły w przygotowaniu imprez masowych, odbywających się na stadionie.

– Obecnie jest już wybrany operator stadionu i mam nadzieję, że współpraca będzie bardziej płynna – mówi podinsp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy KWP w Poznaniu.

Nie oznacza to bynajmniej, że dotychczasowe zastrzeżenia zgłaszane przez wielko-polskich stróżów prawa były wcześniej lekceważone. Po ich uwagach naprawiono ewidentne niedopatrzenie, jakim było „wąskie gardło” stadionu – miejsce, w którym stykały się drogi wyjścia kibiców miejscowych i przyjezdnych. Powstała zabudowana kładka, wiodąca wprost z placu, na który będą przyjeżdżać autokary, do przeznaczonych dla nich sektorów z gośćmi.

– To był warunek, jaki postawiliśmy, by na stadionie mogły odbywać się mecze piłkarskie z udziałem zorganizowanych grup kibiców przyjezdnych – mówi naczelnik Nestoruk.

Dobrym testem obiektu przed otwarciem sezonu ligowego i przygotowaniami do Euro 2012 były zawody motocrossowe zorganizowane w sierpniu przez firmę Red Bull. Dwa dni przed nimi policyjna wizytacja wykazała jeden, pozornie mały, błąd.

– Przygotowania robiły imponujące wrażenie. Co do sposobu zapewnienia bezpieczeństwa widzom w zasadzie nie było zastrzeżeń, z wyjątkiem jednego szczegółu – mówi podinsp. Borowiak. – Wejścia na plac przed stadionem miały nierówności, które prowizorycznie zakryto matami. Gdyby niezbędna była szybka ewakuacja ludzi, stanowiłoby to zagrożenie i musiało zostać poprawione. Komendant miejski Policji w Poznaniu jest stanowczy i nie wydaje pozytywnych opinii na imprezy masowe, jeśli Policja ma jakiekolwiek zastrzeżenia. Oj, było wiele wzburzenia wśród organizatorów przed kilkoma wcześniejszymi meczami piłkarskimi, ale było to bezskuteczne. Bezpieczeństwa ludzi nie można bagatelizować.

Na motocrossowej imprezie na stadionie obecnych było 39 policjantów.

– Mieliśmy praktyczny, zdany, test powrotu policjantów na stadiony – mówi naczelnik Nestoruk.

„ODCINKI”

O ile rajcy miejscy znaleźli zrozumienie dla potrzeby wybudowania dodatkowej kładki wejściowej na stadionie, o tyle nie ulegli argumentom Policji, że strefa kibica powinna być zorganizowana na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich – obszarze na tyle wielkim, by swobodnie mógł przyjąć dużą liczbę kibiców, ale jednak ogrodzonym – łatwiejszym do kontrolowania.

Podczas Euro 2012 strefa kibica znajdzie się w samym centrum miasta – na pl. Wolności i al. Marcinkowskiego, mimo protestów i tamtejszych mieszkańców, i Policji. To miejsce znajduje się o krok od Starego Rynku, pełnego knajp, na którym i bez wielkich imprez dochodzi do zdarzeń wymagających interwencji. Będzie to jeden z tzw. odcinków/stref, które Policja obejmie swoim nadzorem. Pozostałymi będą: „stadion”, „miasto”, „trasa”.

– Każda ze stref ma już wyznaczonego dowódcę, który wie, za co odpowiada – mówi naczelnik Nestoruk. – Spotykamy się regularnie, relacjonując sobie przebieg przygotowań i ewentualne problemy. Wielokrotnie spotykaliśmy się także z przedstawicielami UEFA, którzy wymagania mają twarde, acz przyznać trzeba, że zasadne z punktu widzenia bezpieczeństwa.

Poznańska policja ma jeden wielki handicap – stadion w stolicy Wielkopolski był pierwszym z oddanych do użytków obiektów, na których odbędą się mecze Euro 2012.

– Od września ubiegłego roku przewinęło się przez niego już 750 tys. osób. To doświadczenie, którego nie mają nasi koledzy z innych miast, gdzie stadiony są dopiero wykańczane – mówi naczelnik Nestoruk. – Oczywiście, oni mają swoje wcześniejsze doświadczenia z innych stadionów, byli też u nas, ale to nie to samo, co robić zabezpieczenie wielkiej imprezy na nowym, ledwo co oddanym do użytku obiekcie.

WYZWANIA

Handicap nie oznacza braku problemów, które przyjdzie rozwiązać.

– Jednym z nich jest wielkość województwa: od 300 km z południa na północ i do 200 z zachodu na wschód, to zawsze stwarza kłopot przy zabezpieczeniu przejazdów uczestników dużych imprez – mówi naczelnik Nestoruk. – Ponadto na naszym terenie znajdują się ośrodki, gdzie trenować i mieszkać będą reprezentacja Polski oraz reprezentacje kilku krajów. Swoje bazy będą mieć w Grodzisku Wielkopolskim, Wiejcach, Opalenicy i Wronkach.

Z tego powodu szef Sztabu Policji KWP w Poznaniu najchętniej widziałby na swoim terenie drużyny, których kibice nie jeżdżą zbyt gromadnie.

– Może ze Skandynawii, z wyjątkiem Danii, bo Duńczycy chętnie podróżują za swoją reprezentacją, może z Cypru – uśmiecha się. – Natomiast, z racji bliskości Poznania i granicy z Niemcami, spodziewamy się nawet do 50–60 tys. kibiców niemieckich; można też przewidzieć liczne grupy Anglików lub Holendrów, jeśli mieliby u nas rozgrywać mecz. To będzie duże wyzwanie. W żadnym jednak wypadku nie zmienia to naszego nastawienia i determinacji. Naszym zadaniem jest zapewnienie wszystkim bezpieczeństwa i o to jestem spokojny.

Pewien niepokój natomiast, choć również związany z wielkością województwa i koniecznością zabezpieczenia przejazdów, wzbudzały jedynie policyjne pojazdy – w służbie prewencyjnej osiągnęły już 10 lat i czasem po kilkaset tysięcy kilometrów przebiegu. Na szczęście (jak dla wszystkich w kraju) rozstrzygnięty został już przetarg na busy.

– Świetnie, że policjanci dostaną duże mercedesy sprintery, choć patrolowcy mundurowi z oddziału prewencji zawsze chwalili mniejsze i zwrotne w ciasnych ulicach volkswageny transportery – mówi podinsp. Borowiak. – Dobrze się stało, że Policja będzie miała na Euro nowy sprzęt transportowy, bo tego nigdy nie jest za wiele.

Na Euro 2012 poznaniacy będą mieli do dyspozycji 7800 policjantów własnego garnizonu (w tym 475 z OPP). Wiedzą też, z których województw i ilu funkcjonariuszy przyjedzie do pomocy.

– Zdobyliśmy bezcenne doświadczenie podczas konferencji klimatycznej zorganizowanej dwa lata temu w Poznaniu. Wówczas też mieliśmy wsparcie z innych województw. Teraz dla policjantów, którzy przyjadą z innych regionów na Euro 2012, mamy już zapewnione niezłe miejsca noclegowe – mówi naczelnik Nestoruk. – Wiem, że Policja jest przygotowana, wierzę, że inni też będą.

Przemysław Kacak
przemyslaw.kacak@policja.gov.pl
zdj. autor

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)