Żebraczy biznes

Z Komendy Głównej Policji do komend wojewódzkich poszło pismo – koncepcja. Dotyczyła zwalczania handlu ludźmi w aspekcie zmuszania ofiar do żebractwa. Podstawowy problem jest taki, że nikt nie wie, jaka jest skala zjawiska. To dopiero trzeba sprawdzić. Wniosek: sprawdzać będą wszyscy. Prewencja i kryminalni.

A jeżeli okaże się, że przestępstwa nie ma? „Należy przedsięwziąć działania zmierzające do zniechęcenia osób żebrzących – cudzoziemców do zajmowania się tym procederem” – czytamy w piśmie, którego autorem jest Centralny Zespół dw. z Handlem Ludźmi KGP.

SPOSÓB NA ŻYCIE

Rzeczywiście coś jest na rzeczy. O dzieciach sprzedawanych do żebrania pisał już w lipcu ub.r. tygodnik „Polityka”. Wtedy po raz pierwszy zawrzało. Medialnie, ministerialnie, no i w Policji też. Przykładowo w sierpniu na roboczym spotkaniu międzyresortowego zespołu do spraw zwalczania i zapobiegania handlowi ludźmi postanowiono, że w czterech miastach – Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Rzeszowie – trzeba przeprowadzić kampanię na temat zapobiegania ulicznemu żebractwu.
 

(...)
 

LICZBY

Najważniejszy kłopot to brak danych. W ogóle.

– Policja dotychczas nie wyodrębniała danych o wykroczeniach związanych z żebractwem i nie wiadomo, jaka jest skala zjawiska i jakie jest zagrożenie tego typu wykroczeniami – mówi podinsp. Maciej Romanowski z Centralnego Zespołu do walki z Handlem Ludźmi KGP. – Jedyne dane, jakie udało się zebrać, są bardzo ogólne i niereprezentatywne. To utrudnia rozpoznanie.
Dane zebrało w sierpniu ub.r. Biuro Prewencji KGP. Wynika z nich, że od stycznia 2007 r. do sierpnia 2008 do sądów (grodzkiego bądź rodzinnego i nieletnich) skierowano 76 wniosków o popełnienie czynów z art. 58 i 104 k.w., obejmując nimi 60 osób, w tym 37 małoletnich. Madatów karnych było 16.

– Sama liczba mandatów czy wniosków niewiele mówi. Nie wiemy, w jakim wieku są sprawcy i ofiary, jakiej są narodowości – mówi Romanowski.
– Na podstawie tych liczb nie da się wyciągnąć wniosków co do zorganizowanego charakteru czynów czy ich powiązania z handlem ludźmi.
 

(...)
 

Jak na razie trochę więcej wynika z wiedzy operacyjnej. W bazie Systemu Informacji Operacyjnej było 431 meldunków informacyjnych dotyczących żebractwa. W siedmiu przypadkach zostały ustalone powiązania osobowe, które wskazują na zorganizowany charakter procederu. Młode matki są werbowane głównie w Mołdawii i na Ukrainie do rzekomo dobrze płatnej pracy w Polsce. Najczęściej ma być to opieka nad starszymi ludźmi. Przyjeżdżają do nas z dziećmi i tu zmuszane są do żebractwa. Tyle że do tej pory Policji udało się rozbić tylko jedną taką grupę, która do żebrania wykorzystywała ofiary handlu ludźmi. Grupę tę w 2007 roku rozpracował rzeszowski CBŚ.
 

(...)
 

HANDEL
 

(...)
 

Takich pokrzywdzonych policjanci znaleźli pięć. Schemat był ten sam. Zawsze werbowano osoby biedne i zawsze proponowano im dobrą pracę. Najbardziej hodliwym „towarem” były matki z dziećmi, a także dzieci z ułomnościami, niepełnosprawne. Na miejscu dzieci faszerowano lekami i głodzono – żeby były spokojne, apatyczne, smutne, żeby wzbudzały litość. Wszystkie zebrane pieniądze były ofiarom zabierane. Jakikolwiek sprzeciw kończył się użyciem przemocy. Za zwerbowaną rodzinę werbownik dostawał około 200 dolarów.

– Akt oskarżenia był gotowy pół roku po rozpoczęciu śledztwa. Największy problem był z kwalifikacją prawną, bo niektórzy prokuratorzy uważali, że jest to tylko żebractwo i kwalifikuje się tylko na wykroczenie. Nie dostrzegali w tej sprawie handlu ludźmi – mówią funkcjonariusze CBŚ.

Dziś sprawa jest już zakończona prawomocnymi wyrokami.
 

(...)
 

TRUDNOŚCI

To jedyna jak dotąd sprawa, która potwierdziła istnienie żebractwa w kontekście handlu ludźmi. Być może są inne takie grupy, ale dowodów procesowych na to nie ma.

– To są sprawy trudne i czasochłonne. Wymagają ogromnego wysiłku. Zdarza się, że po dwóch latach pracy operacyjnej wciąż nie ma dowodów procesowych – mówi nadkom. Marek Wyszkowski, kierownik Centralnego Zespołu do walki z Handlem Ludźmi.
Policjanci w terenie dodają: – Generalnie sprawy o handel ludźmi są trudne – to jedno, po drugie żebractwo w kontekście handlu ludźmi jest zjawiskiem marginalnym.
 

(...)
 

CO DALEJ?

Propozycje dalszych działań wysłane do komend wojewódzkich zakładają, że problemem muszą się zająć wszystkie służby. Przede wszystkim trzeba rozpoznać zjawisko żebractwa, potem sprawdzić, czy są jakieś symptomy wskazujące na istnienie handlu ludźmi albo działania zorganizowanych grup przestęczych. Ważne, by zwrócić uwagę na dzieci i osoby kalekie – czy są zmuszane do żebrania. I wymieniać się informacjami. Jeśli prewencja coś zauważy, ma informować kryminalnych. Oczywiście są jednostki, w których od dawna tak to działa.

(...)

Anna Krawczyńska
zdj. Przemysław Kacak

Jest to fragment artykułu. Całość w tradycyjnej, drukowanej wersjii miesięcznika „Policja 997”

Żebractwo a prawo

Kodeks wykroczeń:

Art. 58. § 1. Kto, mając środki egzystencji lub będąc zdolny do pracy, żebrze w miejscu publicznym, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.
§ 2. Kto żebrze w miejscu publicznym w sposób natarczywy lub oszukańczy, podlega karze aresztu albo ograniczenia wolności.
Art. 104. Kto skłania do żebrania małoletniego lub osobę bezradną albo pozostającą w stosunku zależności od niego lub oddaną pod jego opiekę, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Kodeks karny:

Art. 253 – § 1. Kto uprawia handel ludźmi nawet za ich zgodą, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 2. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, zajmuje się organizowaniem adopcji dzieci wbrew przepisom ustawy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)