Rozjadą wszystko?

Wysoka adrenalina, zmaganie się z trudnymi warunkami, męska przygoda – tego oczekują użytkownicy quadów. Niestety, wielu z nich nie liczy się z otoczeniem, zakłócając spokój innym i niszcząc przyrodę. I sprawiając niemałe problemy służbom porządkowym.

  • Na torze dla quadów można poszaleć (tu podwarszawskie Błonie). Nie wszystkim to jednak wystarcza
    Na torze dla quadów można poszaleć (tu podwarszawskie Błonie). Nie wszystkim to jednak wystarcza
  • Droga quadów
    Droga quadów
  • Rosiczka
    Rosiczka

Pierwsze quady pojawiły się w Polsce kilkanaście lat temu. Początkowo budziły ciekawość, były drogie i raczej dla fanów ciekawostek motoryzacyjnych. Z czasem tych specyficznych pojazdów przybywało, a prawdziwy boom zaczął się trzy lata temu, kiedy dzięki niskiemu kursowi dolara quady stały się tanie. Dziś można je kupić za cenę od 800 zł do 40 000 zł.

DAWKA ADRENALINY

Wypożyczalnie quadów wyrastają jak grzyby po deszczu. Klientów nie brakuje, chociaż ceny wynajmu nie są małe. Godzina jazdy kosztuje od 100, doba od 500 zł wzwyż.

W Polsce jest kilka specjalnych torów do jazdy quadami, ale służą głównie do tego, żeby się ścigać. Tymczasem dla większości użytkowników tych pojazdów największą frajdą nie są wyścigi, lecz jazda w trudnym terenie, w naturalnych warunkach, pokonywanie przeszkód.

Nic więc dziwnego, że najwięcej wypożyczalni tych pojazdów umiejscowionych jest wokół terenów atrakcyjnych przyrodniczo, takich jak puszcze Kampinoska, Knyszyńska, Białowieska, Jura Krakowsko‑Częstochowska, Beskid Śląski, Mierzeja Wiślana i mnóstwo innych.

„Nasze okolice są wprost stworzone do jazdy quadem”, „Jeśli pasjonuje cię walka z trudnym terenem, quad zapewni ci wysoką adrenalinę”, „Dla quada nie są przeszkodą wydmy, bagna ani wertepy. Przekonaj się”, „Poznaj smak przygody i dzikiej przyrody”, „Jeżdżąc quadem, masz szanse penetracji niedostępnych zakątków dzikiej przyrody” – zachęcają reklamy.

– Wiele wypożyczalni tych pojazdów reklamuje się równie bezmyślnie, jak zachowują się ich użytkownicy – denerwuje się Artur Kenig, komendant Straży Kampinoskiego Parku Narodowego. – Bo co to znaczy „penetracja dzikiej przyrody” na quadzie? Płoszenie zwierząt i ptaków, rozjeżdżanie roślinności, niszczenie wydm i bagien, o duktach leśnych nie mówiąc – przekonuje.

CIERPI PRZYRODA

Leśnicy i ekolodzy załamują ręce. Quady to dla nich prawdziwa plaga. Nie do opanowania. Przyroda nie umie się przed nimi bronić, a strat, jakie powodują, nie da się oszacować. Regularnie rozjeżdżane wydmy, łąki, bagna długo będą się regenerować.

– W naszych lasach są chronione obszary bagienne, mamy tu ściśle chronioną żabę rzekotkę, udało się nam odtworzyć tak rzadką roślinę, jaką jest rosiczka – mówi nadleśniczy Waldemar Walczak z Nadleśnictwa w Drewnicy, nadzorującego lasy okolic prawobrzeżnej Warszawy. – Niestety, bagna upodobali sobie quadowcy i całkowicie tę roślinę zniszczyli. Byłem tak zdruzgotany, że postawiłem tablicę z napisem „Tu rosła rosiczka. Została zniszczona”. Tablicę też rozjechali…

(...)

DZIECKO NA QUADZIE

Teoretycznie quadem może kierować każdy. Niskie zawieszenie, cztery solidne koła stwarzają wrażenie pełnego bezpieczeństwa. Produkowane są małe quady z elektrycznymi silnikami, dla dzieci, rozwijające prędkość do 30 km na godz. Można je kupić już za 800 złotych, a używane nawet taniej.

Ostatnio to najmodniejsze prezenty komunijne. Beztroskie poczucie rodziców, że to pojazd stabilny i bezpieczny, jest jednak złudzeniem. Dzieciom brak odpowiedniej koordynacji ruchowej, wyobraźni przestrzennej, a przede wszystkim poczucia zagrożenia.

Tylko w tym roku było już kilka poważnych wypadków. W kwietniu 14-letnia dziewczynka, za zgodą swojego wuja, prowadziła quada, którego rozpędziła do 70 km na godz. i nie umiała go zatrzymać. Na zakręcie wypadła z drogi i uderzyła w drzewo. Z ciężkimi obrażeniami trafiła do szpitala. Nie udało się jej uratować.

(...)

ZŁAPAĆ NA GORĄCYM UCZYNKU

Szacuje się, że w Polsce jest około 60 tysięcy quadów. Są to dane przybliżone, ponieważ wiele tych pojazdów nie jest zarejestrowanych. Wynikają z tego kłopoty dla służb porządkowych, niezarejestrowany pojazd bowiem jest trudny do zidentyfikowania, co przeważnie daje kierowcy poczucie bezkarności.

(...)

NIEPRECYZYJNE PRZEPISY

Dla Policji i innych służb istotny problem stanowi fakt, że nie ma jednolitej wykładni, jakim pojazdem jest quad.
Niektóre quady rejestrowane są jako motorowery, inne jako ciągniki rolnicze. Rozporządzenie ministra infrastruktury z 2005 roku mówi o „pojazdach trzykołowych” i „innych pojazdach czterokołowych”. Nie wprowadza jednak pojęcia quad.

– Przepisy nie są jednoznaczne i w Ministerstwie Infrastruktury trwają właśnie prace nad uporządkowaniem tego tematu, m.in. nad stworzeniem jednolitych zasad dotyczących rejestracji quadów. To ważne dla Policji, bo z tego wynikają uprawnienia, jakie musi posiadać kierowca tego pojazdu – mówi podinsp. Armand Konieczny, naczelnik Wydziału Profilaktyki i Analiz Biura Ruchu Drogowego KGP.

(...)

Problem z quadami polega też na tym, że kierowcy najczęściej poruszają się nimi po drogach niepublicznych. A tam nie obowiązują przepisy o ruchu drogowym. Zatem jeżdżący quadem na drodze osiedlowej czy po łące nie musi posiadać uprawnień.

(...)

Elżbieta Sitek
zdj. Andrzej Mitura

Jest to fragment artykułu. Całość w tradycyjnej, drukowanej wersjii miesięcznika „Policja 997”.

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)