STOP! Kontrola COVID-19

Koronawirus COVID-19 obecny jest w 210 krajach i terytoriach na całym świecie. 30 kwietnia br. zarejestrowano ponad 3,2 mln przypadków zachorowania i ponad 200 tysięcy zgonów z powodu COVID-19. Większość państw zamknęła granice i wstrzymała lub ograniczyła transport lotniczy i kolejowy.

Przez 13 lat, które minęły od przystąpienia Polski do Strefy Schengen, przyzwyczailiśmy się do swobodnego przemieszczania się  po Europie. W związku z zagrożeniem epidemiologicznym kontrole na przejściach granicznych powróciły, a rząd zdecydował o zamknięciu wjazdu do Polski obywateli innych krajów.

KONTROLE SANITARNE

Polska graniczy z 7 krajami. Długość granicy państwowej RP to 3511 km. Z Republiką Federalną Niemiec to obszar 489 km. Od 15 marca br. międzynarodowy osobowy transport kolejowy i lotniczy został zawieszony, a granice zostały zamknięte dla większości cudzoziemców.

Zaczęło się od zapobiegawczych działań wdrażania kontroli sanitarnych na głównych przejściach granicznych. W pierwszej kolejności kontrole uruchomione zostały na zachodniej granicy kraju i miały objąć szczególnie zbiorowy transport drogowy. Wprowadzone kontrole sanitarne 10 marca br. oraz karty lokalizacyjne wypełniane przez każdego wjeżdżającego na teren RP miały zapobiec niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Jak zaznaczał GIS, było to pierwsze tego typu rozwiązanie w Europie. Premier Matusz Morawiecki na konferencji prasowej, w której uczestniczył również Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk, poinformował, że przygotowywane jest wdrożenie specjalnej infrastruktury na wszystkich przejściach samochodowych, przejazdach kolejowych i portach. Na przejściach granicznych zaczęły powstawać specjalne punkty sanitarne.

– Kontrolowane mają być wszystkie środki transportu zbiorowego. W ciągu kilkudziesięciu godzin całość granic Polski zostanie zabezpieczona – mówił na konferencji rządowej szef MSWiA Mariusz Kamiński.

Granica z Niemcami została potraktowana priorytetowo. Na przejściach granicznych w Kołbaskowie, Świecku, Olszynie – Forst i Jędrzykowicach najwcześniej zaczęto mierzyć temperaturę i zbierać karty lokalizacyjne podróżnych. Granicę w Świecku zwykle przekraczało dziennie około 100 autokarów i niemal 1000 busów.

KRYTYCZNY MOMENT

Rozporządzenie ministra SWiA z 13 marca br. przywróciło tymczasową kontrolę graniczną osób przekraczających granicę państwową stanowiącą granicę wewnętrzną UE na okres od 15 marca br. do 24 marca br. Rozporządzenie ograniczające możliwość wjazdu na terytorium RP cudzoziemcom było nowelizowane kilkukrotnie, pozwalając zmienić charakter niektórych przejść granicznych i przedłużając okres kontroli granicznych do 3 maja br. z możliwością kolejnych przedłużeń.

Władze niemieckie chwilę później również wprowadziły tymczasowe kontrole graniczne i zakazy wjazdu na swój teren obcokrajowcom.

Zamknięcie granic spowodowało olbrzymie utrudnienia w ruchu tranzytowym i wielokilometrowe korki. W miejscach wyznaczonych rozporządzeniem czas oczekiwania na przekroczenie granicy przekraczał 30 godzin.

– Początkowo most w Słubicach, Gubinie, Kostrzynie nad Odrą i Zgorzelcu były miejscami kontroli, w których granice przekraczać można było tylko w ruchu pieszym – mówi mjr SG Joanna Konieczniak, rzecznik prasowy komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej. Oprócz przejścia w Świecku rozporządzenie dopuszczało również ruch drogowy w punktach w Jędrzychowicach, Krajniku Dolnym, Olszynie i Kołbaskowie.

Główna kumulacja pasażerów chcących przekroczyć granicę nastąpiła w Świecku, do którego prowadzi autostrada federalna A2, jedna z ważniejszych tras europejskich. Sytuacja stawała się z godziny na godzinę coraz bardziej napięta. Korek rósł w tempie błyskawicznym, osiągając w kulminacyjnym momencie około 40 km.

– Skanalizowanie ruchu w wyznaczonych miejscach, liczba osób podróżujących po Europie i przez granicę polsko-niemiecką, poddawanie kontroli wszystkich osób, które chciały przekroczyć granicę, sprawdzanie każdemu z nich temperatury ciała, oczekiwanie na wypełnienie kart lokalizacyjnych (niekiedy 20 minut od jednej osoby), złośliwe blokowanie dojazdu innym kierowcom do granicy kierowcom tirów, blokada całej autostrady przez niezadowolonych kierowców z Litwy – wszystko to spowodowało wydłużenie oczekiwania na przekroczenie granicy państwowej w tych pierwszych dniach – mówi mjr SG Joanna Konieczniak.

W związku z tą sytuacją minister SWiA zobligował wojewodów z regionów przygranicznych do zorganizowania pomocy dla osób oczekujących na przekroczenie granicy.

– Na granicy z Niemcami zadania Policji rozszerzyły się o monitorowanie sytuacji związanej z obostrzeniami oraz wypełnianiem kart lokalizacyjnych przez kierowców i pasażerów. Oprócz policjantów z Oddziału Prewencji Policji do realizacji zadań na granicy oddelegowani byli funkcjonariusze z powiatów gorzowskiego, żarskiego, krośnieńskiego oraz słubickiego – mówi nadkom. Marcin Maludy, rzecznik prasowy KWP w Gorzowie Wlkp.

Według rozporządzenia ministra SWiA do Polski od 15 marca br. mogli wjechać tylko obywatele RP oraz cudzoziemcy, którzy są małżonkami albo dziećmi obywateli RP, dysponujący Kartą Polaka, szefowie misji dyplomatycznych oraz personel dyplomatyczno-konsularny, cudzoziemcy posiadający prawo stałego lub czasowego pobytu na terytorium RP, mający zezwolenie na pracę i cudzoziemcy, którzy prowadzą środek transportu służący do przewozu towarów.

KONWOJE SANITARNE

16 marca br. Litwini w ramach protestu na przejściu w Świecku zablokowali pas ruchu. Litewski premier Saulius Skvernelis za pośrednictwem Facebooka apelował do swoich rodaków o cierpliwość i odblokowanie drogi.

– Wiem, że mieliście nadzieję na szybsze i bardziej komfortowe rozwiązanie. Rozmowy trwały trzy doby. (…) Tak niczego nie osiągniecie. Bardzo was proszę o przerwanie blokady drogi i szykowanie się do podróży na Litwę – pisał premier Skvernelis.

Według danych MSZ Litwy na granicy utknęło ponad 400 litewskich samochodów. Na przejściu granicznym w blokadzie uczestniczyli również obywatele Łotwy, Białorusi i Estonii. Cudzoziemscy kierowcy wjeżdżający do Polski musieliby się poddać 14-dniowej kwarantannie.

– Podczas protestów Litwinów w Świecku powstało na miejscu centrum operacyjne, które koordynowało całą sytuację. Dowódcą był I zastępca komendanta wojewódzkiego Policji w Gorzowie Wlkp. mł. insp. Bogdan Piotrowski, mający do dyspozycji ponad 100 funkcjonariuszy z oddziału prewencji i nieetatowych jednostek powiatowych i miejskich niemal ze wszystkich pionów, również negocjatorów. Do momentu zawarcia umów międzynarodowych i porozumień z konsulem sytuacja była bardzo nerwowa – mówi rzecznik lubuskiej policji.

Negocjacje z obywatelami państw nadbałtyckich zakończyły się o godz. 23.30 tego samego dnia.

Na szczeblu ministerialnym została podjęta decyzja o umożliwieniu protestującym przejazdu w konwoju sanitarnym pod eskortą Policji. Zdecydowano, że busy i autokary pojadą w „białym konwoju” do przejścia granicznego z Litwą w Budzisku. Trasa tej eskorty to blisko 800 km. Konwój z powodów sanitarnych nie mógł się nigdzie zatrzymywać po drodze.

Z kolei kierowcy osobówek zostali skierowani w podróż promem (przeprawa pustych aut) i pociągiem ze stacji we Frankfurcie nad Odrą.

W eskorcie uczestniczyli funkcjonariusze z garnizonów lubuskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, stołecznego i podlaskiego. Pilotowane przez policjantów grupy liczące po kilkadziesiąt aut i autokarów przejeżdżały przez terytorium Polski o różnych godzinach. Łącznie przeprowadzono 15 konwojów sanitarnych.

17 marca zapadła decyzja o otwarciu kolejnych przejść granicznych i zmianie charakteru kilku już działających. Na czterech punktach kontrolnych z Niemcami rozszerzony został zakres ruchu. Trudna sytuacja na przejściach granicznych powoli się stabilizowała.

Podczas jednej doby na granicach wewnętrznych (Niemcy, Czechy, Słowacja, Litwa) z 17 na 18 marca br. odprawionych zostało 52 tys. osób – donosiła Straż Graniczna w komunikatach.

– Obecnie ruch dozwolony jest w punktach kontrolnych w Kostrzynie nad Odrą, Słubicach, Świecku, Olszynie, Gubinie, Zgorzelcu, Jędrzychowicach, Zawidowie, Jakuszycach i Kudowie-Słone – potwierdziła mjr SG Joanna Konieczniak.

Usprawnieniem było również wprowadzenie elektronicznej ewidencji sanitarnej 20 marca br.

W okresie od 15 marca do 14 kwietnia w zasięgu Nadodrzańskiego Oddziału SG skontrolowane zostało blisko 163 tys. pojazdów oraz około 338 tys. osób. A w czasie świąt wielkanocnych kontroli zostało poddanych 10 483 osoby.

WSPÓŁPRACA MIĘDZYNARODOWA

Graniczne punkty kontrolne funkcjonują całodobowo. 7 dni w tygodni, 24 godziny na dobę służbę pełnią również funkcjonariusze Polsko-Niemieckiego Centrum Współpracy Służb Granicznych, Policyjnych i Celnych w Świecku. Po niemieckiej stronie PNCW, które funkcjonuje od grudnia 2007 roku, służy 42 funkcjonariuszy, po stronie polskiej 22, w tym 8 policjantów.

– Jest to pierwsza i największa tego typu placówka w Polsce. Obszar odpowiedzialności PNCW Świecko to właściwość terytorialna województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego i dolnośląskiego, a w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia cały obszar Polski i Niemiec – mówi kom. Sylwester Ksiuk, kierownik Sekcji Międzynarodowej Współpracy Policji w Świecku Wydziału Wywiadu Kryminalnego KWP w Gorzowie Wlkp.

Służby RFN wchodzące w skład PNCW to policja federalna, policja landowa Mecklenburgii, policja Branderburgii, policja Sak-sonii oraz policja z Berlina i służba celna.

Przed wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemiologicznego współpraca odbywała się na podstawie bezpośrednich kontaktów przedstawicieli poszczególnych służb, omawianiu zdarzeń, wspólnych odpraw służbowych, przekazywaniu wniosków oraz informacji metodą tradycyjną, na papierze bez zachowania szczególnych środków ostrożności.

– Obecnie sytuacja jest znacznie utrudniona, ponieważ w związku z zachowaniem środków ostrożności decyzją służb niemieckich funkcjonariusze policji niemieckiej opuścili wspólne pomieszczenie (tzw. salę operacyjną) i pracują pojedynczo w dwóch budynkach. Jest to utrudnienie, jeżeli liczba wniosków w ciągu roku przekracza ponad 20 tysięcy – mówi o codziennej służbie w czasie pandemii kom. Sylwester Ksiuk.

– Obecnie nie ma też możliwości korespondowania drogą elektroniczną, z uwagi na uwarunkowania prawne dotyczące bezpiecznego przesyłania danych.

ZŁAPANI NA GRANICY

Zabezpieczony zostały również pas graniczny, tzw. zielony. Granica państwa jest kontrolowana przez mobilne patrole Straży Granicznej. W początkowej fazie zamykania granic policjanci również brali udział w tych działaniach.

Zamknięcie granic pomogło w zatrzymaniu kilku poszukiwanych listem gończym, jak choćby 37-latka, który w trakcie przekraczania granicy w Kostrzynie nad Odrą został skontrolowany i okazało się, że jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Płocku od blisko 2 lat na podstawie 5 listów gończych. Podobnie jak poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Zgorzelcu Polak, który został skontrolowany przez funkcjonariuszy ze Wspólnej Polsko-Niemieckiej Placówki w Ludwigsdorfie. A 23-letni obywatel Ukrainy, zatrzymany przez funkcjonariuszy SG, do Polski dostał się, pokonując nielegalnie wpław Nysę Łużycką.

Kwiecień na granicy zachodniej RP był okresem przemodelowania służb policyjnych.

– Duży nacisk kładziony jest właśnie na monitorowanie sytuacji związanej z przestrzeganiem obostrzeń wynikających z nowych przepisów. Ale poziom ich wykonywania przez policjantów, a zwłaszcza błyskawiczny proces adaptacji funkcjonariuszy do nowej sytuacji i szybkiego w związku z tym działania, jest naprawdę imponujący. Widać to było zwłaszcza na początku, tu w lubuskiem, kiedy korek na przejściu granicznym w Świecku zahaczał o Berlin! Mimo naszych codziennych zadań, z realizacji których nikt nas nie zwolnił, zdaliśmy ten egzamin – mówi nadkom. Marcin Maludy. Cała polska Policja – dodaje rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka.

IZABELA PAJDAŁA

zdj. Zespół Prasowy w KWP w Gorzowie Wlkp.

A
A+
A++
Ocena: 0/5 (0)